Pedofilia w polskim Kościele? Sprawdzamy dane | Narodowcy.net

Pedofilia w polskim Kościele? Sprawdzamy dane

Dużo się mówi ostatnio o temacie pedofilii w Kościele Katolickim. Pochylmy się zatem nad twardymi danymi.

 Wysoki odsetek podanych spraw w toku wynika z przyjętej w badaniu metodologii w ramach której część danych pochodzi z 2014 roku.

Od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku liczba zgłoszonych przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich w diecezjach i zakonach wyniosła 382. 198 osób wykorzystywanych było poniżej 15 roku życia, 184 osoby miały 15-18 lat. 25% wszystkich spraw w procesie kanonicznym jest jeszce w toku. Z już zakończonych 25% zakończyło się wydaleniem ze stanu duchownego (ok. 70 przypadków), ok. 40% innymi skutkami (np. przeniesienie na innną parafię). W 11,5% przypadków postępowanie umorzono (brak dowodów, śmierć oskarżonego itd.), w 10% doszło do uniewinnienia.

Ze wszystkich przypadków zgłoszonych do organów kościelnych, procedowanych przed organami państwa było 44% spraw (czyli 168 – kiedyś nie wszczynano postępowania w tej sprawie z urzędu, nie każdy decydował się na zgłoszenie lub nie było ku temu podstaw) – 20% jest wciąż w toku. Spośród spraw zakończonych w 27% umorzono postępowanie, w 9% odmówiono wszczęcia postępowania, w 1,5% uniewinniono oskarżonego. Skazano 85 osób.

Wśród ofiar 60% stanowili chłopcy, 40% dziewczynki.

Wnioski:

1. Połowa przypadków „pedofilii” w Kościele to skutki efebofilii, czyli pociągu osób starszych do osób w wieku młodzieńczym (15-19 lat).

2. Aż ¼ wszystkich zakończonych postępowań kanonicznych skończyła się wydaleniem ze stanu kapłańskiego, tak więc bzdurą jest mówienie o masowym tuszowaniu.

3. W aż 20% przypadków postępowanie kanoniczne nie doprowadziło do ukarania oskrażonego, w 10% oskarżenia z pewnością były fałszywe (30 osób zostało oskarżonych zupełnie bezpodstawnie!).

4. Niemal połowa przypadków trafiła przed organy państwa. Odliczając sprawy wciąż się toczące, z 135 osób skazano 85.

5. Większość ofiar stanowili chłopcy, czyli większość sprawców to po prostu księża-geje. Biorąc pod uwagę, że gejów w społeczeńswie występuje 1-2% to mamy tutaj do czynienia z ogromną ich nadreprezentacją.

Nie mamy danych ilu księży i zakonników w Polsce było łącznie od 1990 roku, ale pewnie będzie to liczba podchodząca pod 100 tysięcy (w 2014 roku księży było 31 tys., a zakonników ponad 12 tys.). Liczba poważnych spraw zakończonych wydaleniem z kapłaństwa lub skazaniem przez wymiar sprawiedliwości (nie mamy danych ile z nich się pokrywało, ale pewnie większość) to ok. 160. Nawet jeśli weźmiemy wszystkie zgłoszenia to wyjdzie nam nie więcej niż 0,5% duchownych mających coś na sumieniu. W praktyce będzie to coś około 0,1-0,2%. Problem z seksualnością w Kościele Katolickim związany jest nierozerwalnie z problemem homoseksualnym. Sam papież Benedykt XVI w swoim ostatnim liście (wydanym mimo zapowiedzi niewypowiadania się publicznie po ustąpieniu z tronu papieskiego!) opisuje problem homoseskualnych sieci w niektórych seminariach. Abp Vigano opisywał we wrześniu zeszłego roku, przy okazji afery pedofilskiej w USA, potężne wpływy lobby homoseksualnego w Kościele.

To jest problem, który należy zwalczyć w pierwszej kolejności.

Źródło

Komentarze

Adam Szabelak

Działacz Młodzieży Wszechpolskiej od 2014 roku. Organizator m.in. turnieju piłkarskiego "Cześć Ich pamięci!" i współorganizator Radomskiego Konwentu Polskiej Popkultury - KonRad. Zainteresowania: geopolityka, wędrowanie, gry "bez prądu", niszowa piłka nożna.