Transseksualizm przestanie widnieć na listach chorób o podłożu psychicznym | Narodowcy.net

Transseksualizm przestanie widnieć na listach chorób o podłożu psychicznym

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) tydzień temu opublikowała 11. wydanie  Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-11). W spisie tym nie ma już transseksualizmu, widniejącego tam dotąd jako zaburzenie psychiczne. Jak tłumaczą przedstawiciele organizacji, chodzi o to, by upowszechnić akceptację „transseksualizmu” i ułatwić osobom „nieakceptującym biologicznej płci” do tzw. operacji zmiany płci oraz terapii hormonalnych.  

ICD, czyli Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych zawiera niezbędne informacje dotyczące wszelkich chorób, które zdiagnozowano do tej pory. Obejmuje łącznie ponad 55 tys. unikalnych kodów dla każdej z chorób i urazów, a także przyczyn śmierci. Ten system kodowania jest szeroko stosowany przez ubezpieczycieli zdrowotnych, ministerstwa zdrowia, ośrodki gromadzenia danych, międzynarodowe bazy danych o zdrowiu, krajowych i międzynarodowych menedżerów programów zdrowotnych oraz wszelkich planistów. Jak na razie lekarzy prawie na całym świecie obowiązuje 10. wydanie ICD z 1990 r. Od tego czasu trwały prace nad nowym dokumentem, w którym po raz pierwszy uczestniczyło szersze grono pracowników służby zdrowia i organizacji pozarządowych.

Nowości w ICD-11

Ewenementem jest usunięcie z klasyfikacji chorób „transseksualizmu” jako zaburzenia psychicznego i umieszczenie go w rozdziale dotyczącym „zdrowia seksualnego”. W obecnej, 10. wersji ICD  wciąż obowiązującej, transseksualizm (kod: F64.0) jest definiowany w następujący sposób: „Pacjent pragnie żyć i być akceptowanym jako przedstawiciel płci przeciwnej, czemu towarzyszy zazwyczaj uczucie niezadowolenia z powodu niewłaściwości własnych anatomicznych cech płciowych oraz chęć poddania się leczeniu hormonalnemu czy operacyjnemu, by własne ciało uczynić możliwie najbardziej podobnym do ciała płci preferowanej”.

 

WHO stwierdziła, że ​​oczekuje się, iż wykreślenie transseksualizmu ze spisu zaburzeń poprawi akceptację społeczną osób transseksualnych.

Lepiej zrozumieliśmy, że obecnie nie jest to już stan zdrowia psychicznego, a pozostawienie go w spisie byłoby przyczyną piętnowania ludzi.

tłumaczyła dr Lale Say, koordynator zespołu WHO ds. młodzieży i populacji o podwyższonym ryzyku zdrowotnym. Lobby homoseksualne nie kryje, że to dzięki ich zabiegom WHO podjęła kluczowe dla ich środowiska decyzje.

Źródło: PCh24.pl

 

Komentarze