> Tydzień dla życia w obronie nienarodzonych - Narodowcy.net

Tydzień dla życia w obronie nienarodzonych

Tocząca się obecnie walka dobra ze złem, walka o prawo do życia każdego człowieka powinna znaleźć szczególnie istotną pozycję w działaniu każdego moralnego człowieka.Trwająca manipulacja ze strony aborterów zbiera żniwo wśród niewinnych ludzi, zbyt małych dzieciach, które nie potrafią jeszcze protestować.

,,Wśród wszystkich przestępstw przeciw życiu, jakie człowiek może popełnić, przerwanie ciąży ma cechy, które czynią z niego występek szczególnie poważny i godny potępienia. Sobór Watykański II określa je wraz z dzieciobójstwem jako ”okropne przestępstwa” – Święty Jan Paweł II, ,,Evangelium vitae”

Rosnące w siłę lobby aborcyjne i antykoncepcyjne coraz wyraźniej ingerują w sferę publiczną, zdobywają oni poparcie ludzi poprzez kłamstwa. Wpływają na decyzje rodziców i rządzących, deprawują młodych, co przyczynia się  do moralnego zniszczenia narodu. Prezentują aborcję jako panaceum na problemy, prawo do zabijania nazywają wolnością wyboru, pozbawiając prawa do życia.  Osiągają to poprzez odczłowieczenie dziecka, przez wmówienie, że to nie człowiek, a płód czy zlepek komórek. Każdy z nas jest zlepkiem komórek. Nieudolne jest wyznaczanie granicy życia innej niż zapłodnienie komórki jajowej.

W przypadku podejrzenia choroby u dziecka proponują rodzicom jego zabicie,  określając pozwolenie na przyjście na świat temu człowiekowi brakiem humanitaryzmu. Zapominają przy tym, jak wygląda aborcja mechaniczna, cały czas wykonywana w Polsce. Chore dzieci powinniśmy otaczać opieką i miłością, pozwolić żyć, nawet kilka chwil, zapewniając godne odejście, a nie odbierać możliwość przeżycia. Kobiety walczące o ,,lepsze prawa’’ dla siebie, o możliwość pseudowyboru, zapominają, że zabijanie swoich dzieci ma też skutki, nie tylko psychiczne, ale i fizyczne.

Musimy się wyraźnie określić, po której stronie stoimy, życia czy śmierci…

Zostałam rzucona na głęboką wodę, za co bardzo dziękuję. Zaraz po otrzymaniu funkcji kierownika sekcji prolife zostało mi zlecone zorganizowanie tygodniowego wydarzenia. Przyznam się, to była moja pierwsza akcja, którą koordynowałam. Dziś widzę, że nie miałam świadomości ogromu pracy, jaka na nas czekała. Zderzenie z rzeczywistością było bolesne, napotkaliśmy wiele trudności nie tylko w realizacji naszych planów, ale również we współpracy między działaczami. Przy tak obszernym wydarzeniu niezwykle ważna jest odpowiedzialność, umiejętność podziału obowiązków i weryfikowanie ich realizacji. Nie umiałam prosić ludzi o pomoc lub uważałam, że lepiej zrobię to sama. Trudno jest przekazać komuś rozpoczęty już wątek organizacji czy nawiązany kontakt z prelegentem, dlatego teraz już wiem, że zadania dzieli się na początku. Sukces odniesiemy tylko razem, łącząc siły i umiejętności.

Organizacja Tygodnia dla Życia była naszą odpowiedzią na wydarzenia nakłaniające do zabijania najmniejszych. Chcieliśmy jasno określić się po stronie życia, ale przede wszystkim pokazać prawdę i edukować poprzez wielość form przekazu, dlatego dążyliśmy do różnorodności tematycznej. Poruszaliśmy temat ochrony życia od strony prawnej, z punktu widzenia naszej wiary,jak i z perspektywy medycznej.

Początkowo planowaliśmy wystąpienia zupełnie innych prelegentów, trudności w sumie były do przewidzenia. Ludzie boją się mówić o swoich poglądach, obawiają się krytyki czy wykluczenia. Cześć, która opowiada się po stronie prawdy, żyje w przekonaniu o byciu w mniejszości ze swoimi przekonaniami. Kreowane jest to głównie przez„czarną stronę”zawyżającą liczbę podpisów pod swoimi ustawami. Ułatwia im to lewicowa telewizja czy inne środki przekazu, dofinansowane przez lobby aborcyjne i antykoncepcyjne, zdobywające oczywiście kolejnych klientów. Jednak prawda jest inna, Polacy w większości stoją po stronie obrony życia, co wynika między innymi z liczby podpisów pod ustawami”za życiem”. Dlatego powinniśmy działać! Mówić, jaka jest prawda i łączyć siły!

Niewygodny temat

Temat, który poruszyliśmy, jest jednym z ważniejszych i najbardziej drażliwych w ostatnich czasach. Skutkiem tego, okazało się, napotkaliśmy trudności w nawiązaniu współpracy z prelegentami, szczególnie ze środowiska medycznego. Nastawialiśmy się na konkretne przedstawienie strony naukowej, na statystyki i skutki zdrowotne czy psychiczne aborcji dla matek. Nie udało nam się podjąć współpracy z lekarzem, który jasno stanąłby po stronie życia. Nawiązaliśmy jednak kontakt z wspaniałą kobietą pracującą w fundacji Pro Life Clinic w Poznaniu.

