Powód jest bardzo prosty: Stolica Apostolska nie może przyczyniać się do praktyk, które wyraźnie szkodzą zdrowiu – napisał Burke.

Przytoczył statystyki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), z których wynika, że na całym świecie co roku palenie zabija ponad 7 mln ludzi.

Pracownicy, dyplomaci i mieszkańcy Watykanu mogą kupować papierosy po niższych cenach niż we Włoszech. Każdy z nich dostaje specjalną kartę pozwalająca na zakup 80 paczek papierosów rocznie. Jak pisze agencja Reutera, wielu Włochów prosi niepalących znajomych, którzy pracują w Watykanie, by kupowali im papierosy. Wyroby tytoniowe kosztują za Spiżową Bramą o wiele mniej niż we Włoszech, gdzie obłożone są one wysokimi podatkami.

Burke przyznał, że sprzedaż papierosów stanowiła jedno ze źródeł dochodów Stolicy Apostolskiej. Jak wynika z dokumentów, które kilka lat temu wyciekły, sprzedaż papierosów jest drugim źródłem dochodu. Rocznie przynosi około 10 mln euro. Watykan w swoim oświadczeniu stwierdził, że zyski osiągane ze sprzedaży papierosów nie usprawiedliwiają narażania ludzkiego zdrowia i życia.

Jednak żaden zysk nie może być zasadny, jeśli kosztem jest życie ludzkie – dodał Burke.

W Watykanie będzie można nadal kupić cygara, ponieważ dym z nich nie jest wdychany. Prywatnie papież Franciszek nie pali, ale robi to wielu jego współpracowników.

Watykan dołącza tym samym do niewielkiej grupy krajów, które zakazują palenia.