Bartosz Florek: kandydatura Krzysztofa Bosaka szansą dla środowiska narodowego | Narodowcy.net

Bartosz Florek: kandydatura Krzysztofa Bosaka szansą dla środowiska narodowego

Pierwsze cztery zjazdy prawyborcze Konfederacji są już za nami. Na tę chwilę najwięcej głosów elektorskich uzyskał przedstawiciel Ruchu Narodowego, czyli Krzysztof Bosak. Na początku może wydawać się, że te prawybory prezydenckie są tylko i wyłącznie wyborem najlepszego kandydata, lecz wbrew pozorom zarówno one, jak i właściwa potencjalna kandydatura Krzysztofa Bosaka, są znacznie bardziej istotne dla środowiska narodowego.

Zanim przejdziemy do konkretów, przypomnijmy sobie wynik poszczególnych kandydatów po zjazdach w Białymstoku, Olsztynie, Gdańsku i Bydgoszczy. Kandydaci otrzymali następującą liczbę głosów:

 

1. Krzysztof Bosak (RN)  – 331 / 22 głosy elektorskie
2. Artur Dziambor (KORWiN) – 155 / 11
3. Grzegorz Braun (Korona) – 153 / 11
4. Konrad Berkowicz (KORWiN) – 91 / 7
5. Jacek Wilk (KORWiN) – 43 / 4
6. Janusz Korwin-Mikke (KORWiN) – 40 / 4
7. Paweł Skutecki – 14 / 1
8. Krzysztof Tołwiński – 12 / 1
9. Magdalena Ziętek-Wielomska – 4 / 1

Na podstawie tych informacji możemy wywnioskować, że Krzysztof Bosak jest na prowadzeniu, aczkolwiek patrząc na posiadanie głosów elektorskich przez pryzmat trzech największych partii wchodzących w skład Konfederacji, sytuacja wygląda następująco:

1. KORWiN – 26
2. Ruch Narodowy – 22
3. Korona – 11

Mając na uwadze kwestię, że głosy elektorskie się będą sumowały, jest to korzystna sytuacja dla partii KORWiN – co wcale nie oznacza, że wygrana wolnościowców jest przesądzona. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kluczową rolę odegrają głosy elektorskie m.in. Grzegorza Brauna.

Wspomniałem we wstępie, że wbrew pozorom w tych prawyborach chodzi o coś więcej, niż tylko o wybranie najlepszego kandydata dla Konfederacji. Świadomość istoty sytuacji ma coraz szersze grono osób nie tylko w narodowej części Konfederacji, ale też i tej wolnościowej. Oczywiste jest, że środowisko narodowe chce, by kandydatem Konfederacji był nacjonalista, a wolnościowe – wolnościowiec.
Efektem tego wszystkiego jest rywalizacja między tymi dwoma skrzydłami, odbywająca się wśród sympatyków: na grupach powiązanych z Konfederacją dochodzi do bardzo wielu dyskusji, w których obydwa środowiska wytaczają argumenty optujące za ich racjami, a poszczególni blogerzy publikują treści na rzecz określonej strony.
Momentami ta rywalizacja sympatyków osiąga zbyt ostry poziom i niebezpieczny dla jedności Konfederacji. Przykładem jest szereg ataków ze strony sympatyków partii KORWiN w kierunku Krzysztofa Bosaka, która przede wszystkim była związana z następującym fragmentem jego wypowiedzi:

“Jeśli rynek pracy i gospodarka rozwijają się bardziej dynamicznie niż sama populacja narodu polskiego, zamieszkująca polskie terytorium, to być może trzeba nieco spowolnić tworzenie nowych miejsc pracy, dopóki nie urodzi się więcej dzieci.”

W fali krytyki padał szereg absurdalnych oskarżeń w kierunku Krzysztofa Bosaka – począwszy o rzekomej szkodliwości wypowiedzi, która miała być strzałem w kolano, kończąc na próbach przypinania łatek socjalisty w znaczeniu korwinistycznej nowomowy. Pocieszającą informacją dla Konfederacji jest to, że jej czołowi przedstawiciele wydają się stawać ponad tego typu destrukcyjną rywalizację.

Dlaczego te wybory są tak ważne dla środowiska narodowego?

Są istotne przede wszystkim dlatego, że wewnątrz Konfederacji toczy się swojego rodzaju walka o rząd dusz na tzw. prawej stronie – i albo wygra ją skrzydło liberalne, albo nacjonalistyczne. Rywalizacja jest przejawem tej walki: o ile można było przymknąć oko na różnice pomiędzy narodowcami a wolnościowcami w wyborach do parlamentu europejskiego oraz (w nieco trudniejszym stopniu, ale jednak) krajowego, to w przypadku wyborów prezydenckich jest tylko jeden kandydat, który ma określony światopogląd.
Wygrana Krzysztofa Bosaka w prawyborach i uzyskanie przez niego solidnego wyniku w wyborach prezydenckich doprowadzi do zwiększenia pozycji narodowców wewnątrz Konfederacji, co będzie niezwykle ważnym czynnikiem w walce o rząd dusz.

Niemniej jednak by Krzysztof Bosak oficjalnie został kandydatem na prezydenta z ramienia Konfederacji, niezbędne jest wsparcie go ze strony nacjonalistów, a zatem potrzebna jest też mobilizacja. Oczywiste jest, że decydująca będzie liczba uzyskanych głosów w prawyborach, aczkolwiek narodowcy powinni też coraz aktywniej udzielać się w dyskusjach na forach powiązanych z Konfederacją.

Podsumowując: od tych prawyborów zależy nie tylko to, jaki będzie kandydat Konfederacji na prezydenta, ale i wewnętrzna pozycja narodowców oraz to, czy nacjonaliści zagwarantują sobie przewagę w walce o rząd dusz na „prawej stronie”, czy oddadzą to pole liberałom.

Bartosz Florek

Komentarze