> Rasistowski atak w bydgoskim autobusie - wychodzą na jaw nowe fakty! - Narodowcy.net

Rasistowski atak w bydgoskim autobusie – wychodzą na jaw nowe fakty!

Kilka dni temu cały liberalno-lewicowy medialny świat huczał o rzekomo rasistowskim ataku, jakiego mieli dopuścić się kontrolerzy biletów w jednym z bydgoskich autobusów. Zarzucano im brutalne i bezpodstawne atakowanie czarnoskórej kobiety. Sytuacja miała się jednak zgoła odwrotnie!

Moment przesłuchania świadków rzucił nowy cień na całą sprawę. Po wysłuchaniu ich zeznań policja stwierdziła, że całe zajście sprowokowała czarnoskóra kobieta, odmawiając kontroli oraz wylegitymowania. Następnie zaatakowała mężczyzn drapiąc, rzucając wyzwiskami i kopiąc jednego w krocze. Podczas swojego ataku kobieta krzyknęła również:  „get the fuck out white pigs”, co oznacza ,,odpierdo…cie się białe świnie”. Podobne zdanie co do zaistniałych wydarzeń mają też sami poszkodowani.

Głos w sprawie zabrał też prezes prezes firmy kontrolującej bilety:

– 30 listopada w autobusie linii 56 doszło do ataku pasażerki na kontrolerów. Pasażerka nie miała ważnego biletu, nie chciała również się wylegitymować, zamierzała uciec z autobusu. Podczas zajścia jeden z kontrolerów został uderzony w twarz i podrapany, pasażerka uszkodziła mu również okulary, drugi został kopnięty w krocze. Mimo wezwań, żaden ze świadków nie udzielił pomocy kontrolerom, nie chciano też wezwać policji, ta przyjechała na wezwanie kontrolerów. Problem nie wynikał z bariery językowej. Panowie władają angielskim, jeden z nich odbywał rozmowę kwalifikacyjną w tym języku. Tłumaczyli kobiecie zasady kontroli, ta jednak jak się wydaje, nie przyjęła tych informacji do wiadomości. Kontrolerzy stanowczo zaprzeczają, co podały niektóre media, by padało słowo „czarnuch”.  To nasi kontrolerzy padli ofiarą ataku na tle ksenofobicznym. Żaden z nich nie używał rasistowskich zwrotów, nie słychać tego również na nagraniu, które, dodajmy, zaczęło się od pewnego momentu. To pasażerka użyła wobec kontrolerów ksenofobicznych określeń krzycząc „get the f… out white pigs”. W czasie interwencji, co też widać na nagraniu, pasażerka nie była bita. Kontrolerzy musieli interweniować zabezpieczając się przed kolejnymi atakami – podkreśla Paweł Adamiak. Na policji – bo to ona zajmuje się sprawą – ciąży odpowiedzialność za wyjaśnienie tej sprawy. Nie pomoże w tym monitoring, bo… nie działał. Jak to możliwe?

Zaskakujące jest, że po ujawnieniu tych faktów żadne stowarzyszenie antydyskryminacyjne ani lewicowy portal nie napisały o tym wydarzeniu. Czyżby rasizm działał tylko w jedną stronę?

 

źródło: polskatimes.pl

Komentarze