> Czy nacjonalizm jest tożsamy z katolicyzmem?

Jędrzej Świder: Czy nacjonalizm jest tożsamy z katolicyzmem?

W środowisku narodowym zawsze żywa była dyskusja na temat stosunku nacjonalizmu do katolicyzmu i na odwrót. W polskim ruchu narodowym dyskusje na ten temat są obecnie bardzo żywe. A to ze względu na upowszechnienie się wśród ogromnej liczby obecnego duchowieństwa nurtu katolicyzmu liberalnego. Postawił on znak równości pomiędzy zdrowym nacjonalizmem a zwyrodniałym szowinizmem. Dzięki nauczaniu takich wielkich duchownych jak świętej pamięci Papież Pius XI czy Sługa Boży kardynał prymas Stefan Wyszyński  doskonale wiemy, że nauka katolicka nie zakazuje zdrowego nacjonalizmu. Wręcz przeciwnie – uświęca go i umacnia. W tym momencie należy zadać sobie zasadnicze pytanie. Skoro nacjonalizm nie stoi w sprzeczności z nauką katolicką to czy przypadkiem nie jest tożsamy z katolicyzmem?

Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba w pierwszej kolejności wyjaśnić czym jest nacjonalizm. Otóż jest to postawa społeczno-polityczna, stawiająca naród jako najwyższe dobro w sferze życia i polityki lub, jak kto woli, umiłowanie własnego narodu. Pierwsze ruchy, które można określić mianem nacjonalistycznych pojawiły się w 2. połowie XIX wieku we Francji, Włoszech i nieistniejącej wtedy na mapach Polsce. Pewne jest, że powstały w sposób całkowicie od siebie niezależny i że żaden z nich nie był początkowo szczególnie związany z katolicyzmem. Nie był też wobec niego wrogi czego dowodzi np. twórca nacjonalizmu francuskiego Charles Maurras i jego uznanie dla Kościoła Katolickiego w tworzeniu  francuskiej tożsamości, a także Polska Liga Narodowa do której należało w okresie jej działalności wielu księży.

Przyczyna powstania ruchów nacjonalistycznych

Były one swego rodzaju reakcją na panujący w takich krajach jak Niemcy czy Wielka Brytania wszechobecny materializm czy szowinizm. W tych krajach bowiem od czasu tzw. rewolucji protestanckiej mającej miejsce w 1. połowie XIX wieku dochodziło stopniowo do obniżania się  lub wręcz całkowitego zaniku norm moralnych, co doprowadziło do upowszechnienia się wśród tych krajów wyżej wspomnianych ideologii. Cała bowiem istota protestantyzmu polegała na podważeniu wszystkich dotychczasowych dogmatów Kościoła Katolickiego i norm moralnych z nich płynących. Wskutek tego najpierw we wspomnianych przeze mnie krajach protestanckich zapanowały bezwzględne egoizmy dynastyczne.

W wyniku tego owe państwa zaczęły rozszerzać swoją potęgę, skupiając wszystkie swoje działania na wyznaczonych przez siebie celach przed których osiągnięciem nie powstrzymywały ich żadne normy, gdyż sami je wcześniej znieśli. Dzięki temu między innymi potęgę zbudowała anglikańska Wielka Brytania i dokonało się zjednoczenie pod przewodnictwem protestanckich Prus Niemiec, których Kanclerz Otto von Bismarck sam próbował wprowadzić ideały protestantyzmu w życie poprzez tzw. Kulturkampf. Niestety, złamanie jednych norm pociągnęło za sobą złamanie kolejnych (w tym tych, które nakładają na nas obowiązki względem ojczyzny i narodu)
i tak w Wielkiej Brytanii zaczął panować nieludzki materializm, do czego w głównej mierze przyczynili się purytanie (angielska odmiana kalwinów), a w Niemczech szowinizm i antysemityzm w czym niebagatelną rolę odegrał Marcin Luter (notabene pierwszy Niemiecki fuhrer).

Sytuacja moralna krajów katolicki i protestanckich pod koniec XIX w.

Tak więc pod koniec XIX wieku kraje takie jak Niemcy czy Wielka Brytania zaczęły powoli upadać moralnie. W krajach katolickich moralność zaczęła się odnawiać dzięki odrodzeniu religijnemu, jakie towarzyszyło tamtemu okresowi. Wtedy też na świat przyszli tacy późniejsi wielcy Święci Kościoła Katolickiego jak Maksymilian Maria Kolbe. W tychże krajach zaczęły też, po pewnego rodzaju zastoju w okresie pozytywistycznym, odradzać się nastroje patriotyczne i narodowe. W tym czasie pojawiły się wspomniane przeze mnie ruchy nacjonalistyczne. Ich zadaniem było skupienie sił Francuzów, Włochów i Polaków na walce o ich miejsce pod słońcem na ziemie. Każdy z nich był obojętny religijnie, ale wydawać by się mogło, że wszystkie są na dobrej drodze by ulec pełnej katolizacji.

