> Michał Karpiński: Sportowe autorytety - Narodowcy.net

Michał Karpiński: Sportowe autorytety

W ostatnim czasie można zauważyć rosnącą modę na sport i zdrowy tryb życia. Objawia się to poprzez indywidualne treningi, wspólne zajęcia ze sportów walki czy wypady na łono natury. Polskie podwórka coraz rzadziej goszczą grupki chłopaczków biegających za piłką, a orliki są zajmowane przez “starszych”. Jednocześnie coraz częściej sale treningowe się zapełniają, w poniedziałki na siłowni nie można swobodnie zrobić klaty, a gdyby zapuścić się głęboko w las, to można spotkać wielu “podróżnych” na swojej drodze. Trzeba tutaj zaznaczyć, że każda forma aktywności fizycznej i rzeczy z nią związane są ogromnym plusem. Autorytety w sporcie są równie ważne jak rywalizacja. Jednak młodego człowieka zazwyczaj interesują jedynie sukcesy sportowe i ewentualny udział owego sportowca w show biznesie, przez co jego życia prywatnego często nie poddaje jakiejkolwiek krytyce.

Sport zawodowy ma obecnie więcej wspólnego z owym show biznesem niż z samym sportem. To kolejna maszynka do zarabiania pieniędzy w rękach człowieka, nic więc dziwnego, że coraz częściej w np. sportach walki biorą udział ludzie, którzy nie mieli z nimi wcześniej styczności, a wykreowane “gwiazdki”, które coś przeskrobały, są niejednokrotnie z powrotem przyjmowane z otwartymi ramionami. Wiadomo – współczesny sport to nie Starożytne Olimpiady, a w zarabianiu na sporcie nie ma nic złego, dopóki są zachowane jakieś zdrowe zasady.

Oczywiście, nie można przekreślać całkowicie sportu zawodowego i wszystkich sportowców. Spójrzmy chociażby na polskich szczypiornistów, siatkarzy czy lekkoatletów, którzy wiele razy już pokazali, jakie reprezentują wartości, ile znaczy dla nich Wiara i duma z noszenia Białego Orła na koszulce.

MMA jest sportem, który rozwija się coraz prężniej, również w naszym kraju. Niestety, od czasu do czasu zdarzają się walki z udziałem ludzi, którzy plamią ten sport. Niech polskim przykładem tegoż nietaktu będzie powrót do octagonu Pawła Mikołajuwa – zdemoralizowanego rapera, który niesie ze sobą negatywny przekaz i którego coraz częściej słuchają dzieci w podstawówce. Hasła takie jak marihuana, kokaina, nadmierne spożycie alkoholu można by skojarzyć nie tylko z wcześniej wspomnianym muzykiem. Nawet największe organizacje na świecie spotykają się z tymi problemami. Przykładem takich zawodników mogą być chociażby bracia Diaz, którzy wcale się nie kryją ze swoim uwielbieniem marihuany oraz Jon Jones, który dodatkowo może sobie wpisać w CV spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu z udziałem ciężarnej kobiety.

Pozostańmy przy sportach walki, ale pomińmy wątek używek. W ostatnich dniach wiele się mówi o walce Conora McGregora z Floydem Mayweatherem. Podczas konferencji prasowej można było usłyszeć wyzwiska w stronę rodziny, a McGregor ponadto wykazał się brakiem poszanowania dla swojej flagi narodowej, którą rzucił w twarz Mayweathera. Wcześniej zdarzyło mu się również mówić o “skopaniu tyłka Jezusowi”.

Jak widać, w sportowym show biznesie nie brakuje przykładów degeneracji, braku kultury i anty-moralnych “wartości”. Mamy za to równie wielu sportowców, którzy stanowić mogą inspirację i motywację dla młodych ludzi, którzy zaczynają swoją przygodę ze sportem. Przykładem takich niech będą chociażby Zbyszko Cyganiewicz i Jerzy Kulej.

Środowiska nacjonalistyczne coraz prężniej podchodzą do promocji sportu i zdrowego stylu życia. Najbardziej jest to widoczne wśród rosyjskich i ukraińskich nacjonalistów. Ekipa z Programu Dziadka Mroza nagrywa motywujące filmy (https://www.youtube.com/watch?v=SbwHpU5ZC4g) oraz zajmuje się organizacją turniejów sportowych, ponadto współpracują z White Rex. Ukraińscy nacjonaliści z batalionu Azov również mogą się pochwalić organizacją sportowych turniejów (https://www.youtube.com/watch?v=UDYXoEKHZ_g). I w Polsce jest kilka podobnych inicjatyw, z czego najbardziej znaną jest chyba First To Fight – turniej sportów walki czy Projekt Wypad.

Autorytety w sporcie są potrzebne jak w każdej dziedzinie. Jednak trzeba pamiętać, że otoczka z nim związana jest pełna hipokrytów i błaznów. Trenując dany sport pamiętaj, że powinieneś mieć w tym cel wyższy niż pieniądze po rozwinięciu kariery czy nawet własne osiągi. Nasze życie nie kończy się na Ziemii, a my sami nie jesteśmy pustymi jednostkami, które żyją, aby żyć. Mamy wspólnotę, dla której musimy walczyć, a przyszłym pokoleniom dawać dobry przykład.

Michał Karpiński

Komentarze