23 czerwiec 2016

Jak już raz informowaliśmy, młodzi ludzie z Radomia, z inicjatywy Stowarzyszenia Młodzi dla Czerwca'76, przemaszerują ulicami miasta, upamiętniając czerwcowy zryw radomskich roboników. Nie tylko młodzież będzie maszerować tego dnia, w Radomiu mają pojawić się autokary pełne sympatyków KOD'u. Jak twierdzą weterani protestu, tylko po to, aby ubić polityczny kapitał.

 

Działacze Młodych dla Czerwca zachęcali dzisiaj mieszkańców Radomia, do wzięcia udziału w obchodach 40 rocznicy czerwcowych protestów. Młodzi Radomianie wybrali bezpośredni kontakt z ludźmi i wyszli na ulicę z ulotkami i rozmową. Jak mówią sami działacze, ich akcja spotkała się głównie z pozytywnym odzewem. Osoby młodsze, które napotkały aktywistów, obiecywały, że na marsz przyjdą. Osoby starsze, podchodziły do tego badziej emocjonalnie i dziękowały za inicjatywę.

Nie obyło się bez ekscesów, jedna ze starszych osób mówiła: "Co wy kodziarze ciągle tak mieszacie? Nie wystarczy wam burdel w Warszawie?" Na całe szczęście udało się sytuację wyjaśnić.

Stowarzyszeniu zależało na tym, aby przy zapraszaniu do brania udziału w marszu, przypmnieć jak wyglądały tamte dni.

 

(...) problem struktury cen podstawowych artykułów żywnościowych wymaga (...) dalszej analizy (...)

 Te słowa, wypowiedziane podczas VII zjazdu PZPR w grudniu 1975 r. przez Edwarda Gierka zapowiadały nadchodzącą podwyżkę cen, która faktycznie została ogłoszona przez premiera Piotra Jaroszewicza w radiu i telewizji 24 czerwca 1976 roku.

 Następnego dnia, w Radomiu na ulice wyszło ok. 20 tysięcy ludzi, w tym robotnicy, studenci oraz uczniowie szkół średnich. Rząd PRL ukrywał przed opinią publiczną fakt wybuchu zamieszek nazywając je „drobnymi, chuligańskimi wybrykami”. Mimo to, szybko wycofał się z planowanych podwyżek, w obawie przed rozszerzeniem się protestów na resztę kraju, równocześnie przeprowadzając brutalną pacyfikację strajków.

 Akcja protestacyjna rozpoczęła się w Zakładach Metalowych im. gen. Waltera. Robotnicy wyszli na ulicę, aby powiadomić o strajku inne zakłady i ruszyć pod gmach KW PZPR. Demonstranci nakłonili I sekretarza KW do przekazania do Warszawy żądania odwołania podwyżki. Po dwóch godzinach oczekiwania okazało się, że przedstawiciele partii zostali ewakuowani. Tłum zaczął niszczyć wyposażenie, a przed 15.00 gmach podpalono. Do wieczora siły MO liczyły ok. 1550 funkcjonariuszy. Doszło do gwałtownych walk ulicznych w wyniku których zginęło 2 demonstrantów. Sytuacja została opanowana dopiero późnym wieczorem.

Kierownictwo partyjno-państwowe wzięło odwet na protestujących. Zatrzymanych przewożono do komend MO i aresztów, gdzie przechodzili tzw. „ścieżki zdrowia”. Jedną z ofiar czerwcowych represji był ks. Roman Kotlarz, który błogosławił strajkujących robotników, a następnie razem z wiernymi modlił się za pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy. Ogólnie do kolegiów ds. wykroczeń w Radomiu skierowano 214 wniosków o ukaranie zatrzymanych.

Protestujących ochrzczono mianem „warchołów”, a późniejsze wydarzenia i atmosferę wokół nich wytworzoną najlepiej obrazują słowa Edwarda Gierka z 26 czerwca 1976 r.:

„To musi być atmosfera pokazywania na nich jak na czarne owce, jak na ludzi, którzy powinni się wstydzić, że w ogóle są Polakami, że w ogóle na świecie chodzą”  ~ głosił tekst na ulotce.

 

 

P.Król

 

Paweł Król

Członek Młodzieży Wszechpolskiej i wolontariusz zbiórki "Przywracami pamięć o Żołnierzach Wyklętych". Pasjonat przedwojennej, radomskiej prasy narodowej i polskich komiksów.

Wspieraj Media Narodowe

Komentarze

Narodowcy.net

Narodowcy.net to portal młodego pokolenia polskich nacjonalistów. W świecie przesiąkniętym ideami multikuluralizmu i liberalizmu, chcemy przypominać o wartościach za które Polacy od zawsze walczyli i umierali: Bogu, Honorze, Ojczyźnie. 

Najczęściej komentowane

We use cookies to improve our website. Cookies used for the essential operation of this site have already been set. For more information visit our Cookie policy. I accept cookies from this site. Agree