Zmiany w chińskiej konstytucji – komentarz | Narodowcy.net

Zmiany w chińskiej konstytucji – komentarz

25 lutego Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin zaproponował szereg zmian w konstytucji, obejmujących m.in zniesienie limitu dwóch kadencji dla Przewodniczącego (odpowiednik polskiego prezydenta) i Wiceprzewodniczących ChRL. Propozycje zmian zostały dziś poddane głosowaniu przez Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych (OZPL), czyli odpowiednik parlamentu. Poprawki zostały przyjęte, 2964 delegatów głosowało za, 2 przeciw, 3 delegatów wstrzymało się.

żródło: wgospodarce.pl

Limit został wprowadzony w latach 80. przez Deng Xiaopinga jako odpowiedź na dożywotnie rządy Mao Zedonga oraz krwawą walkę o władzę po jego śmierci.  Wraz z ustaleniem niepisanych zasad wewnątrz partii limit umożliwiał  dość sprawne przekazywanie władzy następnemu pokoleniu przywódców w dziesięcioletnich cyklach. Obecna władza jest przedstawicielami piątego pokolenia przywódców.

Zaproponowane w konstytucji zmiany obejmują także wzmocnienie organów kontrolnych, mających nadzorować przebieg kampanii antykorupcyjnej. Powołanie nowych komisji nadzorczych wzmocnią narzędzia jakimi może posłużyć się Xi Jinping wobec swoich przeciwników[1]. Potwierdza się zmiana modelu zarządzania państwem z kolektywnego ku przewodniej roli jednostki. Zasada kolektywnego przywództwa została wprowadzona przez Deng Xiaopinga, mającego w pamięci nieograniczoną władze Mao Zedonga, chorobliwy kult jednostki i serię katastrof jego polityki, w postaci przede wszystkim Rewolucji Kulturalnej. Od lat 80. w Chinach rządził „zbiorowy cesarz” w postaci Stałego Komitetu Biura Politycznego. Teraz to się zmienia.

Xi Jinping w ostatnich latach skonsolidował władzę, jego pozycję uważa się za najsilniejszą od Deng Xiaopinga, a nawet od Mao. Potwierdzenie jego siły przyniósł XIX zjazd Komunistycznej Partii Chin (KPCh), podczas którego został wybrany na drugą kadencję na stanowisku sekretarza generalnego KPCh. Obsadził wtedy kluczowe ciało decyzyjne, jakim jest Stały Komitet Biura Politycznego swoimi ludźmi. Co bardziej wymowne i będące zapowiedzią obecnych zmian w konstytucji Xi Jinping zanegował wtedy zwyczajową normę, jaką było włączenie do Stałego Komitetu Biura Politycznego swojego następcy na stanowisku sekretarza generalnego KPCh, czyli przedstawiciela tzw. szóstego pokolenia przywódców. Na tym zjeździe „Myśl Xi Jinpinga dla nowej ery socjalizmu o chińskiej specyfice” została wpisana do statutu KPCh, dzisiaj dodano ją również  do konstytucji. Jest to pierwszy przywódca wpisany z imienia i nazwiska do ustawy zasadniczej od czasów Deng Xiaopinga (pośmiertnie), takiego zaszczytu dostąpił oprócz obu wymienionych jedynie Mao Zedong.

 Umacnianie pozycji Xi widoczne jest także w sformułowaniach propagandy rządowej pod jego adresem. Pod koniec ubiegłego roku na łamach People’s Daily został nazwany „lingxiu” 领袖 (coś więcej niż lider), co dotychczas było zarezerwowane jedynie dla Mao Zedonga i Hua Guofenga, te określenie nie było używane ponad 30 lat[2]. Xi jest również tytułowany „rdzeniem” jako pierwszy przywódca od Jiang Zemina.