Losy ruchów narodowych we Francji, Włoszech i Polsce

Nacjonalizm francuski wskutek nieprzychylności francuskiego duchowieństwa zaczął zmieniać stanowisko na mniej Kościołowi przychylne. Ostatecznie osobą swojego założyciela (który został ekskomunikowany) zerwał z katolicyzmem, a ideę sprzedał na rzecz spokoju i kolaboracji z hitleryzmem. Z kolei nacjonalizm włoski wskutek osłabł w wyniku śmierci wielu swoich najwybitniejszych przedstawicieli w I wojnie światowej. Został on wkrótce wchłonięty przez ruch faszystowski.  Wykorzystał  jego retorykę w celu zdobycia poparcia Włochów i przeinaczył jego ideę. Wstawił w miejsce narodu państwo, a naród uczynił jego bezwzględnym sługą. Inaczej rzecz się miała z nacjonalizmem polskim.

Polskie duchowieństwo od początku rozumiało konieczność istnienia i działalności takiego ruchu oraz czynnie go wspierało. Działo się to zarówno przed jak i po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Dzięki temu polski ruch narodowy z pozycji całkowicie wobec katolicyzmu obojętnej przeszedł na grunt w pełni katolicki. Wyrażone jest to choćby  w broszurze ,,Kościół, Naród i Państwo” Romana Dmowskiego, u Wojciecha Kwasieborskiego w ,,Podstawach Narodowo-Radykalnego poglądu na świat” czy wreszcie u Jędrzeja Giertycha w ,,Nacjonalizmie Chrześcijańskim”.

Komplementarność katolicyzmu i nacjonalizmu

Odpowiadając na pytanie postawione w temacie należy zadać inne pytanie. Czy przedstawiciele któregoś z innych podanych przez mnie nacjonalizmów wiernie wypełniali swą ideę? Otóż jeśli przytoczymy podane przeze mnie przykłady nacjonalistów włoskich i francuskich to odpowiedź rysuje się sama – nie. Francuscy nacjonaliści zamiast walczyć o swój kraj, jego potęgę i niezależność, zgodzili się na bycie wasalami Hitlera. Postawili przez to swój interes narodowy pod interesem III Rzeszy. Tym samym stali się jednym z najwierniejszych podwykonawców wytycznych nazistów w tym Holokaustu. Nacjonalizm włoski, jak już było powiedziane, został wchłonięty przez ideę całkowicie pomijającą Boga – faszyzm. Jego przedstawiciele zaczęli, zamiast interesu narodowego, realizować interes państwa. Doprowadziło to w końcu Włochów do bratobójczej wojny i, tak jak w przypadku Francji, postawienia się w roli podwykonawcy nazistowskich wytycznych.

Polscy nacjonaliści, którzy utożsamili się z katolicyzmem przyjmując naród jako najwyższe dobro doczesne a Boga jako najwyższy ze wszystkich celów i źródło wszystkich norm w tym tych wyznaczających obowiązki wobec narodu, nie zawiedli. Do końca pozostali wierni swojej idei. Nigdy nie pogodzili się z tym, że Polska będzie tylko po części wolna albo w ogóle nie będzie wolna. Nigdy nie zgodzili się zostać podwykonawcami zbrodni swoich oprawców (komunistów, nazistów czy obecnych demoliberałów). Zawsze walczyli i dalej walczą o Wielką, Niepodległą i Katolicką

Polskę zamieszkaną przez naród nie bierny, lecz czynny, który swe siły czerpie z jedynej i prawdziwej wiary, czyli wiary katolickiej. Zatem, jak widać, stwierdzenie „nacjonalizm” jest kompatybilne z katolicyzmem. Tylko katolik lub człowiek szczerze wyznający zasady katolickiego personalizmu może szczerze i wiernie wypełniać ideę narodową. Normy, które określają nasze obowiązki tu, na ziemi (także te wobec narodu), muszą, jak stwierdził wspomniany przeze mnie Kwasieborski, brać się ze źródła nieśmiertelnego i stałego, czyli od Boga.  Stoją one na mocnym fundamencie i nie mogą zostać przez prawdziwie wierzącego człowieka zniekształcone. Z tegoż chociażby powodu hasło Marszu Niepodległości 2017 brzmiało ,,My chcemy Boga”. Polscy patrioci-nacjonaliści chcą, by ich przywiązanie do narodu i ojczyzny miało charakter stały i nieśmiertelny, a nie liścia na wietrze.

Komentarze