02 kwiecień 2017

28 marca Koło Naukowe Historyków Studentów KUL organizowało wykład "Czas rozliczeń z komuną? O Społecznym Trybunale Narodowym". Jednym z prelegentów był znany felietonista i dziennikarz śledczy, Tadeusz Marek Płużański. Pan Płużański zgodził się udzielić wywiadu dla naszego portalu.

 

 

 

Czym jest i czym się zajmuje Społeczny Trybunał Narodowy?

 

Społeczny Trybunał Narodowy to jest taka nasza odpowiedź na trwającą bezkarność komunistycznych zbrodniarzy, na bezkarność zapisaną przy okrągłym stole, kiedy to postanowiono, że nie będzie rozliczeń, nie będzie oskarżeń na komunistów, tak zwaną „grubą kreskę” zaproponowano. Były podejmowane próby, przez te ponad ćwierć wieku, żeby ten problem rozwiązać, te próby były jednak na tyle bezskuteczne, że postanowiliśmy wreszcie, widząc, że zbrodniarze i stalinowscy i ci z późniejszego okresu jeszcze żyją, zmobilizować państwo polskie w imię sprawiedliwości. Nasze orzeczenia są symboliczne, skazujemy na infamię, czyli na utratę dobrego imienia zarówno tych nieżyjących, żeby pokazać, że komunizm w Polsce istniał, że są to konkretne osoby, a to że nie żyją, to nie zwalnia z pamięci. To chodzi głównie o to, żeby Polacy wiedzieli, że coś takiego miało miejsce, a jeśli chodzi o żyjących (komunistów), to mamy nadzieję, że te nasze orzeczenia spowodują skazanie w procesie karnym. Chcemy pokazać współczesnym prokuratorom i sędziom, że można zebrać materiały dowodowe, że można przygotować taki akt oskarżenia i przeprowadzić taką sprawę. To nie jest nic takiego trudnego, trzeba chcieć i trzeba mieć wolę, żeby takie działania podjąć.

 

Żołnierze Wyklęci stali się w ostatnich latach nie tylko symbolem patriotyzmu, ale i częścią popkultury. Co sądzi Pan o wprowadzaniu Niezłomnych do kultury popularnej?

 

Nie mam nic przeciwko zupełnie, myślę że powinni być wprowadzani i są wprowadzani po latach takiej amnezji. Bo w PRLu nie można było o nich mówić i przez większość tej III RP też nie można było o nich wspominać, ich powrót do naszej historii to jest kwestia dopiero ostatnich lat i świetnie, że się to odbywa w bardzo różny sposób, że powstają książki, że powstają filmy, że mamy święto państwowe, które czyni z nich bohaterów narodowych, a nie prywatnych. Również inne formy są jak najbardziej wskazane, mnie popkultura nie przeraża, to że się robi oprawy kibicowskie, nosi koszulki z Wyklętymi czy inne gadżety, to jest tylko forma ich promocji, pokazania tego, że o nich pamiętamy, a różne środowiska chcą w różny sposób to pokazywać. Im więcej tym lepiej.

 

Często widzimy młodzież i dzieci w koszulkach z wizerunkiem Pileckiego, Inki czy z symbolem Polski Walczącej, jednak czasami zachowują się oni w sposób niegodny tych wizerunków. Czy widzi Pan jakiś sposób na zaradzenie takiemu problemowi?

 

To oczywiście nie o to chodzi w całej tej historii, jeżeli takich żołnierzy się upamiętnia nawet w formie koszulki, to do czegoś to zobowiązuje. Nie można się zachowywać niegodnie czy nieobyczajnie, to są nasze symbole narodowe, to są nasze świętości narodowe. Jeżeli już ktoś do takich ludzi wraca, czyta książkę czy kupuje sobie taką koszulkę, to powinien to robić całkowicie świadomie, powinien wiedzieć kogo upamiętnia i dlaczego to robi. Ja się w ogóle nie spotkałem z takimi wypadkami, mam wrażenie, że to w dużej mierze może być wymysł propagandy jeszcze komunistycznej, mogą tak pisać niektóre gazety czy telewizje tego typu, żeby celowo zohydzić tą sprawę.

