> Generał Zbigniew Ścibor-Rylski nie żyje. Miał 101 lat - Narodowcy.net

Generał Zbigniew Ścibor-Rylski nie żyje. Miał 101 lat

Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski był żołnierzem Armii Krajowej, uczestnikiem powstania warszawskiego, współzałożycielem i prezesem Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich. Przez dziesięć lat był członkiem Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari. W marcu skończył 101 lat.

Urodził się w Browkach, w obwodzie żytomierskim, 60 kilometrów na południowy zachód od Kijowa, w majątku swoich rodziców – Marii z domu Raciborowskiej (1887–1963) i Oskara Ścibor-Rylskiego (1877–1931). Była to polska rodzina szlachecka, pieczętująca się herbem Ostoja, mieszkająca na obszarze Ukrainy od XVI wieku. Młody Zbigniew początkowo uczył się w domu rodzinnym pod okiem nauczycieli zatrudnianych przez rodziców. Później uczęszczał do Realnego Gimnazjum Męskiego im. Jana Zamoyskiego w Zamościu, oraz Gimnazjum im. Sułkowskich w Rydzynie. W 1939 ukończył Szkołę Podchorążych Lotnictwa w stopniu sierżanta podchorążego ze specjalnością mechanika silników i przyrządów lotniczych. Edukację miał kontynuować w 1 Pułku Lotniczym na stołecznym Okęciu. Ukończenie studiów i zdobycie promocji na stopień podporucznika uniemożliwił mu jednak wybuch II wojny światowej.

Kampania wrześniowa

W pierwszych dniach września 1939 przebywał w Szkole Podchorążych Lotnictwa. Placówka ta zaczęła się przestawiać wówczas na życie w stanie wojennym. Dokonywano niszczenia dokumentów wojskowych oraz papierów Dowództwa Lotnictwa. 4 września podchorążowie otrzymali przydziały do pułków z równoczesnym oświadczeniem, że mają zostać awansowani do stopnia podporucznika. 5 września całą obsługę techniczną samolotów przetransportowano pod dowództwem mjr. Władysława Prohazki pociągiem z Warszawy do Mińska Mazowieckiego. Początkowo ciężarówkami, następnie piechotą, przebijał się wraz grupą na wschód. Pierwsze spotkanie z Niemcami nastąpiło 7 września pod Mrozami.

Podczas próby ewakuacji do Rumunii dostał się do niemieckiej niewoli. Pracował w cegielni w Pyrlitz, skąd uciekł 1 lipca 1940 roku. Gdy dotarł do okupowanej Warszawy, związał się z konspiracyjnym Związkiem Walki Zbrojnej.

We wrześniu 1940 poszukiwał kontaktu ze znajomymi. Nadal nie posiadał jednak pracy ani żadnych dokumentów. Udał się na Aleje Ujazdowskie, gdzie spotkał mjr. Prohazkę. Dzięki pomocy swojego dawnego dowódcy otrzymał dokumenty na nazwisko Zbigniew Kamiński, a także nawiązał pierwsze kontakty z działaczami Związku Walki Zbrojnej. Został wkrótce zaprzysiężony, przyjmując pseudonim „Stanisław”. W okupowanej Warszawie oficjalnie pracował dla Przemysłowo-Handlowych Zakładach Chemicznych Ludwik Spiess i Syn. Produkowane przez spółkę farmaceutyczną leki rozwoził do aptek, kursując towarową rikszą. Kilkakrotnie zdarzyło mu się wjechać z zamówieniem również do getta.

Podczas powstania warszawskiego Zbigniew Ścibor-Rylski był dowódcą kompanii „Motyl” w batalionie „Czata 49″ Zgrupowania „Radosław” pod dowództwem ppłk. Jana Mazurkiewicza, ps. „Radosław”.

W nocy z 30 na 31 sierpnia dowodził nieudanym desantem kanałowym około setki żołnierzy na Plac Bankowy, którego celem było przebicie drogi dla oddziałów powstańczych ze Starówki, tak aby mogły przejść do śródmieścia i przenieść ze sobą rannych. Za walki na Woli odznaczony został Krzyżem Walecznych. Podczas walk na Górnym Czerniakowie, po śmierci por. Sergiusza Kononkowa, objął dowodzenie jego I batalionu 9 pułku piechoty – był jedynym oficerem AK dowodzącym podczas powstania oddziałami Armii gen. Berlinga, jacy przyszli na pomoc powstaniu.

Okres powojenny

7 maja 1945 zameldował się płk. Mazurkiewiczowi i postanowił zakończyć działalność konspiracyjną, po czym pod zmienionym nazwiskiem wyjechał do Poznania, gdzie rozpoczął nowe życie. Znając aktualne wydarzenia w kraju, wiedząc także o represjach, jakie spotykały dawnych członków Polskiego Państwa Podziemnego oraz żołnierzy Armii Krajowej, nie ujawnił przez wiele lat swojej prawdziwej tożsamości, a także faktu uczestnictwa w konspiracji i powstaniu warszawskim. Dzięki temu nie był represjonowany przez władze stalinowskie. Nie podjął także przez długi czas żadnej działalności społecznej ani politycznej.

Po wojnie trudnił się chałupnictwem. W 1946 znalazł pracę w Biurze Samochodów Remontowanych „Motozbyt”. Od 1949 kierował biurem sprzedaży w swoim przedsiębiorstwie. Ponieważ nie był osobą działającą w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, szybko stracił kierownicze stanowisko. Krótko pracował jako kierowca w Poznańskim Przedsiębiorstwie Transportowym. W 1956 został inspektorem technicznym w Zjednoczonych Zakładach Gospodarczych INCO.

Podczas obchodów 72. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego w 2016 r. głos w sprawie powojennych związków gen. Ścibor-Rylskiego ze służbami komunistycznymi zabrał wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, Zbigniew Galperyn. Powiedział:

„Podtrzymywanie kontaktów generała, jako oficera wywiadu AK z Urzędem Bezpieczeństwa odbywało się na rozkaz i za wiedzą jego przełożonych z konspiracji. Nie była to współpraca z UB. Było to realizowanie rozkazu, a celem było pozyskiwanie informacji ważnych dla byłych żołnierzy AK. Niestety, nie żyje już nikt, kto mógłby poświadczyć, że generał otrzymał takie polecenie. (…) Mamy świadomość, że teraz jest to tylko słowo przeciw słowu oficera. Generał wykazał się w tamtych trudnych czasach odwagą i poprzez swoje działania uratował wiele osób.”

Przemówienie gen. Ścibora-Rylskiego w 2017r:

źródła: wPolityce.pl, youtube.com

Komentarze