Apel absolwentów toruńskiej uczelni: Nie bądźmy obojętni! | Narodowcy.net

Apel absolwentów toruńskiej uczelni: Nie bądźmy obojętni!

Absolwenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej w Toruniu apelują do polski władz, parlamentarzystów i organizacji o pomoc ws. trzech studentów tej uczelni, którzy, zdaniem ukraińskich służb,  dopuścili się aktu chuligańskiego na Cmentarzu Orląt Lwowskich.

Studenci przygotowywali etiudę filmową z okazji 100. rocznicy obrony Lwowa. Próbowali użyć dwóch świec dymnych do inscenizacji przy grobach polskich żołnierzy. Szerzej o zajściu pisaliśmy tutaj: Polscy studenci zatrzymani na Ukrainie.

Absolwenci WSKSiM wyszli dziś z inicjatywą utworzenia wydarzenia na Facebooku Solidarni ze studentami, by w ten sposób okazać swoje wsparcie dla kolegów. Ponadto apelują m.in. do prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego oraz polskich parlamentarzystów o podjęcie kroków w tej sprawie. Jedynym, który zareagował (już kilka dni temu, gdy dowiedzieliśmy się o sprawie) był poseł Robert Winnicki.

W apelu absolwentów czytamy:

Pewne jest, że trójka studentów nie pojechała na Ukrainę, by palić groby, dewastować je lub działać na szkodę społeczeństwa ukraińskiego. Oczywiście pewne grupy w Polsce i za granicą upatrują w czynie Polaków chęć szargania pamięci osób spoczywających na ukraińskiej ziemi lub uważają to po prostu za prowokację. Należy pamiętać, że na zachodniej Ukrainie w mogiłach znanych i nieznanych spoczywają tysiące Polaków pomordowanych przez Rosjan, Niemców oraz Ukraińców w I poł. XX wieku.

Wspominają także o Rzezi Wołyńskiej, w tym o wydarzeniach z Huty Pieniackiej, gdzie wymordowanych zostało przez oddział SS Galizien wraz z formacjami UPA ponad 800 Polaków. Pomnik przypominający o tragedii był wielokrotnie dewastowany, malowano na nim ukraiński tryzub czy napisy w języku ukraińskim. W apelu czytamy także:

Zatrzymani studenci również nie szukali pomsty. Chcieli natomiast upamiętnić polskich Bohaterów, obrońców Lwowa.  Do tej historii odwołujemy się, ponieważ pokazuje ona, że pomimo wielkiej krzywdy doznanej od Ukraińców Polacy chcą dbać o pamięć pomordowanych, a nie szukać zemsty. Nagrywanie materiałów filmowych o bohaterach walczących i poległych nie jest i nie powinno być traktowane w kategorii przestępstwa, a tak zostali potraktowani studenci przez władze ukraińskie.

Autorzy apelu wspominają także o akcji “Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”, w ramach której porządkowane są groby na Kresach.  Osoby biorące udział w akcji w czasie rozmów wskazywały, że często porządkując cmentarze znajdują także groby Ukraińców lub Niemców. Nie pozostają obojętni na takie nagrobki i również starają się je doprowadzić do porządku. 

Absolwenci za nieprofesjonalne uważają nagrywanie oraz używanie rac dymnych bez zgody stosownych władz, jednakże zarzuty im stawiane nie są zasadne do czynu, jakiego się dopuścili. Mówił o tym także prof. Mieczysław Ryba w wywiadzie dla Radia Maryja.

To wydaje się świadczyć o tym, jaki jest stosunek władz ukraińskich, szczególnie Galicji Wschodniej, do Polski i Polaków, jeśli chce się robić taką pokazową rzecz (…) Działania strony ukraińskiej nijak się mają do tego, co zwie się praworządnością czy utrzymywaniem dobrych stosunków między Polakami a Ukraińcami.

Przetrzymywani studenci należą do organizacji patriotyczny oraz pro-life. Dziś czeka ich kolejne przesłuchanie. Są opieką prawnika i konsula. Wiemy, że przebywają w mieszkaniu, ale mają nadzór. Codziennie muszą się także stawiać na kontrolę służb, a ich telefony są podsłuchiwane.

Źródło: Solidarni ze studentami/Radio Maryja

Komentarze