 

Pewne środowiska, nawet w samym Lublinie, twierdzą że Żołnierze Wyklęci walczyli o obecność amerykańskich wojsk w Polsce, jakby Pan się do tego odniósł?

 

To jest wielki skrót myślowy, nie mogli walczyć o to, aby amerykańskie wojska stacjonowały w Polsce, bo nie było wtedy takiej możliwości. Oni walczyli o Polskę wolną i niepodległą, walczyli żeby pokonać sowieckiego okupanta, walczyli o to, żeby chronić ludność polską przed sowietyzacją. Wielu mogło sobie życzyć obecności wojsk amerykańskich, ale to było nierealne i oni też zdawali sobie z tego sprawę, ale przekładanie tego na dzisiejsze warunki wydaje mi się niepotrzebne, to są zupełnie inne realia, Oni na pewno by się cieszyli, że ta Polska dzisiejsza zbliża się do tej wolności, którą sobie wymarzyli. Na pewno przeszkadzałby im obecność wojsk rosyjskich czy niemiecki, ale amerykanie w tych czasach kiedy Oni walczyli byli jednak polskimi sojusznikami, więc nie przypuszczam żeby na to jakoś nastawali.

 

Rotmistrza Witolda Pileckiego nazwał Pan „Świętym polskiego patriotyzmu”, mógłby Pan to rozwinąć?

 

Rzeczywiście tak rotmistrza nazwałem, ale trochę powtarzając za swoim tatą, który właśnie takie określenie upowszechnił, a chodzi o rzeczy najważniejsze dla Polaka jak sądzę. To co robił rotmistrz, jego postawa całkowitego oddania się Ojczyźnie, wartościom narodowym, ale też Bogu. Witold Pilecki walczył o to żeby Polska była wolna, ale również o wartości bardzo konkretne, o wartości katolickie, za te sprawy oddał życie. To określenie „Święty polskiego patriotyzmu” jest taką próbą połączenia wartości świeckich, jako honor i Ojczyzna, z wartościami wyższego rzędu, czyli właśnie z wartościami katolickimi. Myślę, że rotmistrz Pilecki jest osobą, która powinna ostatecznie być wyniesiona na ołtarze, bo to jest tego typu postać. On też wyróżnia się ze wszystkich Żołnierzy Wyklętych, to było pokolenie przywiązane to Ojczyzny i do wartości katolickich, ale on wyrasta piętro wyżej. Dość przypomnieć, że życie ziemskie kończy stwierdzeniem adresowanym do żony, żeby kupiła i codziennie czytała dzieciom „Traktat o naśladowaniu Chrystusa”

 

Co sądzi Pan o ustawie dezubekizacyjnej?

 

Ustawa jest potrzebna jak najbardziej, bo odbiera różne przywileje, tym którzy niedobrze się zasłużyli Polsce, niektórzy z tych ubeków Polaków bardzo mocno represjonowali, nawet mordowali. Życzyłbym sobie, żeby ten proces objął również inne grupy, również funkcjonariuszy tak zwanej wojskówki, potem WSW i wreszcie WSI, a także skompromitowanych wydawaniem haniebnych wyroków na Polakach, sędziach czy prokuratorach. Pamiętajmy, że to nie jest odbieranie emerytur, tylko odbieranie tej górki. Sądzę, że te środki, które byśmy odzyskali powinny zasilić specjalny fundusz, chciałbym żeby taki powstał, który finansowałby ostatnich Wyklętych czy Ich rodziny.

 

 

 

Z Tadeuszem Markiem Płużańskim rozmawiał Paweł Król

 

Wspieraj Media Narodowe

Komentarze

Narodowcy.net

Narodowcy.net to portal młodego pokolenia polskich nacjonalistów. W świecie przesiąkniętym ideami multikuluralizmu i liberalizmu, chcemy przypominać o wartościach za które Polacy od zawsze walczyli i umierali: Bogu, Honorze, Ojczyźnie. 

Najczęściej komentowane

We use cookies to improve our website. Cookies used for the essential operation of this site have already been set. For more information visit our Cookie policy. I accept cookies from this site. Agree