Marlena Mikulska: Dlaczego tyle płacimy za reklamówki? | Narodowcy.net

Marlena Mikulska: Dlaczego tyle płacimy za reklamówki?

To pytanie zadawał sobie pewnie niejeden z nas. Z pewnością informacja o koszcie torby jednorazowego użytku udzielona przez kasjerkę była powodem zdenerwowania lub chociażby zdziwienia znacznej części konsumentów. Ale o co chodzi? Skąd nagle ta opłata? 

Opłata recyklingowa

Powodem, dla którego wprowadzono w Polsce takie przepisy, jest prawo unijne, wymagające ograniczanie sprzedaży reklamówek w państwach członkowskich Unii Europejskiej. W Polsce ustawa dotycząca tej sprawy weszła w życie z początkiem 2018 roku z inicjatywy Ministerstwa Środowiska. Zobowiązuje ona sprzedawców do pobierania przez nich dodatkowych 20 groszy od każdej torby jednorazowego użytku. Następnie muszą oni te pieniądze przekazać państwu.

Dziwi Cię wysokość opłaty, skoro zdarzyło Ci się zapłacić 70 groszy za reklamówkę w Carrefourze? A w innych marketach – choć tańsze – to i tak kosztują ok. 30-40 groszy za sztukę? Zastanawia Cię pewnie, czy jest to legalne? Tak. W skład ceny poza opłatą recyklingową wchodzi 23-procentowy podatek VAT, a także ewentualny zysk sieci. Zastanawiasz się pewnie, czy zatem sprzedawca ma nieograniczoną możliwość w ustalaniu cen torebek jednorazowego użytku? Nie (na szczęście), ustawodawca stwierdził, że maksymalnie łączna kwota kosztów zakupu foliówki może wynosić 1 zł.

Zapomniałem zabrać reklamówkę z domu, nie chcę kupować kolejnej. Czy muszę nieść chleb w ręce?”

Być może takie pytanie wywołuje na twarzy części osób uśmiech politowania. Jednakże odpowiedź na nie, nie dla każdego musi być oczywista, ale na pewno będzie przydatna.

Jeżeli żywność nie posiada własnego opakowania, może ona zostać zapakowana w bezpłatną tzw. „bardzo lekką torbę z tworzyw sztucznych”, której grubość wynosi poniżej 15 mikrometrów (1 mikrometr to jedna tysięczna milimetra), dotyczy to przykładowo pieczywa, warzyw czy owoców. Jednakże taka reklamówka sprzedawana celem pakowania innego towaru (np. gwoździ czy karmy dla zwierząt sprzedawanej luzem) podlega opłacie.

Które reklamówki zwolnione są z opłaty?

Co ciekawe nie tylko torby papierowe, materiałowe czy w pełni biodegradowalne są zwolnione z podatku. Torebki jednorazowe o grubości powyżej 50 mikrometrów nie są nią objęte. Oznacza to, że sprzedawca będzie mógł je zaoferować w cenie kilkunastu groszy za sztukę, czyli znacznie taniej od torebek objętych nowym podatkiem. Czy sprzedawcy będą próbowali obrać ten kierunek „przechytrzenia” nowych zasad? Czas pokaże.

A po co to wszystko?

Faktem jest, że niedawno wprowadzone przepisy wynikają z narzuconego z zewnątrz prawa. Jednakże jako społeczeństwo powinniśmy nauczyć się, by nie zaśmiecać środowiska. Naturalnie, prawo nie jest do tego konieczne. Jednakże wielu ludzi wciąż nie myśli, że to od nas zależy, jak duże będzie zanieczyszczenie Ziemi; nie myśli o przyszłych pokoleniach, które będą po nas zamieszkiwać tę planetę. Dlatego też zapewne perswazja na tle ekonomicznym została uznana przez rząd za potencjalnie skuteczną, nie wspominając już o wpływach do budżetu państwa, które generuje ta opłata.

Można by pomyśleć, że w kupowaniu przez ludzi reklamówek (szacuje się, że Polak średnio korzysta z 300-400 toreb jednorazowego użytku rocznie) nic się nie zmieni. Ale czy na pewno? Fakt, ciągle rosnące ceny wyrobów tytoniowych nie zniechęcają palaczy do ich regularnego kupowania. Jednakże torebki jednorazowe to inna sprawa. Warto zadać sobie pytanie: „Czy naprawdę potrzebuję aż tyle reklamówek?”

Wielorazowe reklamówki? Jak sobie radzić?

Mimo potocznej nazwy, torebek jednorazowych możemy w wielu przypadkach używać wielokrotnie. Warto więc zabierać ze sobą – czy to do torebki, czy teczki – kupione wcześniej reklamówki, które nie zajmują wiele miejsca, a mogą przydać się w każdej chwili.

Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby osoby korzystające z samochodu, miały w bagażniku lub schowku nie tylko pojemną torbę materiałową na większe zakupy, ale także cieńsze, jak i grubsze reklamówki. Taka praktyka nie jest wymagająca, a może wpłynąć pozytywnie na stan naszej planety i spowolnić tempo jej zanieczyszczania.

Kolejną korzyścią są oszczędności w portfelu, wynikające z braku konieczności nieustannego kupowania kolejnej reklamówki „do kolekcji”.

Komentarze

Rafał Buca

Redaktor portalu Narodowcy.net, katolik oraz nacjonalista, zaangażowany w ruch Pro-Life. Od 2015 roku związany z Młodzieżą Wszechpolską. Interesuje się polityką, filozofią i socjologią. Nacjonalizm uważa za złoty środek między liberalnym indywidualizmem, a kolektywistycznym totalizmem.