Wyciek z rurociągu „Przyjaźń”

O poranku operator rurociągu, firma PERN potwierdził wyciek z rurociągu „Przyjaźń”. Do awarii doszło wczoraj wieczorem w miejscowości Łania w województwie kujawsko-pomorskim.

We wtorek późnym wieczorem, systemy automatyki PERN wykryły rozszczelnienie rurociągu „Przyjaźń” na jednej z dwóch nitek zachodniego odcinka obiektu - około 70 km od Płocka. Do uszkodzenia doszło na magistrali, za pomocą której ropa naftowa dociera do Niemiec. Jak można przeczytać w komunikacie Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych: „W tym momencie nie są znane przyczyny zdarzenia. Natychmiast zostało wyłączone tłoczenie w uszkodzonej nitce. Druga nitka rurociągu działa bez zmian”.

 

Czytaj także: Most Krymski został zniszczony

Na miejsce zdarzenia od razu udały się służby ratunkowe PERN oraz strażacy. W miejscu uszkodzenia pracowały wszystkie służby PERN - techniczne, eksploatacyjne, zakładowa straż pożarna oraz ochrona środowiska. Z nieoficjalnych informacji wynika, że obszar wycieku to mniej więcej 4 tys. m2, czyli 40 arów. Do zdarzenia, częściowo doszło na terenie ośrodka hodowli zwierząt. Według służb ustalenie przyczyn awarii będzie możliwe po wypompowaniu całej ropy.

Strażacy przeszukują okolice rurociągu między miejscowościami Żurawice w gminie Boniewo i łania w gminie Chodecz. Mieszkańcy z tego terenu poinformowali o wyczuwalnym zapachu gazu.

Czytaj także: Gaz z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego popłynie do Polski. PGNiG podpisało umowę

Ropociąg „Przyjaźń” to największy na świecie system rurociągów łączący Syberię z Europą Środkową. Rurociągiem dostarczana jest ropa do rafinerii w Płocku. Dalej rurociągiem surowiec przesyłany jest do dużych rafinerii na wschodzie Niemiec - Schwedt i Leuna. Te niemieckie rafinerie mają moce przerobowe zbliżone do największego w Polsce, podobnego obiektu, którym jest rafineria w Płocku.

Zakłady w Leunie należą do francuskiego koncernu Total. Z kolei udziały w rafinerii w Schwedt, która dostarcza 90 proc. paliw do Berlina i zaopatruje także zachodnią Polskę, posiada rosyjski koncern Rosneft, Przed miesiącem niemiecki rząd tymczasowo je zarekwirował. Pojawiły się również nieoficjalne informacje o tym, że polski koncern Orlen zainteresowany jest przejęciem tych udziałów.

Czytaj także: Polska i Czechy przekażą list poparcia dla gazociągu Stork II i terminala FSRU w Gdańsku

Około 2 tygodnie temu doszło do awarii gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2, podczas której obie instalacje eksplodowały. Prawdopodobną przyczyną eksplozji było celowe działanie ze strony Rosji, mające na celu sabotaż. Uzależnienie się od jednego źródła surowców niesie ze sobą zagrożenie szantażem energetycznym oraz aktami sabotażu, w sytuacji gdy relacje między eksporterem, a importerem są napięte.

W artykule „Uroczyste otwarcie gazociągu Baltic Pipe” opublikowanym na naszym portalu, możemy przeczytać:

Premierzy Polski, Danii oraz prezydent Andrzej Duda wczoraj, w Goleniowie, dokonali symbolicznego uruchomienia gazociągu Baltic Pipe, który przebiega przez Morze Bałtyckie, terytorium Danii, by na Morzu Północnym połączyć się z Europipe II. Gaz zacznie przepływać dopiero od 1 października. Pomysł na nową instalację przesyłającą surowiec pojawił się już w 2000 r., jednakże realizacja projektu nastąpiła w 2015 r. Wtedy to władzę w Polsce objęło Prawo i Sprawiedliwość. Jak podkreśla polski rząd dzięki nowym drogom dostaw gazu bezpośrednio z norweskich złóż do Polski, nasz kraj zwiększa swoje bezpieczeństwo energetyczne.

Otwarcie gazociągu Baltic Pipe, to kolejna inwestycja w bieżącym roku, która w założeniu poprawi sytuację energetyczną naszego kraju oraz przyczyni się do rozwoju Europy Środkowej. Nie całe dwa tygodnie temu został uroczyście otwarty przekop przez Mierzeję Wiślaną. Kanał łączy Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym i umożliwia statkom dotarcie do portów w Elblągu czy Fromborku. Dotychczas do wymienionych portów można było się dostać przepływając przez Cieśninę Piławską, należącą do rosyjskich wód terytorialnych. Prace nad przekopem kanału były prowadzone od października 2019 roku i przeznaczono na nie 2 mld zł. Według analizy Urzędu Morskiego w Gdyni jego budowa zwróci się w przeciągu najbliższych, kilkudziesięciu lat, a do 2045 roku korzyści z użytkowania kanału wyniosą ok. 3,2 mld złotych. Ponadto powstanie  3300 nowych miejsc pracy w sektorze transportowym i turystycznym.

Narodowcy.net/rmf24.pl 

Jakub Żunda

Czytaj Wcześniejszy

„I ślubuje Ci”. Przeszedł wrocławki Narodowy Marsz dla Życia i Rodziny

Czytaj Następny

Kolejny projekt globalistów - Edukacja Włączająca

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *