07 październik 2016

To był prawdziwie czarny tydzień dla wszystkich, którym życie nienarodzonych nie jest obojętne. Czarne, by nie rzec ciemne masy wyległy na ulice, odpowiadając raczej na czarne apele celebrytów niż samych organizatorów protestów. Partia Razem ogłosiła co prawda, że czarny protest trwa dalej, ale szybki rzut oka na plotkarski serwis pozwala stwierdzić, że nadwiślańskie gwiazdy powróciły do swoich zajęć codziennych, co wróży szybkie wypalenie proaborcyjnym spędom.

Finałem czarnego tygodnia był czarny, sejmowy czwartek. PiS bezceremonialnie potraktował pół miliona podpisów głosów Polaków, środowiska prolajferskie i całą katolicką opinię publiczną. Wiadomo, dlaczego to zrobił: bo Jarosław Kaczyński jest politykiem do bólu pragmatycznym a z przekonań centrowym. Ważniejszym pytaniem jest, dlaczego Kaczyński mógł sobie na to pozwolić? Odpowiedź jest dla katolika smutna: ponieważ katolickie społeczeństwo obywatelskie jest słabo zorganizowane i niezdyscyplinowane i rozproszone. Blisko 40% Polaków chodzi co niedzielę do Kościoła. To zapewne najwyższy odsetek w Europie. W niewielkim stopniu przekłada się to jednak na zdolność do realnego wpływania katolików na polityków. Tymczasem trendy nie są pomyślne – liczba wiernych, bardzo powoli, ale jednak spada. Młodzi ludzie, choć są stosunkowo konserwatywni, to niekoniecznie w wydaniu katolickim. Przyzwyczailiśmy się do dominacji katolicyzmu w szkołach i przestrzeni publicznej, ale za dekadę czy dwie, może to się stać przeszłością. Zaangażowani katolicy, nie ustając w walce o rząd dusz, muszą przygotowywać się na ewentualność bycia w mniejszości.

Zwarte i dobrze zorganizowane mniejszości to potężna siła. Za przykład posłużyć mogą ultraortodoksyjni Żydzi (haredi) w Izraelu. Stanowiąca ok 10% populacji kraju wewnętrznie zróżnicowana grupa od dawna jest języczkiem u wagi izraelskiej demokracji. Bardzo często partie ortodoksów, wybierane głosami wyłącznie swoich religijnych pobratymców, stanowią nieodzowną część koalicyjnej układanki – bez nich większe partie nie są w stanie formułować rządów. W zamian za to religijne ugrupowania mogą skutecznie i trwale utrzymywać korzystne dla siebie rozwiązania (np. zwolnienie ze służby wojskowej). Państwo Izrael pozostaje państwem wyznaniowym, o czym świadczą chociażby sądy rabinackie posiadające monopol w sprawach rodzinnych. Żeby dopełnić tego obrazu przypomnijmy, że ogół społeczeństwa żydowskiego bliższy jest dziś społeczeństwom zachodnioeuropejskim (w 400 tysięcznym Tel Awiwie parady homoseksualistów przyciągają ponad 100 tys ludzi), podczas gdy najbardziej konserwatywnym ortodoksom bliżej do średniowiecza niż do XXI wieku. Naturalnie, rodziny religijnych Żydów mają znacznie wyższy wskaźnik urodzeń niż zlaicyzowana większość. Haredi, choć w mniejszości, mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Oczywiście, do tego przykładu podejść trzeba z należytym dystansem. Parasekciarskie, fanatyczne i często antypaństwowe (nie uznające swojego państwa) środowiska nie mogą być dla nas realnym punktem odniesienia. Niemniej, nie sposób odmówić skuteczności w osiąganiu celów tej zdyscyplinowanej i zorganizowanej mniejszości, która w przypadku próby ograniczania jej przywilejów potrafi zareagować protestami idącymi w setki tysięcy demonstrantów (w ośmiomilionowym kraju!).

Jakże kontrastuje to z biernością i letniością postaw katolików w sprawie ochrony życia. Biskupi nie dali sygnału. Wiele katolickich mediów o sprawie mówiło ostrożnie, byle nikogo nie zrazić i nie urazić. Zastępy Radia Maryja nie ruszyły z odsieczą. Grupy oazowe nie wyszły z przyparafialnych salek. Tłumy pielgrzymów każdego sierpnia wędrujące na Jasną Górę nie dały odporu czarnym tłumom. Na posterunkach pozostały małe grupki prolajferów i narodowcy. Nie wystarczyło. Czas zwierać szyki i pracować nad dyscypliną we własnych szeregach, by w kolejnych bitwach (niekoniecznie o aborcję) nie oddać pola przeciwnikom.

Piotr Głowacki

 

 

 

 

 

Wspieraj Media Narodowe

Komentarze

Narodowcy.net

Narodowcy.net to portal młodego pokolenia polskich nacjonalistów. W świecie przesiąkniętym ideami multikuluralizmu i liberalizmu, chcemy przypominać o wartościach za które Polacy od zawsze walczyli i umierali: Bogu, Honorze, Ojczyźnie. 

Najczęściej komentowane

We use cookies to improve our website. Cookies used for the essential operation of this site have already been set. For more information visit our Cookie policy. I accept cookies from this site. Agree