W Rządowym Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy przewidujący kilkuletnią karę pozbawienia wolności za tzw. mowę nienawiści w stosunku do osób o innej orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej.
Nowelizacja zmienia brzmienie art. 257 Kodeksu karnego na:
Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości, niepełnosprawności, wieku, płci, orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Do 3 lat pozbawienia wolności https://t.co/TEBDIikDnv. za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych lub ze względu na bezwyznaniowość, niepełnosprawność, wiek, płeć, orientację seksualną lub tożsamość płciową. Tak… pic.twitter.com/1v9WX9pM2m
— Radomir Wit (@RadomirWit) March 27, 2024
Wzmiankę o tożsamości płciowej i orientacji seksualnej dodano również do art. 256 Kk. traktującego o propagowaniu ustroju totalitarnego.
Przypominamy, że przestępstwo za tzw. mowę nienawiści uznała 18 stycznia Unia Europejska, która wezwała państwa członkowskie do uchwalenia własnych ustaw w tej dziedzinie.
Lewicowy rząd otwarcie występuje przeciwko wolności słowa, nie akceptuje sporu i różnorodności opinii charakterystycznej dla ustroju demokratycznego. Zmiana przepisów oznaczałaby, że karze więzienia podlegałaby między innymi osoba, która nie chciałaby wpuścić do damskiej toalety mężczyzny identyfikującego się jako kobieta lub cytująca badania naukowe mówiące o tym, że orientacja homoseksualna nie jest naturalna.
Nowe prawo byłoby nie do pogodzenia z nauką, ponieważ środowiska medyczne jak WHO nie wyróżniają pojęcia „tożsamości płciowej”. Stan, w którym osoba nie akceptuje swojej płci biologicznej, nazywany jest zaburzeniem tożsamości płciowej i podlega terapii, ponieważ płeć jest niezmienna i ustalana już przed narodzinami.
Narodowcy.net