 Kampania antykorupcyjna będąca elementem walki politycznej, pozwoliła na neutralizacje przeciwników politycznych zagrażających pozycji obecnego Przewodniczącego, ugruntowała także jego pozycję w kręgach wojskowych. Xi Jinping usunął wielu niewygodnych, wysoko postawionych wojskowych, m.in Guo Boxiong i Xu Caihou, byłych wiceprzewodniczących Centralnej Komisji Wojskowej kojarzonych z poprzednią władzą. Wysokie stanowiska są obsadzane przez wojskowych uważanych za ludzi  obecnego Przewodniczącego, dodatkowo dokonuje się reorganizacja struktury Centralnej Komisji Wojskowej, dająca mu niepodzielną władzę nad wojskiem. Dobiegające głosy poparcia reform, w wyniku których może on zostać dożywotnim „cesarzem”, potwierdzają jego silną pozycję w kręgach wojskowych[3]. Ofiarą kampanii antykorupcyjnej padł również Sun Zhengcai, będący jedną z postaci typowanych do przejęcia schedy po Xi jako przedstawiciel szóstego pokolenia przywódców. Xi Jinping jest obecnie Przewodniczącym ChRL, Sekretarzem Generalnym KPCh oraz przewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej. Jest więc jednocześnie najważniejszą osobą w partii, państwie i wojsku.

Chiny, stojąc w obliczu ogromnych wyzwań na polu gospodarczym, jak i politycznym, potrzebują silnego przywództwa. Oficjalne rozważania dotyczące przyszłości Chin koncentrują się na dwóch celach na stulecie. Pierwszym celem na stulecie powstania Komunistycznej Partii Chin w roku 2021 jest stworzenie „społeczeństwa umiarkowanego dobrobytu”, czyli wzrost dochodów obywateli o 100% w stosunku do roku 2012 i zbudowanie społeczeństwa opartego na klasie średniej. Drugi cel na stulecie proklamowania ChRL, czyli na rok 2049 to wielki renesans narodu chińskiego zakładający, że do tego czasu Chiny osiągną powszechny dobrobyt i będą dumnym i aktywnym członkiem „wspólnoty narodów”, z armią światowej klasy[4].

Państwo Środka jest w trakcie zmiany modelu gospodarczego z eksportowego, opartego na masowej produkcji niskiej jakości wyrobów, na model oparty na konsumpcji wewnętrznej, w którym kluczową rolę pełnią innowacyjne, wysokotechnologiczne rozwiązania i zielona energia. Syndromy wyczerpywania się chińskiego modelu gospodarczego można było zauważyć w schyłkowym czasie rządu tandemu Hu Jintao-Wen Jiabao. Nie podjęto się wtedy wzmożonych reform gospodarczych, państwowa stymulacja była motorem wzrostu, zwłaszcza w latach kryzysu finansowego 2008.  Nadmierna stymulacja przyczyniła się do szeregu nierównowag gospodarczych oraz ogromnego przyrostu zadłużenia. Pod koniec 2013 roku, już za rządów Xi Jinpinga, utworzono agendę reform podczas III plenum Komitetu Centralnego KPCh i zadeklarowano „oddanie decydującego wpływu czynnikom rynkowym”. Mimo deklaracji reformy wcale nie posuwają się naprzód, co z pewnością jest jedną z największych bolączek dygnitarzy ChRL.  W swoim artykule w 18 numerze Polityki Narodowej pisałem „Gruntowne reformy gospodarcze (które stara się wdrażać Xi Jinping) uderzają w wiele grup interesu czerpiących korzyści z upośledzonej struktury gospodarczej kraju. Xi Jinping określił reformy jako rewolucyjną walkę z grupami interesów, w tej walce trzeba będzie użyć >>prawdziwych włóczni i mieczy<<. Premier Li Keiqang mówił o antyreformatorskim podejściu administracji tracącej wpływy i wskazywał na walkę z nią przypominającą >>odcięcie własnej dłoni<<”. Łamanie oporu władz prowincji, których interesy są sprzeczne z interesami władzy centralnej będzie bardzo istotnym elementem wdrażania reform.

