> Rafał Buca: Antykapitalizm - polemika w środowisku nacjonalistycznym - Narodowcy.net

Rafał Buca: Antykapitalizm – polemika w środowisku nacjonalistycznym

Jakiś czas temu Tomasz Cynkier, redaktor portalu Narodowcy.net, napisał artykuł zatytułowany „Narodowy socjalizm – jedna droga dla dyletantów”, w którym bardzo krytycznie odniósł się do nurtów socjalistycznych obecnych w polskim ruchu narodowym.

Artykuł ten wywołał interesującą dyskusję między nacjonalistami z różnych organizacji narodowych na temat słuszności wyżej wspomnianego tekstu (przede wszystkim na facebookowej grupie Forum Narodowców). Jan Sobański, piszący dla portalu Szturm, stwierdził nawet, że poczuł się wręcz „wywołany do tablicy” i napisał odpowiedź do tekstu Cynkiera, co podtrzymało dyskusję, a właściwie nawet ją podgrzało.

Wartość polemiki

Pragnę zaznaczyć, że bardzo ucieszyłem się widząc tekst napisany przez kolegę Jana Sobańskiego, w którym kulturalnie i bez nacechowania emocjonalnego odniósł się do artykułu kolegi Tomasza Cynkiera. Myślę, że to zdecydowanie dużo lepsze niż „facebookowe narzekania” nieprowadzące do absolutnie niczego. Redaktor Szturmu nie atakował personalnie, a jedynie zaznaczył, że ma inne poglądy niż te reprezentowane przez redaktora Narodowcy.net. Takie dyskusje pokazują, że jesteśmy środowiskiem dojrzałym i myślącym, które śmiało idzie naprzód oraz posiada wiele wartościowych jednostek a nie jedynie wąską warstwę kierującą i „ludzi do trzymania flag”. I tak jak niegdyś Jan Mosdorf z Janem Stachniukiem na łamach „Prosto z Mostu”, tak i my teraz, nowe pokolenie polskich narodowców, potrafimy prowadzić kulturalną wymianę zdań, która rozwija nasze środowisko.

Ja osobiście posiadam inne zdanie (niż autorzy wspomnianych przeze mnie tekstów) na temat kwestii socjalizmu i antykapitalizmu oraz ich obecności w idei narodowej. Dlatego po, może trochę wyczerpującym, nakreśleniu sprawy pragnę zamieścić swój krótki komentarz, już w odniesieniu do samych treści zawartych w artykułach.

Antykapitalizm

Kolega Cynkier rozpoczyna swój artykuł od krytyki haseł antykapitalistycznych niesionych przez nacjonalistów na m.in. Marszu Niepodległości. Uważam, że krytyka tych haseł to błąd. W obecnych czasach kapitalizm ze swoimi ponadnarodowymi instytucjami, wielkimi korporacjami i światową finansjerą jest wrogi wszelkim nacjonalistycznym ideałom. Zdecydowanie najlepszą drogą dla współczesnego polskiego nacjonalizmu jest właśnie antykapitalizm, bo tylko dzięki niemu możemy osiągnąć pełną suwerenność gospodarczą od zgniłych zachodnich imperiów. A co to za narodowiec, który nie pragnie niepodległości dla swojego kraju?
Nie zgadzam się też z opinią kolegi Sobańskiego, że Nacjonalista=Socjalista. Nie trzeba być przecież socjalistą, aby jawnie potępiać grzechy kapitalizmu oraz jego negatywny wpływy na polską gospodarkę, choćby w latach ‘90. Zdecydowanie, nasza idea potrzebuje antykapitalizmu, ale nie tylko socjalizm jest systemem stojący w opozycji do gospodarczej, liberalnej utopii.

Kapitalizm – Nie! Socjalizm – Nie!

Na nacjonalistycznych pochodach pierwszomajowych często zdarzało się usłyszeć hasło „Kapitalizm to socjalizm! Trzecia droga – nacjonalizm!”. To stanowisko zdaje się być obecnie najbardziej popularne wśród młodych narodowców. Każdy ustrój ekonomiczny ma wpływ również na kwestie światopoglądowe.
Pozwolę sobie przetoczyć fragment mojego artykułu na temat narodowej filozofii społecznej, w którym zaznaczam różnice między liberalno-kapitalistycznym indywidualizmem oraz socjalistyczny totalizmem a ideą narodowo-katolicką.

„W indywidualizmie jednostka jest samoistnym niezależnym bytem, niepowiązanym z nikim ani z niczym. Społeczeństwo zaś pojmowane jest jako coś umownego, a „ja” oznacza wszystko. Jednostka chce być sobie wszystkim, zastępuje sobą naród i religię, a państwo traktuje jako pewną uwłaczającą pełnej wolności i równości konieczność.
W totalizmie pojęcie jednostki zastępuje pojęcie jedności. Totaliści twierdzą, że całość nie jest częścią składową jednostek, a po prostu całością/pełnią samą w sobie. Zamiast ciągnąć jednostki ku górze, totalizm zakłada ich całkowite zrównanie w dół i pozbawienie jakiejkolwiek tożsamości oraz wyjątkowości.”
Dlatego właśnie my nie możemy ulegać nurtom ani socjalistycznym ani liberalno-kapitalistycznym. Musimy sprzeciwiać się zarówno wybujałemu indywidualizmowi jak i socjalistycznej „równości za wszelką cenę”.

Jedno środowisko – wiele opcji

Polskie środowisko narodowe jest i było bardzo zróżnicowane. W XX-leciu międzywojennym mieliśmy do czynienia choćby z socjalistycznym RNR-Falanga i bardziej wolnorynkowym (wciąż jednak antykapitalistycznym) ONR-ABC. Nawet pojedynczy działacze będący w tych samych ugrupowaniach potrafili reprezentować różne poglądy gospodarcze. Za przykład można podać Romana Rybarskiego i Adama Doboszyńskiego ze Stronnictwa Narodowego. Tak samo dziś widzimy partie, stowarzyszenia czy indywidualnych aktywistów patrzących na wolny rynek czy socjalizm z zupełnie z innym nastawieniem.
Wspominałem wcześniej o dyskusji Mosdorfa i Stachniuka na łamach ,,Prosto z Mostu” i choć tam chodziło nie o ekonomię, ale o religię to uważam, iż jest to idealny przykład na to, jak współcześni nacjonaliści powinni prowadzić dialog. Nie ma sensu tworzyć „kosy” między stowarzyszeniami tylko dlatego, że „ich deklaracja ideowa jest inna niż moja”. Nie zgadzam się więc ze stwierdzeniem mojego redakcyjnego kolegi brzmiącym: „socjalizm=debilizm”. Znam wielu ideowych nacjonalistów będących socjalistami jak i niebędących nimi. Sam należę do grona tych drugich, ale to nie powód by uznawać pierwszych za debili.

„Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyzna, dla której chcemy żyć i pracować.” – Roman Dmowski

To ważne słowa „ojca polskiego nacjonalizmu”. Nie zapominajmy o nich. Myślimy inaczej o wielu kwestiach, jednak łączy nas jeden, szczytny cel – wielkość naszej Ojczyzny i Narodu.

Komentarze