Łukasz Kurjaniuk: Uniwersalizm Zarys narodowej filozofii społecznej – recenzja

Nakładem wydawnictwa Capital kilka miesięcy temu ujrzało światło dzienne kolejne tym razem poszerzone o nieznane dotąd teksty wydanie Uniwersalizmu ks. Józefa Warszawskiego.

Jak możemy wyczytać w przedmowie praca ta powstała w głębokiej konspiracji w czasie II Wojny Światowej w środowisku katolicko patriotycznym pod kierunkiem ks. Józefa Warszawskiego. Pierwsze wydanie poszło w świat w 1942, zaś kolejne części w roku 1943. Całkowite wydanie poszerzone i przerobione ukazało się w 1944 r. w liczbie 500 egzemplarzy z fikcyjną datą Warszawa – 1933 r. Wydanie kompletne zawierało:

Wstęp – Indywidualizm – Totalizm

Część pierwsza

Założenia metafizyczne

Uniwersalizm

  1. Prawo całości
  2. Prawo części
  3. Prawo Centrum
  4. Zestawienie
Część druga

Zastosowanie założeń

  1. Uniwersalizm w polityce
  2. Uniwersalizm w gospodarce
  3. Uniwersalizm w kulturze
  4. Polska widziana uniwersalistycznie
  5. Uniwersalizm myślą Polski

Przed nami mamy dzieło niepełne, ponieważ cały nakład z wyjątkiem kilku zdekompletowanych egzemplarzy spłonął w czasie Powstania Warszawskiego. Dotychczas ukazały się 2 wydania, które powstały kolejno w Agencji „PRESSTO” Warszawa w roku 1997 oraz w Agencji Wydawniczo – Reklamowej „ARTE” w Białej Podlaskiej w roku 2005. Jak podaje Przedmówca w najnowszym wydaniu:

To wydanie zawiera dodatkowe druki dotyczące Uniwersalizmu, bardzo istotne, rozwijające i pogłębiające tą teorię, a dotąd jeszcze nigdzie nie publikowane.”

Wstęp

We wstępie czytamy genezę oraz sens powstania powyższej publikacji w którym autor pokrótce przypomina kilka wad Polaków i kładzie bardzo mocny nacisk na rozumowe podejście do zagadnienia bytu narodowego po którym to dopiero należy przejść do czynu:

Czyn bowiem bez myśli jest czynem bezmyślnym. A czyn dziejowy musi być uprzedzony przez dziejami wrosłą myśl. Myśl wszystko obejmującą. Sięgającą podstaw i fundamentów.”

Autor zaznacza również w tej części książki jak ważne jest dla nas Polaków naprawienie naszej woli oraz rozumu.

W kolejnym etapie pracy możemy znaleźć rozebrane na czynniki i wyjaśnione hasła indywidualizmu i totalizmu jako zupełnie przeciwstawne sobie prądy. Autor podaje również jasne przykłady z przeszłości obu tych nurtów obecnych w Polsce oraz wyciąga wnioski i dokonuje oceny obu tych zagadnień. By zachęcić potencjalnego czytelnika do sięgnięcia po pozycję nie będziemy tu ujawniać wspomnianej oceny autora.

Przechodząc do części w naszym mniemaniu najważniejszej czyli do Założeń Metafizycznych mamy w nich bardzo obszernie opracowane zagadnienia Prawa całości oraz Prawa centrum. W Prawie całości autor skupia się na jednostce i jej funkcji jako całości oraz części, następnie formułuje kilka podstawowych praw dotyczących całości i skrupulatnie je opisuje. Ciężko jest znaleźć konkretny cytat obrazujący to zagadnienie, ale naszym zdaniem ten poniższy jest odpowiedni do szczątkowego zrozumienia prawa całości:

Oto wyczerpany quincunx prawa całości. Zawiera się w nim element formalny, a więc istotny w teorii uniwersalizmu. Reasumujemy go w jednym zdaniu: całość chociaż nie ma odrębnego bytu ani istnienia poza realnością swych części, nie jest mimo to równoznaczna z ich sumą, lecz różni się od nich formalnie, pojęciowo, istnościowo i potencjalnie, zawsze jest pierwsza od nich i dlatego też zawsze jest normą i miarą każdej z osobna części, jako całościowym uczłonowaniem części.”

