Biedroń zbulwersowany pytaniem Olejnik na antenie TVN24 | Narodowcy.net

Biedroń zbulwersowany pytaniem Olejnik na antenie TVN24

Podczas rozmowy Moniki Olejnik z Robertem Biedroniem na antenie TVN24 doszło do spięcia po tym jak prezydent Słupska został zapytany o aferę pedofilską w Słupskim Ośrodku Kultury. Poza tym słupski ratusz ma problem z mobbingiem i wysokim długiem.

Na pytanie o aferę pedofilską Biedroń odpowiedział:

W waszej telewizji dochodziło także do sytuacji bulwersujących, do molestowań. Pisały o tym wszystkie media. Czy to oznacza i czy pani potwierdzi, że pani szef, właściciel państwa koncernu, ponosi za to odpowiedzialność?

Prezydent Słupska twierdził również, iż ciekawym jest fakt, że afera wyszła w czasie ogłoszenia jego nowych planów politycznych. Jednak jak donoszą “Sieci” podejrzany o pedofilię Paweł K. dalej prowadzi lekcje tańca w jednej z prywatnych szkół.

Biedroń został zapytany również o relacje z Grzegorzem Schetyną:

Niech Grzegorz się nie maże, że ja nie chcę od niego odebrać telefonu. Ja się mogę z nim spotkać i rozmawiać o Polsce, bo to jest bardzo ważne. Będę rozmawiać o Polsce ze wszystkimi prodemokratycznymi siłami. Ja bardzo kibicuję zresztą Platformie Obywatelskiej, żeby się ogarnęła, bo słabość PO to słabość opozycji prodemokratycznej

Warto dodać, że poza wyżej wymienionymi problemami Roberta Biedronia istnieje również problem mobbingu.

Niesmak pozostał, bo sprawę zamieciono pod dywan. 70 proc. pracowników biblioteki miejskiej uznało w ankiecie, że jest przez dyrektorkę poddanych mobbingowi. Nie wyciągnięto żadnych konsekwencji, dyrektorka poszła na półroczne zwolnienie lekarskie, a gdy sprawa przycichła, wróciła do pracy

– mówi radny PO Bogusław Dobkowski badający sprawę w ramach komisji rewizyjnej.

Robert Biedroń miał także niedopuścić do przeprowadzenia anonimowej ankiety przez Państwową Inspekcję Pracy, ponieważ sondaż wykazał, że ponad 3/4 ankietowanych nie uważa go za dobrego samorządowca.

Jak donosi “Sieci”, oddłużenie miasta jest mitem. Pod koniec kadencji poprzedniego prezydenta miasta oceniano, że w 2025 roku dług miasta będzie wynosił 60 mln złotych. Dziś ocenia się to na 160 mln.

Afera pedofilska, mobbing, wzrost zadłużenia. Czy po ewentualnym ogólnopolskim sukcesie politycznym Robert Biedroń zostawi Polskę w takim samym stanie jak Słupsk?

źródło: tvp.info, gp24.pl

Komentarze