> Paweł Król: Polska na dalekim wschodzie, czyli Państwo Jaksa - Narodowcy.net

Paweł Król: Polska na dalekim wschodzie, czyli Państwo Jaksa

Po wojnie moskiewskiej Carstwo Rosyjskie i bojarzy czują się upokorzeni, cały świat spodziewa się , że Moskwa wkrótce zechce odzyskać swoje ziemie. Staje się tak w1632 roku, Rosjanie chcą zdobyć Bramę Smoleńską, najlepszą drogę na zachód, rozpoczyna się oblężenie Smoleńska, prawdopodobnie w tym roku do niewoli dostaje się Nicefor Czernichowski herbu Jaksa, wkrótce zostanie zesłany na Syberię.

W 1634 roku podpisano pokój Polanowski, jeńcy wracają do domu, ale nie Nicefor. Według jednej teorii, Polak nie chciał wracać do domu bez łupów, możliwe jest także, że car zgodził się go uwolnić pod warunkiem, że ten zostanie na jego służbie. Tak czy inaczej, Czernichowski zostaje kozackim setnikiem, czyli dowódcą Sotni, w której skład wchodziło stu jeźdźców. Polak stacjonował między innymi w Jenisejsku czy Kireńsku, aż w końcu w 1652 osiada wraz z rodziną w Ust-Kut gdzie zostaje kierownikiem warzelni soli.

Spokojne, ustatkowane życie drastycznie zmieniła się w 1660, właśnie wtedy wojeowoda ilimski Ławrientij Obuchow porwał i zgwałcił siostrę Nicefora, inne źródła mówią, że była to jego żona. Taka zbrodnia, nie mogła spłynąć po polskim szlachcicu. Czernichowski zebrał swoich ludzi i w 1665 rok zorganizował bunt przeciwko wojewodzie, Obuchow próbował salwować się ucieczką, jednak polski szlachcic na czele swoich kozaków dognał go i nie czekając na żadne wyroki, zabił.

Po zabiciu jednego z carskich dostojników, nie było mowy o łagodnym wyroku, polski szlachcic doskonale o tym wiedział, on i jego ludzie zdecydowali się zbiec nad rzekę Amur, która przepływała przez sporne terytorium Chin i Rosji. Uciekinierzy, dotarli do byłego rosyjskiego fortu, Ałbazinu. Okazało się, że graniczny konflikt go nie oszczędził. Warownia była ruiną, która nie była w stanie zaoferować schronienia banicie.

Tyle dobrego, że Chińczycy odstąpili od fortu i w całej otaczającej go krainie znajdowali się jej rodzimi mieszkańcy, czyli Ewenkowie oraz Dagurowie. Na zgliszczach Ałbazina, Nicefor wraz ze swoimi kozakami, przystąpił do odbudowy warowni. Najprawdopodobniej swój nowy dom nazwał Jaksa, zapożyczając nazwę ze swojego herbu. Szybko nawiązał sojusze z miejscową ludnością i w praktyce uniezależnił swoje małe państwo od państwa moskiewskiego.

Według historyka Zygmunta Łukawskiego, twierdza miała 1 200 metrów kwadratowych i trzy baszty. Obronę stolicy wzmacniał otaczający ją ostrokół i fortyfikację ziemne. Tylko dlaczego mówimy o stolicy, jeżeli było to jedynie warowne schronienie dla banitów, już do tego przechodzimy.

Czernichowski nie miał zamiaru czekać na Rosjan z założonymi rękami. Polski uciekinier doprowadził do zawarcia lokalnego sojuszu z Daurami zamieszkującymi ten teren, a jego władztwo rozciągnęło się na 400 kilometrów wzdłuż rzeki Amur aż do rzeki Zeja. Ponadto w okolicach odbudowanej twierdzy zaczęły powstawać osady, do których lgnęli ludzie uciekający przed władcą Moskwy. Małe państwo posiadało także własne prawa ułożone prawdopodobnie przez unickiego duchownego.

Dzięki napływowi awanturników, kraj znacznie powiększył liczbę swojego wojska co pozwoliło odeprzeć kilka moskiewskich ataków. Car nigdy jednak nie zdecydował się na wyprawę do Ałbazina i polski władyka musiał jedynie ścierać się z graniczącymi z jego państwem wojewodami.

O tym, że Jaxa była pełnoprawnym Państwem, a nie zbójnicką kryjówką mogą świadczyć stosunki dyplomatyczne, które były prowadzone między Niceforem, Carem, a także Chinami. Część korespondencji prowadzonej między państwem qingowskim, a ałbazinskim była pisana po Polsku, a sam Czernichowski nazywany był w niej „Mądrym Carem”

Subskrybuj kanał Narodowców: https://www.youtube.com/watch?v=ETKW72-YfHU&t=8s

W końcu musiało dojść do zbliżenia na linii Jaksa – Rosja, władca małego kraju zdawał sobie sprawę, że do tej pory miał wiele szczęścia i nie ma co liczyć na długie utrzymanie kraju. W1669 roku zaczął płacić dobrowolną daninę na rzecz Cara co zdecydowanie ociepliło ich stosunki. Nicefor wyraził skruchę za zabicie moskiewskiego urzędnika i wraz ze swoimi ziemiami, przeszedł pod rosyjskie panowanie.

Rosyjski władca natomiast, 15 marca 1672 roku, skazał polskiego szlachcica na śmierć, ale już po dwóch dniach go ułaskawił, wyrok był jedynie formalnością, która musiała być dokonana. Nicefor Jaxa-Czernichowski wrócił na rosyjską służbę i został mianowany wicewojewodą ałbazinskim. I w ten sposób zakończyła się krótka i burzliwa historia orientalnej Polski. Sam Czernichowski zapisał się jeszcze na kartach historii dowodząc wyprawą wojenną do Mandżurii, po której dokonał swojego żywota.

Komentarze