Dwa prawa

Rozdział dotyczący Prawa centrum jest obszerniejszy niż ten poprzedni. Zawiera w sobie wyjaśnienie czym jest centrum, jego stosunek do części jak i całości oraz jaka jest jego rola w konstrukcji uniwersalizmu.

Centrum jest zasadą, podmiotem każdej całości i wszystkich jej części. Jest tym czynnikiem, który działa w jednostce w przeciwstawieniu do części stanowiących czynnik, „którym” jednostka działa. Nie jest ściśle biorąc siłą, tylko ma podporządkowane sobie siły”.

Tak jak i w poprzednim rozdziale w tym również autor formułuje kilka podstawowych praw tym razem w odniesieniu do centrum. W jednym z tych praw możemy znaleźć bardzo ciekawe ujęcie samej definicji uniwersalizmu, którą autor ubrał w zaskakująco proste zdanie:

W uniwersalizmie dokonuje się poniekąd wieczny ruch obrony przed niedopuszczeniem ani do indywidualizmu, ani do totalizmu.”

Na koniec autor kreśli krótkie swoiste podsumowanie obu Praw oraz zestawienie konfrontujące ze sobą indywidualizm, totalizm oraz uniwersalizm. Opisuje również wzór ‘część : całość : centrum’ oraz udowadnia że jest on jedyny i właściwy określając go mianem „Prastosunek wszystkości.”

Jak widzimy w pierwszej części tego dzieła brakuje Prawa części. Ten fragment jak i kilka innych niestety nie ocalał z pożogi przez co mamy niepełny obraz rozumienia podstaw metafizycznych teorii uniwersalizmu.

W części drugiej autor określa zastosowanie założeń. Z przyczyn wspomnianych już powyżej ocalał rozdział tylko na temat uniwersalizmu w kulturze. Jest on stosunkowo krótki i nie będziemy zawierać tu żadnego cytatu. W całej części dotyczącej zastosowania idei uniwersalizmu w praktyce brakuje dużej ilości tekstu. Szczególnie boli brak opisania powyższych zasad wobec gospodarki oraz polityki. Nie ma również 2 ostatnich rozdziałów kończących część drugą tego dzieła, a mianowicie ‘Polska widziana uniwersalistycznie’ oraz ‘Uniwersalizm myślą Polski’.

Rozważania na temat uniwersalizmu

Na koniec wydawca zamieścił 2 aneksy oraz biografię ks. Warszawskiego. Pierwszy z nich to „W poszukiwaniu uniwersalizmu” wspomnianego wyżej ks. Józefa Warszawskiego, drugi natomiast to „Metoda „złotego szczytu”” Stanisława Łomienia (pseudonim Andrzeja Trzebińskiego), w którym czytamy rozważania na temat uniwersalizmu. Jeżeli chodzi o notkę biograficzną autora to oprócz niesamowitej zawiłej i trudnej historii życia widzimy szereg jego prac i publikacji z zakresu filozofii. W notce podany jest również obszerny skład zespołu redakcyjnego, który tworzył pod kierunkiem ks. Warszawskiego „Zarys narodowej filozofii społecznej”.

Całość pozycji czyta się dosyć trudno ze względu na długie zdania oraz specyficzny styl przedwojennego pisarstwa. Niekiedy jeden akapit lub nawet jedno zdanie należy przeczytać kilkukrotnie by je właściwie zrozumieć. Ta książka wyzwala w czytelniku nieznane dotąd w nim samym pokłady systematycznego rozumowania. Jest to dzieło, które powinien przeczytać każdy, kto określa się mianem narodowca. Jedynym mankamentem jest brak znacznej zawartości tekstu, ale na to nic już nie można poradzić. Cieszy fakt, że są jeszcze wydawnictwa zainteresowane publikowaniem tego typu dzieł.

Łukasz Kurjaniuk

Komentarze