W Warszawie, Gdańsku i Rzeszowie odbyły się zorganizowane przez Młodzież Wszechpolską manifestacje solidarności z żołnierzami i funkcjonariuszami służb mundurowych pełniącymi służbę na wschodniej granicy Rzeczpospolitej.
Zebrani w sobotę na placu Bankowym w Warszawie manifestanci zaprezentowali baner „Murem za obrońcami granic!”. Skandowano: „Murem, murem za polskim mundurem”, „kłamstwa Michnika do śmietnika”.
„Kiedy hordy imigrantów szturmują naszą granicę, a celebryci i lewicowi politycy działają na korzyść Łukaszenki, my głośno wołajmy: stop masowej imigracji, solidarni ze Strażą Graniczną i Wojskiem Polskim” - wzywali na manifestację wszechpolacy.
„To kolaboranci i pożyteczni idioci” - w ten sposób jeden z przemawiających określił ludzi, którzy publicznie litują się nad imigrantami atakującymi wschodnią granicę i jednocześnie atakują funkcjonariuszy Straży Granicznej czy żołnierzy Wojska Polskiego. Według wszechpolaków mur na granicy powstaje zbyt późno.
Manifestujący przekazywali słowa wsparcia dla wszystkich, którzy strzegą kraju przed napływem nielegalnych migrantów, którzy „bez wizy, nie przez oficjalne przejścia graniczne”, próbują się dostać do Polski.
Wcześniej wszechpolacy krytykowali wrogą polskiej racji stanu postawę polityków lewicowo-liberalnych m.in. poprzez naklejanie na ich biurach poselskich informacji, że to właśnie tam znajduje się delegatura białoruskiej ambasady.
Członkowie MW z Gdańska gdy prezydent miasta ogłaszała zawiązanie współpracy z proimigrancką Grupą Granica, która wspiera nielegalną imigrację do Polski, wywiesili transparent „Pomóż rodakom, NIE imigrantom”. „Dulkiewicz destabilizuje nasz kraj ulegając łukaszenkowskiej propagandzie. Co gorsza, robi to za nasze pieniądze, gdy wciąż wielu mieszkańców Gdańska żyje poniżej normalnych standardów, w mieszkaniach należących do miasta. Jako Narodowcy, Gdańszczanie i po prostu Polacy wysłaliśmy mocny komunikat do Dulkiewicz i wszystkich demoliberaów, dla których sztuczna pomoc ratująca poparcie wyborców jest ważniejsza niż bezpieczeństwo Polaków” – poinformowali działacze MW.
Kryzys migracyjny
Jak podał portal Kresy.pl, w nocy z niedzieli na poniedziałek miała miejsce kolejna próba siłowego forsowania polsko-białoruskiej granicy przez dużą grupę nielegalnych imigrantów. Próba została udaremniona. Do zdarzenia doszło w okolicach miejscowości Polowce. Straż Graniczna opublikowała nagranie zajścia. Na nagraniu słychać okrzyki „Allahu Akbar!” wznoszone przez nielegalnych imigrantów.
„Dziś w nocy kolejne siłowe forsowanie granicy polsko-białoruskiej przez 60 osobową grupę migrantów (okolice m. Połowce). Próba została udaremniona” – napisała Straż Graniczna w poniedziałek na Twitterze. Do wpisu dodano nagranie zajścia. Na nagraniu słychać okrzyki „Allahu Akbar!” wznoszone przez nielegalnych imigrantów.
Nagranie pokazuje, że polskie służby były oślepiane światłami stroboskopowymi. Na nagraniu słychać okrzyki „Allahu Akbar!” wznoszone przez nielegalnych imigrantów.
W poniedziałek od rana na przejściu granicznym w Kuźnicy po stronie białoruskiej gromadzą się nielegalni imigranci. Dołączają do nich kolejne grupy.
W sobotę Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński poinformował, że wśród migrantów koczujących przy granicy RP krąży plotka, że Polska zgodziła się na przejazd migrantów tranzytem do Niemiec. „To kłamstwo. Polska granica jest i będzie dobrze strzeżona. Wydałem w tej sprawie jednoznaczne decyzje” – podkreślił minister. Niemieckie MSZ potwierdziło w niedzielę słowa strony polskiej. Także rzecznik niemieckiego resortu spraw wewnętrznych potwierdził wspomniane stanowisko, powołując się na wcześniejsze informacje rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna.
W niedzielę premier Mateusz Morawiecki poinformował, że powstał specjalny portal informacyjny http://gov.pl/granica, na którym będą publikowane zdjęcia i wideo przedstawiające aktualną sytuację na granicy. Premier zadeklarował wcześniej, że wraz z Łotwą i Litwą rozważa uruchomienie artykułu 4. NATO. „To rozwiązanie, które przewiduje, że strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą: integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo któregokolwiek z państw sojuszniczych. (..) Nie wystarczy już tylko byśmy publicznie wyrażali swoje zaniepokojenie – teraz potrzebne są już konkretne kroki i zaangażowanie całego sojuszu” – oświadczył, cytowany przez Rzeczpospolitą.
Narodowcy.net




