08 maj 2015

#22

Tegoroczne wybory prezydenckie od samego początku dostarczają wielu wrażeń. Po raz pierwszy w historii 25 – lecia naszej „wolności” w szranki stanęło, aż tylu kandydatów anty-systemowych. Mimo wcześniejszych prób wystawienia wspólnego kandydata przez niepodzielone jeszcze wtedy KNP i Ruch Narodowy, żaden  nie podjął się stojącego przed nim zadania. Komitetów, które przystąpiły do procesu rejestracji było 25 jednak finalnie udało się zarejestrować 11 kandydatów. Kukiz i Braun zrobili to rzutem na taśmę...

 

 

Kto zatem finalnie stanął w obronie obywateli i opowiedział się przeciwko systemowi? Oto nasza szóstka wspaniałych:

  • Janusz Korwin-Mikke
  • Grzegorz Braun
  • Marian Kowalski
  • Jacek Wilk
  • Paweł Kukiz
  • Paweł Tanajno (?)

Wybory rozpoczęte, a wraz z nimi pewien proces. A mianowicie proces notorycznej utraty poparcia dla Bronisława Komorowskiego przez cały czas trwania jego kampanii. I tak właśnie z  początkowych 56% zrobiło się zaledwie 39%. Dotychczas jedynym beneficjentem takiego stanu rzeczy był jego główny konkurent Andrzej Duda, aż do pewnego momentu....

 

Do momentu pojawienia się Pana Pawła Kukiza w telewizyjnym show Kuby Wojewódzkiego. O dziwo program ten przebiegał w bardzo przyjacielskiej atmosferze. Jej finalnym momentem była deklaracja prowadzącego, z której wynikało, że zależy mu na tym żeby Paweł Kukiz zebrał jak najwięcej głosów w pierwszej turze(!!!).

 

Cytuję: „Mój plan jest taki, żeby zachęcić wszystkich, którzy nas teraz oglądają, żeby namówić ich, żeby głosowali w pierwszej turze na ciebie. Głosujcie w pierwszej turze na Pawła!”

 

Logiczne jest, że skoro podkreśla, że wszyscy w pierwszej turze mają głosować na Kukiza to w drugiej już go nie będzie. Jednak naiwnym jest myślenie, że wojewódzkiemu obojętny jest wynik drugiej tury. Co mówi dalej? Otóż w bardzo ostrych słowach atakuje Andrzeja Dudę:

 

„Tak! Tak!  Mówię poważnie. Ten dualizm lęku, głosujemy na Bronka, bo się boimy Dudy... Przecież Duda wygląda jakby go, kurwa, na Allegro znaleźli. Jest pechowcem. Jakby otworzył lodówkę, to by się przeziębił. Jakby pojechał do Rosji, to by meteoryt na niego spadł.”

 

Czyli wszyscy już wiedzą, że w pierwszej turze głosujemy na Kukiza a w drugiej na pewno nie na Dudę. Ciekawe kto na tym skorzysta....

 

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Poparcie dla Kukiza z 7% skacze do 11%. I w tym momencie zaczyna odgrywać kolejną istotną rolę czyli zabieranie głosów KORWINowi jako konkurencji anty-systemowej. Ludzie wolą głosować na człowieka z większą szansą na sukces.

 

Rozłóżmy jednak to co wcześniej stwierdziliśmy, na części pierwsze. Amerykański TVN, który jest na usługach obecnej władzy poprzez Wojewódzkiego popiera Kukiza, robi to również Monika „stokrotka” Olejnik w Radiu Zet należącym do Niemiecko – Francuskiego holdingu medialnego znana z tego, że jeszcze nigdy nie powiedziała nic co by nie leżało w interesie pewnych grup.

 

Każdy z nas wie, że poparcie obu tych państwa jest równoznaczne z poparciem przez system. Czemu tak się stało? Jak Kukiz może pomóc rządzącym? I najważniejsze: czy Paweł Kukiz jest świadomy roli jaką gra w tych rozgrywkach?

 

Po pierwsze trzeba skupić się na najważniejszym ( jednym z niewielu) postulatem Pana Pawła a mianowicie na Jednomandatowych Okręgach Wyborczych czyli JOWach. Jest to ordynacja wyborcza, która obowiązuje chociażby w Stanach Zjednoczonych. Jaki jest efekt jej działania? Taki że amerykańska scena polityczna jest zabetonowana od ponad 100 lat, gdzie władza jest dzielona między dwa największe ugrupowania czyli: demokratów i republikanów. Podczas ostatniej debaty prezydenckiej Janusz Korwin Mikke powiedział, poddając w wątpliwość pozytywne działanie JOWów, że jeżeli UKIP dostanie ponad 20 mandatów w nadchodzących wyborach w Wielkiej Brytanii (z 15% poparciem) to zrezygnuje z kandydowania na urząd prezydenta. W chwili obecnej mamy już pierwsze wyniki exit poll, gdzie partia Pana Farage`a została zmiażdżona uzyskując jedynie dwa mandaty. (!!!) Dwa mandaty z 15 procentowym poparciem !

