> Michał Goliński: Po co Polakom nacjonalizm (dla opornych) - Narodowcy.net

Michał Goliński: Po co Polakom nacjonalizm (dla opornych)

Gdyby zapytać przeciętnego Polaka o nacjonalizm, spotkalibyśmy się najczęściej z negatywnymi, wręcz alergicznymi reakcjami. Słowo to, co prawda zostaje (powoli, ale jednak) odczarowane, lecz do dziś dla wielu to klucz do otwarcia skrzyni, z której to po kolei wyskakuje Hitler, antysemityzm, imperializm, rasizm itd.  Załóżmy jednak, że rozmawiamy z kimś mniej bądź bardziej oczytanym oraz otwartym na dyskusję dorosłym człowiekiem, który jednak jest nie do końca do nas przekonany i zadaje nam on pytanie, po co mu nacjonalizm?

Odpowiedzieć można prostym pytaniem – a po co Tobie skrzynka z narzędziami? Po co tych narzędzi używać? Na pewno nie po to, by na przykład bezmyślnie uderzać młotkiem w deskę czy wkręcać śruby wkrętarką. Są one po to, by naprawić dach swojego rodzinnego domu czy mebel w przedpokoju, który służy twoim członkom rodziny. Co jednak ma to wspólnego z nacjonalizmem?

Otóż ta idea czy myśl polityczna potraktowana może zostać jako taka skrzynka z narzędziami, z której wbrew błędnemu przekonaniu, nie wyskoczy sfrustrowany, austriacki akwarelista. Instrumentalia, takie jak tożsamość, obowiązki wobec najbliższych, wiara katolicka czy dziedzictwo ideowe i kulturowe to właśnie narzędzia, mające podnieść nie tylko jakość naszego życia w narodzie, społeczeństwie czy państwie, ale i też podnieść jakość tych wymienionych politycznych podmiotów.

Nacjonalizm to idea mająca również na celu zmienienie toku myślenia członków naszego narodu odnośnie partycypowania w nim. Im częściej oddawać będziemy się dobru wspólnemu, im skrupulatniej będziemy naciskać na rządzących w ważnych kwestiach, im chętniej będziemy aktywizować siebie i innych oraz im mocniej będziemy bronić fundamentów naszej narodowej tożsamości, tym więcej nasz naród zyska w perspektywie lat i pokoleń. Ta skrzynka z narzędziami ma naprawić naszą narodową wspólnotę i ostatecznie doprowadzić do celu naszej egzystencji, czyli Boga.

Polski nacjonalizm ma w nas wszystkich wzbudzić poczucie odpowiedzialności za tę „rodzinę rodzin”, w której to będą żyć nasze dzieci i wnuki. Na Zachodzie tożsamość i wspólnota narodowa została wyprzedana jak ostatnie srebra po babci, by móc cieszyć się wolnościami, konsumpcją i „prawami”. Ilość martwej tkanki i ciężar nierozwiązanych problemów sprawia, że tamtejsze narody uginają się pod tym naporem, będąc w tej chwili całkowicie na kolanach. W naszym przypadku, nacjonalizm pomoże nam przy wstawaniu z kolan, co po dłuższym czasie (w sumie dla każdego), będzie nieprzyjemne. Jest to jednak konieczne, by móc odważniej iść do przodu i ofiarować więcej od siebie dla narodowej wspólnoty.

Komentarze