Tydzień dla Życia rozpoczął się spotkaniem z Panią Mirosławą Szymaniak. Przedstawiła nam ona temat naprotechnologii i metod rozpoznawania płodności. Pani Mirosława na co dzień zajmuje się pracą z parami starającymi się o dziecko, z małżeństwami chcącymi żyć z płodnością, ucząc ich umiejętności rozpoznawania płodności i naturalnej niepłodności. Otrzymaliśmy zupełnie coś innego niż oczekiwaliśmy, zamiast przykrych informacji o aborcji – vademecum wiedzy na temat płodności. Takie wydarzenia powinny odbywać się w każdym mieście regularnie. Należy kształcić młodych ludzi, pokazywać alternatywę do antykoncepcji, uczyć ich rozpoznawać płodność, która jest darem od Boga.

Kolejnego dnia ks. Adam Pawłowski przybliżył nam sylwetkę św. Joanny Beretty Molla, pięknego przykładu świętej żony i matki. Św. Joanna poświęciła swoje życie, by świat mogła zobaczyć jej córka, Joanna Emanuella, dziś, tak jak mama, pomagająca ludziom jako lekarz.

W środę natomiast gościliśmy mecenasa Jerzego Kwaśniewskiego z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Było to niezwykle ciekawe i merytoryczne spotkanie. W przystępny sposób zostały nam przedstawione aspekty prawne aborcji, tak by osoby niewiązane z prawem mogły wszystko zrozumieć.

Podczas czwartkowego spotkania mieliśmy okazję uczestniczyć w rozmowie blogerką, Anią Ślebiodą. Opowiedziała nam ona o życiu z niepełnosprawnością, dojrzewaniu do samodzielności oraz odkrywaniu własnej kobiecości. To spotkanie uświadomiło nam przede wszystkim fakt, iż największe ograniczenia napotkane na naszej drodze to te, które sami sobie stawiamy poprzez sposób myślenia.

Świadectwo Mary Wagner ciągle żywe

Ostatnie otwarte wydarzenie to pokaz filmu „ Nie o Mary Wagner” w reżyserii Grzegorza Brauna. Mary jest kanadyjską działaczką pro-life. Jej misja polega na rozmowach z kobietami chcącymi dokonać aborcji. Za próby ratowania życia jest systematycznie pozbawiana wolności. Po obejrzeniu filmu widzowie mieli możliwość zadania pytań reżyserowi, który z pasją przybliżył poruszane w produkcji zagadnienia, jak również i kulisy kręcenia dzieła. Ze względu na brak możliwości przybycia reżysera na nasze wydarzenie, zorganizowaliśmy videorozmowę.

By nie pozostać gołosłownym w aspekcie ochrony życia, zdecydowaliśmy się udać do Domu Samotnej Matki w Kiekrzu, prowadzonego przez Siostry Matki Bożej Miłosierdzia. W tym miejscu stałą pomoc otrzymuje wiele matek pozostających w trudnej sytuacji finansowej, samotnie wychowujących swoje dzieci. Chcieliśmy dać coś od siebie, dlatego przeprowadziliśmy tam warsztaty dla mam z zakresu psychologii i dietetyki, a reszta w tym czasie bawiła się z dziećmi. Nasza działalność w tym kierunku będzie rozwijana, widzimy jak potrzebna jest nasza pomoc.

Na zakończenie tygodniowego cyklu wspólnie z mieszkańcami miasta wzięliśmy udział w Marszu Dla Życia. Wszyscy zgromadzili się, aby jednoznacznie zaprotestować przeciwko wciąż napędzanej machinie śmierci i pokazać, jak wielkim i wspaniałym darem jest każde życie, także to w łonie matki. Nasza pomoc w organizacji Marszu polegała głównie na planowaniu tego wydarzenia oraz tworzeniu ochrony marszu wraz z harcerzami.

Zmotywowani owocami naszej pracy spisujemy już pomysły na kolejny Tydzień dla Życia. Zachęcamy wszystkich działaczy do podejmowania walki z problemem aborcji. Nie możemy pozwolić, by w Polsce panowały:zgoda na publiczne szkalowanie chorych, obojętność na ludzkie bezbronne życie i promocja eugeniki.

Każdy człowiek ma prawo do życia, które rozpoczyna się w chwili poczęcia, a kończy naturalną śmiercią. Prawda jest jedna i niepodważalna. Aborcja to zabójstwo. To przykre, że używa się wielu słów, by nie nazwać aborcji morderstwem. Nie może być przyzwolenia społecznego na zabijanie dzieci w naszej ojczyźnie. To ludobójstwo.

Ale na tym nie możemy zakończyć naszej walki, to jedynie malutka iskierka. Lobby aborcyjne dysponuje olbrzymimi pieniędzmi, jednak to my mamy za sobą Boga.

 

Magdalena Strzelczyk, MW Poznań

Komentarze