 

Wbijając ostatni gwóźdź do trumny JOWów magazyn Polityka zrobił symulację wyborów z 2011r. w założeniu, że zostały one zorganizowane w nowej ordynacji wyborczej. Wyniki są zaskakujące: gdyby tamte wybory odbyły się przy udziale JOWów to: „Platforma miałaby dziś 306 posłów (66,5 proc. miejsc), a PiS – 151 (32,9 proc.), czyli o ośmiu mniej, niż weszło do Sejmu przy obecnej ordynacji. PSL zdobyłby tylko trzy mandaty (0,6 proc.), czyli o 25 mniej, niż ma obecnie. Przy takich wynikach PO z pomocą PSL miałaby większość pozwalającą zmieniać konstytucję.”

 

Te wyniki pokazują dobitnie, że JOWy tworzą system dwupartyjny złożony z największych partii i betonują układ.

 

Sam występ podczas debaty również nie należał do udanych, Pan Kukiz był wysoce zaskoczony kiedy został poproszony jako pierwszy o udzielenie odpowiedzi na pytanie. Zaczął w pośpiechu przewracać swoje notatki i po kilku sekundach walki ze skomplikowaną naturą rzeczy martwych zaczął swoją wypowiedź.

 

Jeżeli dodać do tego wszystkiego poparcie dla związków partnerskich osób homoseksualnych, zakaz religii w szkołach i legalizację prostytucji co tak naprawdę otrzymujemy? Te poglądy ciężko wogóle zaklasyfikować.

 

Czy Pan Kukiz jest świadomy roli jaką odgrywa w walce służb i polityków? Jest jedna rzecz wydaje się temu przeczyć. Są nią wypowiedzi członków czołowych partii, którzy próbują kokietować Kukiza. Kaczyński mówi wprost, że powinien zwrócić się ku jego partii, ale wypowiedź Pana Schetyny, który wypowiada się o naszym rockmanie jakby był już członkiem PO – w samych superlatywach - świadczy o tym, że wie coś więcej niż konkurencja. Ciężko zignorować fakt, że Grzegorza Schetynę i Pawła Kukiza łączą kontakty z młodości. Czyżby szara eminencja PO chciała połączyć siły z rzekomym kandydatem anty-systemowym?

 

Moim zdaniem o wszystkim zdecyduje moment, w którym Pan Paweł stwierdzi, któremu kandydatowi udziela poparcia w drugiej turze. Potem już wszystko będzie jasne.

 

Czy jest jeszcze coś co można zarzucić Kukizowi? Jeżeli czepiamy się już wszystkich szczegółów to zastanawiająca jest niechęć do Pana Jana Kobylańskiego w wyniku której Pan Paweł Kukiz zrezygnował z zasiadania w komitecie poparcia Marszu Niepodległości. Nie będę mówił z jakim schorzeniem związana jest nagminna obserwacja antysemitów...

 

Wiem, że nie powinienem się tak pastwić nad kandydatem, któremu na początku sam mocno kibicowałem. I pewnie do teraz bym się cieszył z każdego znajomego deklarującego poparcie dla Kukiza, gdyby nie sekwencja kilku podejrzanych wydarzeń z wizytą u Kuby włącznie.

 

Jako człowiek, który nieco interesuje się działaniem grup niejawnych w Polsce mogę określić (według moich własnych kryteriów) wiarygodność Kukiza na 40%, Korwinowi dałbym 70 %, Braunowi 90 %, natomiast Marianowi Kowalskiemu jako osobie reprezentującej moje ugrupowanie, gdzie po tak zwanej aferze Holochergate stało się jasne, że nie mamy kontaktów z żadnym służbami - wliczając polskie, dałbym 99 % wiarygodności. Zawsze zostawiam sobie 1% bo każdego da się kupić lub zastraszyć.

 

Napisałem powyższy tekst z lekkim bólem serca. I bardzo ucieszę się w przypadku mojej pomyłki. Na razie jednak zalecam wszelką ostrożność. I moi drodzy pamiętajcie żeby zawsze zadawać sobie właściwe pytania.

 

Czołem Wielkiej Polsce !

 

Milo

 

PS. Kukiz od 9 lutego do 9 marca zebrał 50 tys podpisów, a następnie brakującą połowę jedynie w 8 dni. Kim jest John Galt?

Wspieraj Media Narodowe

Komentarze

Narodowcy.net

Narodowcy.net to portal młodego pokolenia polskich nacjonalistów. W świecie przesiąkniętym ideami multikuluralizmu i liberalizmu, chcemy przypominać o wartościach za które Polacy od zawsze walczyli i umierali: Bogu, Honorze, Ojczyźnie. 

Najczęściej komentowane

We use cookies to improve our website. Cookies used for the essential operation of this site have already been set. For more information visit our Cookie policy. I accept cookies from this site. Agree