Kto by pomyślał, że wakacje w Niemczech mogą dostarczyć tak prawdziwie niezapomnianych przeżyć! Trwa słoneczne popołudnie w Weimarze, kulturalnej stolicy Klasyki niemieckiej; przede mną, przed przybyszem ze „wschodniego zaścianka” tubylcy prężnie prezentują też inny rodzaj kultury: ichniejszą kulturę polityczną – prawdziwą atrakcję dnia. „Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałam” mówię do siebie w pełnej szczerości. Dla łakomego nowych przeżyć podróżnika sytuacja idealna – Ale czy na pewno...?

Niemce, Szkopy, Szwaby, Teutoni… patriotyczna polska głowa uzbrojona jest w obfity arsenał podobnych określeń artykułowanych wciąż bardzo często w kierunku nacji, której język jest językiem urzędowym w samym piekle, a której łono do dziś wydaje na świat zastępy zajadłych wrogów Orła Białego. Podczas gdy w Polsce potykamy się o od lat nieuprzątnięty bałagan starych antagonizmów, nowe pokolenie niemieckich patriotów wyciąga do nas rękę.

Stary Kontynent to skarbiec naszej cywilizacji i kraina niepomyślanej urody. Ślepi bądź niespełna rozumu muszą być wszelcy próbujący się temu sprzeciwić. Zdaje się jednak, że pełni piękna europejskiego domu nie dozna prawdziwie ten, kto sam nie zwiedzi jego progów; komu nie przyjdzie oddychać tym, co nas, Europejczyków, kształtowało, co od wieków było nam natchnieniem i co wzrastało cierpliwie i harmonijnie wraz z nami i naszą myślą, pielęgnując ją i otaczając opieką. Chcąc choć ułamkowo przybliżyć ten inspirujący dobytek, który dał mi się poznać podczas moich wypraw, zapraszam do nowego cyklu – do „Polityczno-romantycznych sprawozdań z podróży”. W cyklu owym zawrę najważniejsze swoje estetyczne i polityczne westchnienia, a rozpocznę od wspomnień z Republiki Austrii.

Zawsze reprezentowałam raczej powściągliwy typ - reagowałam nieznacznym uśmiechem, gdy innym w sercach zakwitała euforia mająca zaś nagle energicznie wybuchnąć. Patrząc przez pryzmat ostatnich wydarzeń, stwierdzam bez pychy, że sceptycyzm to wdzięczna cecha, cenna zwłaszcza w gorzkim świecie polityki. Tak oto wiosenne pąki kwitną już pełną mocą, a w środowisku chwalców opiewających Trumpa jakby coś zwiędło…

Spod mojego krytycznego pióra dziś znów krótka rzecz o pomnikach: o pomnikach i polityce, gdyż to od wieków wierna sobie para. Pomniki to monumenty idei, to uwiecznione godność i artyzm historii inspirujące pokolenia przyszłości. Jakże dalece od tego wyobrażenia odbiega wizja ich formy i funkcji w świecie rewaloryzacji wartości, w którym wszystko staje na głowie…

Goethe i Schiller w Weimarze, Bismarck w Berlinie, Cesarz Wilhelm I w Krefeld oraz wielu, wielu innch w całych Niemczech widzianych było 8 marca bieżącego roku w nietypowych nakryciach głowy...

Niedaleko narazie jeszcze spokojnego placu budowy w Marbach, dzielnicy Erfurtu, stoją dziś dwa wysokie na odpowiednio – dziesięć i cztery metry drewniane krzyże. Te symboliczne konstrukcje są wyrazem protestu obywateli przeciwko planom postawienia nieopodal tego miejsca nowego meczetu.

Wspieraj Media Narodowe

Komentarze

Narodowcy.net

Narodowcy.net to portal młodego pokolenia polskich nacjonalistów. W świecie przesiąkniętym ideami multikuluralizmu i liberalizmu, chcemy przypominać o wartościach za które Polacy od zawsze walczyli i umierali: Bogu, Honorze, Ojczyźnie. 

Najczęściej komentowane

We use cookies to improve our website. Cookies used for the essential operation of this site have already been set. For more information visit our Cookie policy. I accept cookies from this site. Agree