Marsz Radomskiego Czerwca przeszedł po raz kolejny. Była próba blokady! | Narodowcy.net

Marsz Radomskiego Czerwca przeszedł po raz kolejny. Była próba blokady!

Na rok 2018 przypadła 42 rocznica protestów robotniczych w Radomiu. Młodzież Wszechpolska postanowiła uczcić te wydarzenia przenosząc ówczesne postulaty “godnego życia, godnej pracy i godnych zarobków w Polsce” na dzisiejsze czasy – maszerowano przeciwko globalizmowi, kapitalizmowi i wyzyskowi.

Marsz wzbudzał emocje, jeszcze zanim ogłoszono, że w ogóle się odbędzie. W połowie maja stowarzyszenie Radomianie dla Demokracji rozpoczęło w internecie zbiórkę podpisów pod apelem do prezydenta miasta, aby ten do marszu nie dopuścił. Prezydent szybko uciął spekulacje – manifestacja zgłoszona była prawidłowo i nie występowały podstawy, aby jej zakazać. Ograniczono się do wyznaczenia przedstawiciela Urzędu Miasta do kontroli przebiegu całości wydarzenia.

Na Facebooku organizatorzy napisali:

“W 1976 roku, robotnicy wyszli na ulice walczyć o swoje prawa. Rosnące ceny podstawowych produktów, miejsca pracy gdzie zarządca był niekwestionowanym panem i władcą oraz frustracja spowodowana wszechmocą systemu komunistycznego i niemocą szarego człowieka, były głównymi powodami gwałtowności protestów, które ostatecznie przyniosły swój skutek. Gdy nie Ursus i gdyby nie Radom, Polacy skazani byliby z pewnością na chleb z marmoladą.

W XXI wieku wyzwania się zmieniły, lecz główny postulat – „chcemy godnego życia, godnej pracy i godnych zarobków w Polsce” pozostał aktualny. Po upadku państwa ludowego wpuściliśmy do naszego kraju potwora kapitalizmu, którego nikt nie kontrolował. Tysiące polskich przedsiębiorstw upadło lub dostało się w zagraniczne ręce, a miliony Polaków zostało zmuszonych do emigracji.

Proces globalizacji sprzyja powstawaniu potężnych, ponadnarodowych korporacji, dysponujących budżetami większymi od niektórych państw. Kontrolowanie takich podmiotów jest coraz trudniejsze. A brak kontroli lub kontrola niedostateczna, prowadzi do wyzysku.

Regularnie słyszymy o ludziach, którzy w pogoni za pieniądzem doprowadzają do ruiny swoje życia. Niemal każdego tygodnia czytamy o pracodawcach zamiatających godność swoich pracowników głęboko pod dywan, aby maksymalizować swoje zyski. Obserwujemy również cwaniaków, próbujących wykorzystywać taką sytuację do realizowania bieżących celów politycznych.

Odpowiedzią na te bolączki jest solidarność w obrębie podstawowej, dużej wspólnoty w jakiej żyje każdy z nas – w narodzie. Rodak nie jest wrogiem, a bratem.”

23 czerwca, na placu ks. Kotlarza, bohatera czerwca, oprócz kilkudziesięciu wszechpolaków, zebrały się delegacje Obozu Narodowo-Radykalnego i Ruchu Narodowego. W marszu wziął także udział poseł Kukiz’15 Robert Mordak.

Na czele marszu szedł baner “Narodowy Solidaryzm”

Na samym początku organizatorzy przypomnieli:

“Maszerujemy przeciwko globalizmowi, kapitalizmowi i wyzyskowi. Maszerujemy także przeciwko Unii Europejskiej, imigracji i rządom Prawa i Sprawiedliwości, które służą interesom wielkiego biznesu, Izraela i Stanów Zjednoczonych, ale z pewnością nie Polaków. Dla Polski są katastrofą.

Na rok 2018 przypada 42 rocznica protestów robotniczych przeciwko władzy komunistycznej w Radomiu i Ursusie. Dlatego się tu zgromadziliśmy.”

Po tych słowach nastąpiła seria okrzyków powiązanych z wydarzeniami czerwcowymi. W momencie złożenia kwiatów pod pomnikiem księdza Romana Kotlarza rozległo się gromkie “Cześć i chwała Bohaterom!”, później “Czerwiec 76′ – za wolność i chleb” i “To my, to my, warchoły” (protestujących w 1976 roku komuniści nazwali właśnie warchołami).

