Groźna substancja została wykorzystana przy produkcji mebli. Czy stanowi zagrożenie? | Narodowcy.net

Groźna substancja została wykorzystana przy produkcji mebli. Czy stanowi zagrożenie?

Niemiecki koncern BASF zajmujący się wytwarzaniem artykułów chemicznych ogłosił miesiąc temu, że jeden z ich produktów zawierał podwyższony poziom substancji rakotwórczej. Pomimo wycofania go z rynku, część sprzedanej partii trafiła w gotowych produktach do sklepów, możliwe że również tych w Polsce.


TDI (2,4-Diizocyjanianotoluen), bo o nim mowa, jest środkiem stosowanym do wytwarzania pianki, wykorzystywanej w produkcji mebli oraz materacy. Niestety od 25 sierpnia do 29 września do jego produkcji użyto 1,4-dichlorobenzenu, który jest substancją silnie trującą i rakotwórczą. W tym czasie fabrykę miało opuścić 7,5 miliona kilogramów zanieczyszczonego TDI.

Skażony materiał wycofano ze sprzedaży oraz trwają pracę nad usunięciem go z rynku. Część jednak została już wykorzystana w produkcji przez firmy z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Niedługo po oświadczeniu BASF wspomniane fabryki wstrzymały pracę i rozpoczęły utylizację asortymentu wytworzonego z użyciem wadliwego materiału.

Firmy dostarczające gotowe produkty, poinformowane przez wytwórców pianki, również podejmują działania mające na celu wyeliminowanie wadliwych produktów z rynku. Szwedzka Ikea sprawdza swój asortyment, a jego część już wycofała ze swoich sklepów w zachodniej Europie. Na swoim profilu na Facebooku uspokajają swoich klientów, a w odpowiedzi na jeden z postów napisali:

IKEA otrzymała informację od BASF, jednego z poddostawców dla kilku dostawców IKEA, że odkryli oni awarię produkcji, której efektem jest podwyższony poziom dichlorobenzenu w procesie produkcyjnym. W związku z tym IKEA rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie i pierwsze wyniki wskazują, że może to dotyczyć ograniczonej liczby produktów IKEA z asortymentu materacy i mebli tapicerowanych – część mebli dostępna była w sprzedaży w Polsce. Bezpieczeństwo i jakość produktów są dla nas najważniejsze, dlatego ze względów ostrożności wstrzymana została sprzedaż tych produktów.

Również Volkswagen zapowiedział kontrolę swoich produktów. Wszyscy producenci podkreślają, że nie ma bezpośredniego zagrożenia życia w związku z tą sytuacją, jednak zdecydowali się na wspomniane środki ostrożności.

Komentarze