W kwestii politycznej należy spodziewać się głębokiej reformy zarówno struktur partyjnych, jak i podziału kompetencji na linii prowincja-centrala. Chiński profesor Song Shiming twierdzi, że ta reforma obejmuje partię, rząd, wojsko i organizację ludzi. “Nie chodzi tylko o stworzenie kompletnego socjalistycznego systemu administracyjnego o chińskich cechach, ale o zbudowanie nowoczesnego systemu zarządzania państwem o chińskich cechach”[5]

Komunikat po trzeciej sesji plenarnej Komitetu Centralnego 19. Komunistycznej Partii Chin ogłoszony 1 marca mówi, że obecna struktura instytucji państwowych i partyjnych nie jest odpowiednia dla zadań w nowej erze, w tym skoordynowanego wprowadzania założonych reform, stąd potrzeba głębokiej reformy[6]. Du Haifeng z Xi’an Jiaotong University powiedział, że reforma powinna jeszcze bardziej uporządkować obowiązki i zadania instytucji centralnych i lokalnych oraz wzmocnić przywództwo i władzę instytucji centralnych. Jak widać, motyw centralizacji jest dość intensywnie dyskutowany.

Prawdopodobnym wydaje się, że Xi chce pozostać dłużej na czele państwa  powodu niepewności co do spokojnego przekazania władzy swojemu następcy. Obserwując rosnące napięcia wewnątrz partii jak i to, w jakich warunkach on sam przejmował władzę, a była to atmosfera niezwykle napięta, w tle ogromna afera z Bo Xinlai (członkiem BP KPCh) i inne zakulisowe gry, być może uznał, że przekazanie władzy swojemu następcy bez zmniejszenia wewnętrznych antagonizmów i zdyscyplinowania najgroźniejszych frakcji groziłoby destabilizacją Chin czy próbami najodważniejszych prowincji do wyjścia spod jurysdykcji centrali. Z pewnością zakres władzy, jaki miał na początku swojej drogi jako sekretarza generalnego KPCh, nie pozwoliłby mu na podejmowanie tak radyklanych kroków. Konsolidacja władzy w jego rękach, z perspektywą władzy dłuższą niż dekada, dają widoki zreformowania chińskiej gospodarki i systemu politycznego zgodnie przyjętymi wytycznymi. Pomimo że Xi ma szeroki zakres władzy, to wciąż musi rozważnie stawiać kroki. Nadepnięcie na zbyt wiele odcisków jednocześnie mogłoby spowodować wewnątrzpartyjny bunt. Wielomiliardowe fortuny setek biznesmenów oraz to, że wielu członków KPCh uważa, że władza Xi zaszła zbyt daleko wymusza na nim rozważną politykę uwzględniającą interesy innych.

Taki obrót spraw naturalnie wywołuje wiele pytań. Xi zostanie na trzecią kadencję, ale co dalej? Czy wypracuje i zinstytucjonalizuje nowy sposób przekazywania władzy po swoim odejściu? Czy zakładane korzyści z jego pozostania na stanowisku zostaną urzeczywistnione w postaci zreformowanej gospodarki i systemu politycznego? Najbliższe lata w chińskiej polityce będą z pewnością interesujące.

[1] https://thediplomat.com/2018/02/the-ccps-proposed-term-limit-change-shocks-china/

[2] http://www.polska-azja.pl/m-gdanski-xi-jinping-przewodniczacym-az-do-smierci/

[3] https://thediplomat.com/2018/03/chinas-military-backs-proposed-constitutional-amendments/

[4] http://pulsazji.pl/2017/11/08/kierunek-rozwoju-chin/

[5] http://www.xinhuanet.com/english/2018-03/01/c_137009084.htm

 Damian Adamus

Komentarze