> Tomasz Cynkier: Poeta – Polityk – Mistrz - Narodowcy.net

Tomasz Cynkier: Poeta – Polityk – Mistrz

W dwudziestoleciu międzywojennym był pewien publicysta, który słynął z ostrego pióra i nie bał się kontrowersyjnych tematów. Ten nietuzinkowy człowiek, któremu poświęcony jest niniejszy artykuł, to Adolf Nowaczyński.
Poeta

Adolf Nowaczyński był synem Antoniego, radcy sądu apelacyjnego i Ludwiki z Kornbergerów de Cronberg. Studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego i literaturę na Wydziale Filozofii.

Używał wielu pseudonimów: NeuwertAdolf Neuwert, Adolf Przyjaciel, Anecki N., Antisperanto, Artur Amis, Clarus, Clarus Adolf, Halban, Junius, Mścisław Kamień Młyński, Nova, Paweł Turbia Wiewiórski, Przyjaciel, Sowizdrzał i kryptonimów: a (a), a. n. (a. n.), A. N., A. Nów., ad. now., Ad. Now. (Ad. Now.), Ann., Cl., Clar., n. (n), N, N. a. (n. a.), N. N., nów, x. Jednak najczęściej używał swojego prawdziwego nazwiska i pseudonimu Adolf Neuwert.

Karierę poetycką rozpoczął w gimnazjum w Rzeszowie (był to XIX wiek, gdzie gimnazjum nie budziło takich skojarzeń jak dziś – przyp. T.C.) i sukcesywnie kontynuował ją na dalszych etapach edukacji.

Krytykował każdego artystę i poetę. Wyjątek stanowił Stanisław Wyspiański, jego akurat darzył szacunkiem (podobnie było z szacunkiem do Juliusza Słowackiego, jednak i jego także krytykował – przyp. T.C.). Jednym z najbardziej znanych krytycznych wystąpień była tzw. Kampania Antysienkiewiczowska, która, jak z nazwy wynika, była skierowana przeciwko Henrykowi Sienkiewiczowi. Opowiedział się wówczas po stronie Stanisława Brzozowskiego, pisarza kojarzonego z lewicą.

Wydawać się może to dziwne zwłaszcza, że Nowaczyński kojarzony jest z obozem narodowym. Z Narodową Demokracją Adolf Nowaczyński zaczął współpracę pod koniec pierwszej dekady XX wieku.

Jego publicystyka była tak ostra i wyrazista (nie bał atakować się ważnych osób wprost – przyp. T.C.), że w 1924 roku pojedynkował się z ppłk. Zygmuntem Dzwonkowskim. Nowaczyński zarzucił mu wysługiwanie się Niemcom. Cóż, dziś wygląda to nieco inaczej, ale rozwinę to w ostatnim akapicie.

Swoją publicystyką narażał się wielu osobom, co skutkowało aż trzema pobiciami. Podczas ostatniego stracił oko.

Polityk

Działalność polityczna Nowaczyńskiego związana była z Narodową Demokracją. W czasie I wojny światowej walczył 1 Pułku I Brygady Legionów Józefa Piłsudskiego (znalazł się tam zapewne z racji przebywania w Warszawie, a nie poglądów politycznych – przyp. T.C.). Przed zakończeniem wojny był sądzony za rzekomą dezercję. W więzieniu w twierdzy spędził 8 miesięcy. Pobyt w niewoli skrócił koniec wojny.

Po wojnie był parlamentarzystą z ramienia ND, jednak historia pamięta głównie Nowaczyńskiego jako kontrowersyjnego artystę.

W ramach ciekawostki i w pewnym sensie jego aktywności politycznej przytoczę fakt, gdzie bohater tego artykułu był świadkiem rozmowy Piłsudskiego z prezydentem Wojciechowskim na Moście Poniatowskiego w maju 1926 roku. Swoją drogą zamach majowy spełniał warunki  zamachu faszystowskiego.

Mistrz

Dlaczego Adolfa Nowaczyńskiego tak cenię? Po krótkiej notce biograficznej przejdę do tego, co chyba najciekawsze w tym tekście. Otóż dziś dziennikarstwo i w dużej mierze (nad czym ubolewam) publicystyka stoi na bardzo niskim poziomie, żeby nie powiedzieć, że leży na bruku.

Publicystyka Nowaczyńskiego była ostra, wyrazista, zuchwała, a sam autor nie bał się atakować i mówić wprost niewygodne fakty. Rozwinę tu wątek oskarżenia o serwilizm wobec Niemiec. W dwudziestoleciu międzywojennym oskarżenie o jakąkolwiek zdradę stanu lub współpracę było karane śmiercią, a w lżejszym przykładzie karane więzieniem i infamią.

Dziś pojęcie zdrady stanu jest zdezawuowane i zbywane pogardą i śmiechem. Gdy spojrzymy na zachowanie europosłów Platformy Obywatelskiej, którzy głosowali za rezolucją PE przeciw Polsce, tłumaczone jest przez zwolenników PO jako działanie w interesie Polski i obronę demokracji (!). Trzeźwo myślący od razu zakwalifikują taką sprawę jak zdradę stanu.

Wracając do Nowaczyńskiego. Jego język mimo, iż był ostry, to nie był wulgarny. Dziś wulgaryzmy są tak powszechne, że nie budzą takiego zgorszenia jak kiedyś. Potrafił wyciągnąć z dobrze znanej historii wątek poboczny i zrobić z niego równie ciekawą opowieść. Dziś mało kto potrafi zrobić coś takiego.

Nowaczyńskiego cechowały honor, odwaga i bezkompromisowość. Te trzy cechy, wartości stawiają go ponad dzisiejszych publicystów i ukazują go jako wzór do naśladowania. Fakt, iż lata komunizmu przeorały polskie społeczeństwo, a po upadku komuny na cztery łapy liderami opinii zostali postkomuniści i ci, którzy szli dalej od czerwonych.

Nie bez znaczenia są czasy, w których żył i pisał Adolf Nowaczyński. Społeczeństwo było bardziej zróżnicowane, ludzie kierowali się innymi wartościami, a przede wszystkim była normalność. No może trochę przesadziłem, ale było „normalniej” niż dziś.

Neuwert dla mnie to wzór pisarza i publicysty. Dziś brakuje takich jak Adolf Nowaczyński, ale gdyby przyszło mu żyć w naszych czasach to za pewne byłby kontrowersyjny, ale lewicowo-liberalne media zrobiłyby z niego wariata i kato-taliba.

Na koniec przytoczę cytat, który idealnie obrazuje nasze społeczeństwo:

Z ochotą zrzekamy się własnych korzyści, byleśmy zagwarantowaną mieli szkodę bliźniego.

Komentarze