ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Święto Pracy wciąż jest dyskusyjne | Narodowcy.net

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Święto Pracy wciąż jest dyskusyjne

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przypomina skąd wzięło się Święto Pracy i kto kazał je Polakom obchodzić.

“Szkoda, że Trzecia RP nie zerwała z tą tradycją narzuconą przez okupantów. Każdy wolny dzień to miła rzecz, ale prawdziwy dzień pracy można byłoby obchodzić w innym terminie, np. 31 sierpnia, w rocznicę podpisania Porozumień Gdańskich. Pomimo wszystkiego życzę udanej “majówki”, spędzonej z rodziną i przyjaciółmi!’ – pisze o Święcie Pracy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Święto Pracy w przedwojennej Polsce było zakazane i obchodzone jedynie przez lewicowe organizacje. Przykładem może być Polska Partia Socjalistyczna czy nielegalna Komunistyczna Partia Polski. Oficjalne obchody pierwszomajowe w Polsce mają swój początek w czasach drugiej wojny światowej. Duchowny pisze: “Narodowi polskiemu, o czym mało kto chce dziś pamiętać, zostało ono narzucone przez Adolfa Hitlera oraz Józefa Stalina i jego agenta Bolesława Bieruta.”

Pod rządami Adolfa Hitlera Święto Pracy obchodzone było zdaniem księdza z dwóch powodów: podkreślało lewicowe korzenie NSDAP i przypominało o niemieckich korzeniach organizatorów strajków w Chicago z 1886 roku. “Spośród tych organizatorów Niemcami byli bowiem m.in. August Spies, związkowiec i wydawca niemieckojęzycznego “Chicagoer Arbeiter-Zeitung”, oraz anarchiści i związkowcy Louis Lingg, George Engel i Michael Schwab. Cztery lata po tych protestach Druga Międzynarodówka, czyli międzynarodowe stowarzyszenie partii i organizacji socjalistycznych, w którym Niemcy i niemieccy Żydzi odgrywali ogromną rolę, przyjęła dzień 1 maja, czyli początek chicagowskich wydarzeń, za święto klasy robotniczej.” – przypomina ksiądz.

Duchowny pisze także jak do Święta Pracy podchodził reżim komunistyczny: “Z kolei w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich dzień 1 maja był też wielkim świętem, najważniejszym obok 7 Listopada, czyli rocznicy wybuchu Październikowej Rewolucji. […] Natomiast w PRL święto 1 Maja oficjalnie przyjęte zostało w 1950 roku. Jak ono wyglądało, to starsze pokolenie do dziś pamięta – skrajna propaganda komunistyczna, fasadowe pochody, las czerwonych flag i głupawych transparentów, przymusowa obecność, ale i kiełbasa, i papier toaletowy, których w sklepach na ogół brakowało, ale nigdy w tym dniu.”

Źródło: rmf24.pl

Komentarze