Åkesson: nauczać o islamskim terroryzmie
Europa i reszta świata | Styczeń 27, 2011 o godzinie 14:04
Jimmie Åkesson zabrał po raz kolejny głos w obiegającej Szwecję debacie o islamskim terroryzmie. Lider Szwedzkich Demokratów chce, aby w tamtejszych szkołach zaczęto informować o zagrożeniach wynikających z obecności w kraju przedstawicieli radykalnego islamu. Debata na ten temat ma związek z wybuchem dwóch bomb do którego doszło 12 grudnia w Sztokholmie. W centrum szwedzkiej stolicy zginęła wówczas jedna osoba, a dwie zostały ranne. Przed zamachem do redakcji jednej z agencji informacyjnych dotarła wiadomość w której islamski terrorysta przyznaje, iż ten akt jest wynikiem obecności Szwedów w Afganistanie. Wezwał także do rewolucji mudżahedinów w Szwecji.
Lider antyimigracyjnych Szwedzkich Demokratów (Sverigedemokraterna) w artykule opublikowanym 25 stycznia w liberalnym dzienniku „Dagens Nyheter” zwraca uwagę na coraz większe zagrożenie płynące ze strony przebywających w Szwecji muzułmanów. Jego zdaniem rząd powinien przygotować krajowy plan działania walki z terroryzmem który miałby przede wszystkim zmienić przepisy tak aby uniemożliwiały one wyjazdy wyznawców islamu ze Szwecji na obozy szkoleniowe dla grup terrorystycznych. Åkesson domaga się położenia większego nacisku na edukowanie uczniów w sprawie islamskiego terroryzmu dodając, że nie rozumie powodu dla którego szwedzkie szkoły mogą informować i przestrzegać przed zagrożeniami płynącymi z ideologii nazistowskiej, zaś nie podejmują tematu poważnych zagrożeń dla społeczeństwa Szwecji. Lider SD podkreślił, że w szkołach bada się wpływy ideologii nazistowskiej, zaś pomija się kwestię popularności islamskiego ekstremizmu wśród wyznającej tą religię młodzieży. Podaje wyniki badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w duńskim Aarhus według których, jeden na czterech młodych muzułmanów studiujących na tej uczelni przyznaje się do sympatyzowania z radykalnymi wyznawcami islamu.
Zdaniem Jimmiego Åkessona wszelkie próby zbadania i zwalczania tego problemu są torpedowane przez polityczną poprawność. Jej przykładem jest przemilczanie przez media radykalnych wypowiedzi przedstawicieli środowisk muzułmańskich w Szwecji takich jak opinia duchownego Abda al Haqq Kielana który kilka lat temu powiedział, iż ma wątpliwości co do możliwości uczestnictwa kobiet w życiu poza domem. Podobna opinia wyrażona przez przedstawiciela szwedzkich środowisk konserwatywnych czy nacjonalistycznych spotkałaby się z ogólnym oburzeniem tamtejszych mediów. Åkesson w swoim artykule radzi ostrożnie podejść do opinii rządu i przedstawicieli mediów, którzy głoszą potrzebę podjęcia szerszej współpracy z organizacjami muzułmańskimi w Szwecji. Nie neguje on potrzeby takich działań lecz chce jednocześnie, aby tym problemem zajmowało się państwo, gdyż sama społeczność muzułmańska nie tylko nie zwalczy problemu ekstremizmu lecz częstokroć stara się go wspierać. Na powiązania np. Rady Muzułmańskiej w Szwecji (SMC) z radykalnym islamem może wskazywać przyjmowanie pieniędzy na budowę meczetów z najniebezpieczniejszych państw Bliskiego Wschodu.