“Młodzież Wszechpolska Bohaterom Czerwca 76′”

Po oddaniu hołdu robotnikom, poruszono bardziej aktualne tematy. Mogliśmy usłyszeć hasła “Praca w Polsce dla Polaków” czy “Godna praca dla rodaka”. Prowadzący tak rozwinął ten postulat:

“Bo dla kogo ma być praca w Polsce jak nie dla, w pierwszej kolejności, Polaka? Przy okrągłym stole stworzono układ zamknięty – warunki płacowe w naszym kraju wyganiają rodaków za granicę, a od kilku lat na ich miejsce sprowadzani są migranci ze wschodu, którzy pracując za minimalne stawki blokują wzrost płac. Naszym celem jest godne życie rodaków nie maksymalizacja zysku wąskiej grupy milionerów! To pieniądz służy nam, nie my jemu! Jeżeli chcemy kogoś ze wschodu sprowadzać to tylko repatriantów!”.

“Chcemy repatrianta, nie imigranta!” – tak brzmiało jedno z haseł wznoszonych na manifestacji

Zauważono, że Radom jest miastem szczególnie dotkniętym emigracją zarobkową jego mieszkańców. “Sytuacja kiedy trzeba opuszczać swój dom i wyjeżdżać za granicę, aby zarobić na utrzymanie rodziny nie jest normalna!” – przekonywali maszerujący.

Maszerowano także przeciwko emigracji – “Po co w Anglii na zmywaku, walcz o swoje, tu rodaku”

Krytyce poddano także proces globalizacji. “W parze z kapitalizmem idzie globalizacja, a efektem takiej mieszanki są McDonaldy na każdym rogu, zanik wyższej kultury na rzecz zwykłego chłamu i masy żyjące zasadą „konsumuj, siedź cicho, umrzyj”. Nasza tożsamość jest zbyt cenna, aby ją zatracić. Światowa różnorodność jest zbyt piękna, aby z niej zrezygnować.”

“Polacy przeciwko globalizacji”, “Prawo dla Narodu, nie dla korporacji” i “A na drzewach zamiast liści, będą wisieć globaliści” niosło się na ulicy Żeromskiego

“Po wstąpieniu do Unii Europejskiej otworzyliśmy nasz rynek tak szeroko, że obecnie liczące się polskie firmy stanowią rzadkość. Dostawaliśmy pieniądze, ale za jaką cenę. Unia jest wrogiem prawdziwej Europy, jest wrogiem Europejczyków. Temu ideologicznemu potworowi, promującemu jedną, czerwono-tęczową, wizję świata należy powiedzieć głośne NIE. Przecież nie dalej jak 2 miesiące temu unijna wierchuszka świętowała 200 urodziny Karola Marksa. Przed Parlamentem Europejskim powiewa sztandar sodomii. To nie jest prawdziwa Europa. Nasz kontynent stał się polem duchowej batalii, a my jesteśmy po jednej stronie barykady. My jesteśmy armią krzyża. Bez Boga nie zbuduje się normalnego, szanującego człowieka i jego godność, społeczeństwa.” – słysząc te słowa mieszkańcy Radomia bili głośne brawo.

“Europa, młodość, rekonkwista!” – nie szczędzono także ostrych słów pod adresem Unii Europejskiej

Na końcu przyszedł czas na wypunktowanie błędów Prawu i Sprawiedliwości.

“Partia rządząca ma w pogardzie i prawo i sprawiedliwość. Ma w pogardzie Polaków. Skamle o bazy obcego mocarstwa na terenie Polski. Zgina kolana na byle słowo płynące z Izraela. Buńczucznie potrząsa szabelką, żeby za chwilę prosić o wybaczenie za ten akt odwagi. Opodatkowuje co tylko się da, od kryptowalut po paliwo. Regularnie serwuje nam tanią propagandę za nasze pieniądze. Zamiast ograniczyć biurokrację, doprowadza ją do niespotykanego dotąd poziomu. Usunęła kolesi Platformy i PSL-u, żeby obsadzać stanowiska swoimi wiernymi miernotami. Wzbraniała się przed przyjęciem trzech tysięcy imigrantów z Syrii, a sama sprowadza tysiące Nepalczyków, Uzbeków i Hindusów, nie wspominając już o Ukraińcach. I ma czelność nazywać to wszystko dobrą zmianą.”

“Dobra zmiana, chyba dla barana” – podsumowano 2 lata rządów Prawa i Sprawiedliwości

Marsz próbowała zakłócić grupa około 10 osób powiązanych z środowiskami “demokratycznymi”. Policja usnęła ich z trasy w około minutę.

A tak prezentowała się “kultura” kontrmanifestujacych

 

Materiał nagrany przez Ruptly.tv:

 

 

 

 

Autorzy zdjęć: Rafał Wujec, Zuzanna Orczyc-Musiałek, Michał Bożek

Komentarze

Adam Szabelak

Działacz Młodzieży Wszechpolskiej od 2014 roku. Organizator m.in. turnieju piłkarskiego "Cześć Ich pamięci!" i współorganizator Radomskiego Konwentu Polskiej Popkultury - KonRad. Student prawa i bezpieczeństwa narodowego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zainteresowania: geopolityka, podróże, gry "bez prądu", niszowa piłka nożna.