> Piękna dziewczyna: O królowej kobiecego stroju - czyli dlaczego warto nosić spódnice - Narodowcy.net

Piękna dziewczyna: O królowej kobiecego stroju – czyli dlaczego warto nosić spódnice

Przykład Marleny

Jakiś czas temu napisałam artykuł o Marlenie, która przeżyła niedawno swą metamorfozę. Ta, jak o sobie mówi, chłopczyca, stroniąca od spódnic i sukienek, zaczęła ubierać się bardziej kobieco. Ona, która zawzięcie broniła „prawa do spodni i do wygody, jaką dają”,  teraz nagle na różnych grupach fejsbukowych znalazła inspiracje do wyrażania poprzez ubiór swojej kobiecości. W gronie jej znajomych mężczyzn szybko zostało to docenione i zauważone. Jeden z kolegów tak to ujął: „Ubierając się w ten sposób wypełniasz bardzo dużą lukę. Dla mnie i dla wielu mężczyzn jest bardzo smutne to, że na co dzień tak brakuje kobiecego piękna. Powiem Ci, że kobieta w spodniach i w spódnicy to zupełnie inna liga. Kobiecy ubiór: spódnica lub sukienka powoduje u mnie radość i fascynację. Ubierając się w ten sposób dajesz mężczyznom bardzo rzadki kontakt z kobiecością.”

Dlaczego się dziwimy?

Dziś wypowiedź tego typu wywołuje falę oburzenia, bo spodnie stały się najważniejszym elementem damskiej garderoby. Chodzą w nich kobiety w każdym wieku, o każdej porze roku i w związku z różnymi okazjami. I jakoś do tego przywykliśmy. I nikt się nie czepia. Ale… nierzadko dziewczyny chcące ubierać się inaczej wywołują sensację: „coś się tak wystroiła?”, „czy Ty nigdy nie zakładasz spodni?”, „zimą też chodzisz w spódnicach?” Tradycyjny, kobiecy strój i… tyle zdziwienia.

Dlatego postanowiłam stanąć w obronie zaczarowanego świata spódniczek i sukienek oraz kobiet, które tak właśnie chcą się ubierać☺. A może przy okazji uda mi się którąś z Was zachęcić do przyjęcia takiego stylu. Bo warto!

O zaletach spódnicy i sukienki

Mój mąż powtarza, że spódnica wdzięcznie zakrywa to, co nie powinno być wystawione na widok publiczny (o skromności będzie osobny artykuł), a przy tym dodaje kobiecie dużo gracji i uroku. Poza tym spódnica i sukienka daje wiele możliwości podkreślenia atutów swojej sylwetki. Odpowiednio dobrana pozwala ukryć różne niedoskonałości i zmienić proporcje. Noszenie tego typu stroju wpływa też na nasz sposób bycia. W spódnicach przecież inaczej się poruszamy, siadamy, zachowujemy. I tu znów przytoczę słowa mojego męża, który uważa, że tego typu ubiór (oczywiście do tego skromny) podkreśla naszą godność. Wzbudza podziw i szacunek.

Gdzie szukać inspiracji

W dzisiejszych czasach nie jest nam łatwo tak się ubierać, gdyż nie mamy wzorców. Dlatego warto poszukać w internecie stron, które być może dla nas, podobnie jak dla wspomnianej wcześniej Marleny, staną się inspiracją. Wystarczy zajrzeć na fejsbukowe grupy: „Jestem kobietą, nosze spódnice”, „Daily elegance” czy „365 dni w spódnicy”. Założyły je osoby przekonane, że kobiecy, zapomniany strój wywołuje zachwyt. I postanowiły się tym podzielić z innymi. W wymienionych przeze mnie grupach kobiety i dziewczyny w różnym wieku wzajemnie się zachęcają i wspierają. Można znaleźć tam mnóstwo porad dotyczących mody: jak dobrać spódnicę do typu sylwetki, jakie bluzki do jakich spódnic nosić, gdzie kupować rajstopy, jakie buty pasują do całości stroju. Kopalnia wiedzy, linków itp. Nie wszystko jest tam oczywiście zachwycające, ale uczymy się krok po kroku tworzyć własne stylizacje, pasujące do nas i oddające nasz charakter. Bo wygląd powinien być zharmonizowany z całą osobowością. Dlatego chyba tak ważne jest poznanie i akceptacja siebie. Akceptacja tego, że jestem kobietą, arcydziełem Boga, który mnie stworzył z miłości i do miłości. Akceptacja swojej urody, swojego typu kolorystycznego, atutów i słabszych stron swojej sylwetki. Czasem nie wyglądamy jak arcydzieło, bo robimy z siebie kogoś, kim nie jesteśmy. Niejedna z nas chce się upodabniać do jakiejś „laski z kolorowych pism”, jak śpiewa Magda Frączek, zamiast żyć w poczuciu, że to ona jest gwiazdą.

Różnorodny świat spódnic i sukienek

Świat sukienek i spódnic ma to do siebie, że jest barwny i różnorodny. Każda z nas może wybrać fason najbardziej jej odpowiadający: spódnice rozkloszowane, pasujące praktycznie wszystkim typom sylwetki i podkreślające talię; ołówkowe, kojarzone z elegancją, uwydatniające kobiece kształty (więc nie na każdej z nas będzie się dobrze prezentować). Trapezowe – wyszczuplające, maskujące zbyt szerokie biodra i uda. Można wybrać spódnice tulipany, bombki, plisowane, z kontrafałdami. Można wybrać sukienki koronkowe, dzianinowe, z falbankami… Do wyboru, do koloru. Można wybrać styl retro albo bardziej nowoczesny.

“Twe sukienki. Świat bez spodni.”

W jednym z numerów „Gościa Niedzielnego” przeczytałam artykuł o Anecie Ciężarek, założycielce sklepu „Twe sukienki. Świat bez spodni.” Najpierw musiała zmienić swój sposób myślenia i ubierania, bo – jak twierdzi – trudno jej było przyjąć do wiadomości fakt, że kobieta może założyć spódnicę. Był w niej trudny do zrozumienia bunt. Bunt, którego doświadcza wiele kobiet. Czy to nie dziwne?  Teraz Aneta prowadzi sklep internetowy, sprzedając kobiece stroje, nie naruszające naszej godności i skromności. Stroje dodające powabu i piękna, uszyte z dobrej jakości materiałów. Organizują spotkania dotyczące mody. Stylistki i krawcowe pomagają dobrać ubiór do typu sylwetki, zrobić delikatny makijaż i fryzurę. Spotkania odbywają się w pięknych, stylowych apartamentach. Przychodzą na nie tłumy kobiet. I takich inicjatyw jest coraz więcej. Bo pragnienie piękna jest w nas. Trzeba tylko odważnych osób, które pokażą, że piękno jest możliwe.

Komentarze

Rafał Buca

Redaktor portalu Narodowcy.net, katolik oraz nacjonalista, zaangażowany w ruch Pro-Life. Od 2015 roku związany z Młodzieżą Wszechpolską. Interesuje się polityką, filozofią i socjologią. Nacjonalizm uważa za złoty środek między liberalnym indywidualizmem, a kolektywistycznym totalizmem.