"Prochem jesteś i w proch się obrócisz" | Narodowcy.net

“Prochem jesteś i w proch się obrócisz”

Środą Popielcową, a wraz z nią obrzędem posypania głów popiołem, rozpoczynamy okres przygotowania do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego – Wielki Post. U progu tego wyjątkowego czasu warto przemyśleć, jakie ma on znaczenie i jak go dobrze wykorzystać.

Czterdzieści, bo tyle dni trwa Wielki Post, to liczba o szczególnym znaczeniu w Piśmie Świętym i za każdym razem, gdy ją tam znajdujemy, jawi się jako czas pewnego rodzaju oczyszczenia.  Bowiem 40 dni miał trwać potop celem oczyszczenia Ziemi z grzechów. Tyle dni trwała też wędrówka narodu izraelskiego po wyjściu z Egiptu, by mógł zostać oczyszczony i wejść do Ziemi Obiecanej. Podobnie taki okres Mojżesz przebywał na górze Horeb w obecności Pana Boga, od którego otrzymał Dekalog. Po odstąpieniu od przymierza przez Izraelitów Mojżesz wrócił tam ponownie i pościł przez 40 dni. Tyle czasu prorok Eliasz wędruje na tę samą górę Horeb na spotkanie z Bogiem i prorok Jonasz nawołuje Niniwę do nawrócenia. W prawie Mojżeszowym kobieta po porodzie przez 40 dni była uznawana za nieczystą, co kończył rytuał oczyszczenia. Obrzęd ten przeszła również Maryja, matka Jezusa, stąd też święto 2 lutego (Ofiarowanie Pańskie) dawniej było nazywane świętem oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Przed nami również czas oczyszczenia, uporządkowania swojego życia, “wyprostowania ścieżek przed Panem”, by godnie przeżyć osobiste spotkanie z Panem Bogiem.

Liturgia Środy Popielcowej pomaga wejść w ten okres zadumy. Szczególnym środkiem do tego jest obrzęd posypania głów popiołem, podczas którego kapłan wypowiada słowa “nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” lub też tytułowe: “prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Słowa te zaczerpnięte zostały z Księgi Rodzaju, kiedy Pan Bóg mówi do Adama i Ewy po ich nieposłuszeństwie. Przypomina to nam o kruchości ludzkiego życia i jego przemijalności, a zarazem wzywa do nawrócenia, a przede wszystkim do pokory. Tylko człowiek uniżony, stając w prawdziwej pokorze przed Bogiem, może dokonać prawdziwego nawrócenia swojego życia i zmiany postępowania.  Uświadamiając sobie swoje beznadziejne położenie, brak możliwości osiągnięcia czegokolwiek dobrego, a zwłaszcza zbawienia, bez pomocy wszechmogącego Boga, człowiek jest w stanie spojrzeć w głąb siebie i odkryć prawdę. Prawdę, że jest tylko “prochem i niczem”. Paradoksalnie ta prawda jest również zapowiedzią błogosławieństwa. Bo oto jak stary człowiek – Adam – umiera i w proch się obraca, tak nowy człowiek – Chrystus Jezus, również umiera, ale jako proch na nowo ożywa. Stąd też pełne nadziei na życie po śmierci słowa kapłana rzucającego grudkę ziemi na trumnę zmarłego w czasie ceremonii pogrzebowej: “Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, ale Pan cię wskrzesi w dniu ostatecznym. Żyj w pokoju”.

Kiedy sobie już uświadomimy swoją grzeszność, słabość i przemijalność, możemy z oczekiwaniem upatrywać tego przełomowego momentu w dziejach ludzkości – Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jednak oprócz samego oczekiwania warto zrobić coś jeszcze. Podobnie jak starożytni Izraelici, Kościół naucza o jedności duszy i ciała, stąd też nasze uczynki nie pozostają bez znaczenia dla ducha. Dlatego już wśród pierwszych chrześcijan odnajdziemy wezwanie do uczynków pokutnych i postów. Hipolit Rzymski, męczennik i ojciec Kościoła pisał o święcie Paschy: “Jeśli komuś starczy sił, niechaj pości przez cały piątek i sobotę nic nie jedząc aż do nocnego piania koguta. Kto jednak nie ma siły pościć przez dwa dni, niech zachowa post przynajmniej w sobotę. Pan bowiem mówi odnośnie do siebie: «kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni będą pościli» (Łk 5, 35; por. Mt 9, 15; Mk 2, 20)” („Konstytucje apostolskie”). Próżno dzisiaj poszukiwać tradycyjnych postów, których przestrzegali jeszcze nasi pradziadowie, a które zostały zarzucone przez Sobór Watykański II. Jednak warto od siebie wymagać, nawet gdy inni tego nie robią. Dlatego zachęcam do podejmowania osobistych wyrzeczeń, zwłaszcza od używek (kawa, słodycze, alkohol, papierosy, itd.), a także mediów społecznościowych. Godnym polecenia do umartwienia ciała jest przestrzeganie postu suchych dni, które przypadają po I niedzieli Wielkiego Postu, a zakładają post ścisły (najlepiej o chlebie i wodzie), w środę, piątek i sobotę przed II niedzielą oraz modlitwy o ducha pokuty. Suche dni są obchodzone 4 razy, na początku każdej z 4 pór roku. Oprócz umartwienia ciała (post), należy także podjąć postanowienie modlitewne, najlepiej połączone z rozważaniem Pisma Świętego. Okres Wielkiego Postu obfituje w piękne nabożeństwa, jak Droga Krzyżowa czy wyjątkowe, polskie nabożeństwo Gorzkich Żali. Znalezienie tej godziny czy dwóch w ciągu tygodnia, dla wielu już będzie sporym wyrzeczeniem, które jednak odpłaci sie wielkimi darami duchowymi. Dopełnieniem postu i modlitwy powinna być jałmużna. O ile te dwa pierwsze działania są “do wewnątrz”, tak jałmużna oznacza otwarcie się człowieka na zewnątrz, na bliźniego i odnalezienie w nim Chrystusa. W jałmużnie nie chodzi tylko o dawanie pieniędzy. Są ludzie, którzy nigdy w życiu ich nikomu nie dali, a mimo to są wielkimi jałmużnikami, bo jałmużna to coś więcej niż wsparcie materialne. Nie wystarczy tutaj uspokojenie sumienia taką czy inną darowizną. Często ważniejsze jest danie drugiemu człowiekowi swojego czasu, poświęcenie mu chwili uwagi, spojrzenie w oczy, podniesienie jego godności.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie»  Mt 6, 1-6. 16-18.

Pamiętajmy zatem: Post – Modlitwa – Jałmużna.

Komentarze