Maksymilian Maria Kolbe - Dlaczego dobrzy cierpią?

Bodaj czy nie przedwczoraj zadał mi N. N. to pytanie: „Dobrzy zazwyczaj cierpią, a złym nie źle często się powodzi. Gdzie tu sprawiedliwość?”

- Pan Bóg jest nieskończenie sprawiedliwy, prawda?

- Tak jest.

- Inaczej nie byłby Bogiem. - Więc Pan Bóg musi za każdy dobry uczynek nagrodzić i każdy zły ukarać. żaden czyn, żadne słowo, żadna myśl nie ujdzie Jego sądu. A teraz czy jest na świecie człowiek choćby najgorszy, który by nigdy nic dobrego nie uczynił?

- Takiego nie ma.

Każdy przecież czasem obowiązek swój dobrze wypełni, albo miłosierdzie okaże bliźniemu, albo coś innego dobrego przecież mu się trafi. Otóż jeżeli ten człowiek tak źle żyje, że po śmierci należy mu się piekło, kiedy mu Pan Bóg za to trochę dobrego zapłaci?... Kiedy?...

- Na tamtym świecie.

- Ależ tam tylko piekło go czeka.

- Więc na tym...

- Następnie czy jest jaki człowiek choćby najlepszy, który by nigdy nic złego nie popełnił?

- I takiego nie ma.

- Słusznie, boć i sprawiedliwy „siedmkroć na dzień” upada. Jeżeli więc Pan Bóg chce ukrócić mu czyśćca, albo dać komu od razu niebo, gdzie nastąpi wyrównanie rachunków.

- Aha, to tak...

- Właśnie, Pan Bóg okazuje szczególniejszą miłość tym, których już na tym świecie karze, bo w czyśćcu jest tylko kara i długa i ciężka, a na tym świecie przez dobrowolne przyjmowanie krzyżów jeszcze na większą chwałę w niebie zasługujemy; stąd też przysłowie „Kogo Bóg miłuje, tego biczuje”.

Nie ma więc co zazdrościć tym ludziom złym, którym dobrze się powodzi; owszem powinni się oni bardzo bać, by to nie była już zapłata za trochę dobrego, które zdziałali.

Rycerz Niepokalanej - luty 1924

Więcej publikacji Maksymiliana Marii Kolbe znajdziesz w serwisie Cyfrowa Biblioteka Myśli Narodowej

PK

Czytaj Wcześniejszy

Młodzież Wszechpolska w mocnym spocie do młodzieżówki PiS: „Nie jesteście prawicą!”

Czytaj Następny

Patrioci z Tarnowa zaapelowali do Ministerstwa Infrastruktury o budowę przystanku kolejowego w ich mieście

Komentarze

  • Jeśli Bóg naprawdę nas stworzył na obraz i podobieństwo swoje, oraz jeśli nam przebacza wszystko - jak synom marnotrawnym, to skąd jakieś karanie??? To absolutnie nielogiczne. Kto wymyśla takie rzeczy i dlaczego? Bóg jest najlepszym Ojcem, zawsze na nas czeka z otwartymi ramionami, a my przypisujemy Mu cechy zwykłego ludzkiego ojca, który może się zdenerwować...

  • Nawet cieszyłem się przez moment, że mam proste i logiczne wyjaśnienie tego dylematu. Ale nie. Bo dlaczego w czasie wojny cierpi więcej ludzi niż normalnie i cierpią bardziej niż w czasach pokoju? Tego skokowego przyrostu hipoteza ojca Kolbego nie wyjaśnia.

  • Bardzo uproszczony obraz Boga i Jego sprawiedliwości, jakby sprzedawcy, który na wadze odmierza dobro i zło tak, żeby wyrównać należny rachunek. Ale to nie tak. Gdy Pan Jezus powiedział do łotra na krzyżu „Dziś będziesz ze Mną w raju”, to czy podliczył grzechy i zasługi tego człowieka i skierował go na pokutowanie do czyśćca, by żaden jego grzech nie został bez kary? Bóg to nie księgowy z urzędu, który obywatelowi nie przepuści ani jednego procenta za zwłokę w należnej zapłacie.

  • A czy to nie jest tak że choćby najgorszy zwyrol otrzyma przebaczenie jeśli się nawet na łożu śmierci nawróci i szczerze pożałuje grzechów? Przynajmniej tak mówiono na religii w szkole!

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *