25 styczeń 2017

Dzięki uprzejmości facebookowej strony "Endecja Radom"https://www.facebook.com/endecjaradom/, możemy wam przedstawić kolejny tekst publicystyczny przedwojennych narodowców. Artykuł pochodzi z radomskiej gazety "Słowo" wydanej 3 marca 1923 roku.

 

Traktat Wersalski nie uregulował całkowicie zagadnień politycznych świata i dlatego skutki tego zaczynają już dziś bardzo poważnie zarysować się na platformie polityki wszechświatowej. Z całą słusznością twierdzą politycy francuscy, że traktat ten był zawarty nieco za wcześnie, i że miejsce jego powinno być nie w Wersalu, a Berlinie.

Błąd ten, jaki popełnili Francuzi, słuchając marszałka Wilsona, we wstrzymaniu pochodu wojsk w głąb Niemiec – odbił się zaraz przy zawarciu Traktatu Wersalskiego, bowiem Traktowi odebrano właściwą siłę i moc jaką mógł posiadać przez zupełne zgniecenie buty niemieckiej. Gdyby Niemcy w wojnie światowej zostali zupełnie rozbici – nie mieliby czasu i siły na prowokacje w całej Europie, bowiem całą moc i siłę żywotną zwróciliby tylko na odrodzenie własnego pnia narodowego. Dziś poturbowani nieco i rozdrażnieni szukają zemsty i dzięki swej sprytnej polityce trzymają w napięciu wszystkie państwa.

Traktat Wersalski nie tylko, że nie przyniósł pożądanego pokoju, ale owszem stał się ogniskiem nowych niepokoi i nieporozumień. Jest on główna osią, około której obraca się wóz Ligi Narodów, bez koni, bez siły ruszenia z miejsca. Jest on wprawdzie postrachem – a raczej strachem na wróble, bowiem nie tylko nie boją się go mocarstwa, które przyłożyła swą rękę do jego podpisu – ale w zupełności ignorują ten Traktat Wersalski – quassi państewka, które jak gdyby po deszczu.

Te wszystkie nieporozumienia kwasy i scysje, powstające na łamach Traktatu Wersalskiego będą dotąd nurtowały w świecie, dopóki państwa nie wypoczną po wielkiej wojnie, żeby później znów pochwycić się za bary i siłą oręża wypisać sobie warunki możliwe do egzystencji. Wiadomości jakie otrzymujemy z Zagłębia Ruhry, Kłajpedy, Lozanny są właśnie niczym innym, jak tylko tą zapowiedzią, że Niemcy prowokują świat do nowej wojny, a państwa niezadowolone z Traktatu Wersalskiego, zdają się przechylać na tą stronę, by mieczem rozstrzygnąć obecne rozgraniczenie.

W całej Europie kotłuje się niesamowicie, a puls życia politycznego nieco przyspieszony. Co się u nas robi, ciężko powiedzieć, a raczej trzeba by powiedzieć bez ogródek, że literalnie nic się nie robi , bo nie ma kto robić. Rząd, jak zwykle, tymczasowy i ta tymczasowość się już drugi miesiąc ciągnie, oczywiście z tymczasową zapowiedzią „Ratowania Rzeczypospolitej”

Ta pięcioletnia tymczasowość u nas to właśnie skutki tego Traktatu Wersalskiego, który nadał on prawa mniejszościom. Od tej chwili datuje się to nieszczęsne bagno w życiu naszym gospodarczo-ekonomicznym, bowiem nikt inny jak tylko Żydzi stali się panami całej sytuacji politycznej w Polsce i przez swoje wietrzenia doprowadzili, że ani jeden Rząd Polski, nie był i nie jest rządem , odbudowy, a rozbudowy kraju. Toteż obecne zagadnienia polityczne Europy i świata całego powstałe i rodzące się na szyldzie Wersalu, nie będą dziś w Polsce, przez Rząd obecny, tak rozpatrzone i wyzyskane, jakby tego mógł dokonać rząd stały, mocny, oparty na woli całego narodu.

Jednak cóż robić trzeba, choćby nawet z tej zasady Terencjusza, człowiekiem jestem, a wszystko, cokolwiek Europę obchodzi, nie powinny mi być obojętnym. Tak, tak Polakiem jestem i wszystko co Europę obchodzi nie powinno być mi obce, ani Lozanna, ani Ruhra, a tym bardziej zaimprowizowana przez Hindenburga Litwa Kowieńska i „rewolucyjna Kłajpeda”.

Gustaw Lawina

 

 

 

P.Król

 

 

Wspieraj Media Narodowe

Komentarze

Narodowcy.net

Narodowcy.net to portal młodego pokolenia polskich nacjonalistów. W świecie przesiąkniętym ideami multikuluralizmu i liberalizmu, chcemy przypominać o wartościach za które Polacy od zawsze walczyli i umierali: Bogu, Honorze, Ojczyźnie. 

Najczęściej komentowane

We use cookies to improve our website. Cookies used for the essential operation of this site have already been set. For more information visit our Cookie policy. I accept cookies from this site. Agree