Artykuł lidera SD opublikowany we wtorek w „Dagens Nyheter” miał być zapowiedzią tematu środowej debaty w szwedzkim parlamencie. Zainicjowana przez Sverigedemokraternę dyskusja jasno pokazała, że politycy rządzący Szwecją nie chcą wyjść poza schemat politycznej poprawności i tzw. „tolerancji” chcąc dalej brnąć w rozwiązania które zupełnie się nie sprawdziły. Minister Sprawiedliwości Szwecji Beatrice Ask podkreśliła, że społeczeństwo jej kraju powinno nadal być otwarte i pozwalać wierzyć i myśleć tak jak się chce, zaś tą harmonię zakłócić chcą różnego rodzaju ekstremiści którzy (niezależnie od celów) używają przemocy. Ask starała się jednak bagatelizować grudniowy zamach mówiąc, iż jego motywy i wykonawcy nie są jeszcze do końca zbadani. Narzędziem do „walki z ekstremizmem” powinno zaś być umożliwienie ludziom zdobycia wyższego wykształcenia oraz stworzenie większej ilości miejsc pracy oraz możliwość „realizacji marzeń”. Przedstawiciel socjaldemokratów Sven-Erik Osterberg stwierził natomiast, że zamach był przykładem sprzeciwu wobec tolerancyjnej i otwartej Szwecji lecz nie można zrzucać zbiorowej winy na muzułmanów i należy z nimi współpracować przy jednoczesnym wprowadzeniu surowszych wymogów dla szkół religijnych. Maria Ferm z Partii Zielonych mówiła natomiast o poczuciu winy ze strony szwedzkiego społeczeństwa (!) które m.in. przez głosowanie na ludzi pokroju Åkessona powoduje frustrację wśród muzułmanów. Lekiem na ich ekstremizm ma być jej zdaniem zapewnienie wyznawcom islamu mieszkań i pracy.
W dalszej części debaty niektórzy politycy Riksdagu skupili się na atakowaniu Sverigedemokraterny i jej antyimigracyjnych poglądów. Åkesson stwierdził natomiast, że istnienie ekstremizmu jest, także winą rządu który nie potrafi należycie zwalczać terroryzmu i tropić przedstawicieli islamskiego fundamentalizmu. Podkreślił, iż miejsca pracy i mieszkania dla muzułmanów nie załatwią problemu, gdyż międzynarodowe badania naukowe dowodzą, że wśród terrorystów sporą część stanowią ludzie wykształceni i zaliczający się do wyższych stanów społecznych w krajach z których pochodzą. Rozwiązaniem problemu jest więc zaostrzenie przepisów prawa, a także nacisk na edukację młodych ludzi. Lider SD zwrócił również uwagę na nietolerancję ze strony muzułmanów którzy atakowali znanego rysownika Larsa Vilksa za publikowanie satyrycznych rysunków z wizerunkiem Mahometa. Wnioskując z przebiegu debaty w Riksdagu, wśród szwedzkich sił politycznych panuje konsensus w sprawie muzułmanów i nie należy spodziewać się rewizji proimigranckiej polityki tego kraju…
MM
Tags: Sverigedemokraterna, Szwecja, Szwedzcy Demokraci
Tweeter
Facebook
Digg
Delicious
Stumble
RSS Feed

„Maria Ferm z Partii Zielonych mówiła natomiast o poczuciu winy ze strony szwedzkiego społeczeństwa (!) które m.in. przez głosowanie na ludzi pokroju Åkessona powoduje frustrację wśród muzułmanów. Lekiem na ich ekstremizm ma być jej zdaniem zapewnienie wyznawcom islamu mieszkań i pracy.”
Przepraszam bardzo, ale to już jest totalny absurd. Niby dlaczego oni mają być na specjalnych zasadach?! Tak jak inni, w tym również wyznawcy innych religii, są tam gośćmi, więc muszą dostosować się do panujących zasad. Imigranci powinni być traktowani na takich samych zasadach (a może nawet w niektórych kwestiach ograniczonych) jak my. Skoro już przyjechali do Szwecji, to niech szukają pracy i mieszkań jak szwedzcy obywatele, emigracja bez planów to duże ryzyko, to bezsens.