Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci przeznaczy 100 mln złotych na wsparcie programu 500+ dla ukraińskich uchodźców. W koordynator krajowy UNICEF w Polsce, Minister Rodziny i Polityki Społecznej oraz prezes ZUS podpisali porozumienie.
UNICEF przeznaczy 100 mln złotych na wsparcie programu Rodzina 500+, środki zostaną przeznaczone dla ukraińskich uchodźców przybywających na terytorium Polski. Umowę podpisał koordynator krajowy UNICEF w Polsce Rashed Mustafa, Minister Rodziny i Polityki Społecznej Marlena Maląg, prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. W ramach podpisanego memorandum Ministerstwo oraz UNICEF będą współpracować na zasadzie partnerstwa na rzecz dzieci. Chodzi głównie o wsparcie w zakresie bezpieczeństwa, wczesnego rozwoju dzieci i ochrony socjalnej.
Czytaj także: Niemcy mają problem z zakwaterowaniem nowych imigrantów
ZUS ma dostęp do rejestru Straży Granicznej i korzysta z niego, aby weryfikować uprawnienia do świadczeń. Obecnie trwają prace legislacyjne, aby jeszcze bardziej usprawnić przepływ tych informacji. Świadczenia dla ukraińskich rodzin przysługują na podstawie specustawy ukraińskiej. Na 440 tys. świadczeń wychowawczych przyznanych na okres świadczeniowy 2022/2023 ZUS wstrzymał wypłatę ponad 80 tys. obywatelom Ukrainy, którzy wyjechali z Polski.
To bardzo ważny dokument, który świadczy o tym, że zdajemy egzamin z solidarności. Los dzieci szczególnie leży nam na sercu, ponieważ to oni często stają się największymi ofiarami wojny. Łatwiej jest pomagać, kiedy wspierają nas takie organizacje jak UNICEF. Teraz będziemy wspólnie działać na rzecz najmłodszych, którzy znaleźli w Polsce schronienie – Minister Rodziny i Polityki Społecznej Marlena Maląg.
Naszą pracę na rzecz uchodźców z Ukrainy doceniają nie tylko eksperci z Polski, ale także z zagranicy. W ostatnim czasie wizytował u nas premier Portugalii i nie ukrywał, że był pod wrażeniem naszego zorganizowania. Podobnie wysoko rozwiązania wdrożone przez ZUS ocenili przedstawiciele UNICEF. Ich wizyta w ZUS wiosną tego roku była podstawą decyzji o przekazaniu Polsce 20 mln dolarów na refundację świadczeń wychowawczych 500+ na rzecz ukraińskich dzieci. To około 100 mln złotych – prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.
📸Minister @MarlenaMalag wspólnie z @Rashedmus, koordynatorem #UNICEF ds. Reagowania Kryzysowego w Polsce, podpisała dokumenty o współpracy w sprawie udzielenia wsparcia dla obywateli Ukrainy uciekających przed wojną. pic.twitter.com/YP3TjZeubc
— Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej (@MRiPS_GOV_PL) October 12, 2022
Czytaj także: Naród „tu i teraz” - rzecz o biopolityce
Jak napisaliśmy na naszym portalu, wedle raportu „Migration Outlook 2022”, Polska jest jednym z pięciu krajów OECD, które w 2022 roku przeznaczą największą kwotę na utrzymanie Ukraińskich uchodźców. Mowa tu o ponad 40 mld zł, co stanowi 1/3 wszystkich środków jakie OECD zakwalifikowało na pomoc Ukrainie (26,8 mld euro). Szacunkowo największe koszty Polska przeznaczy na zakwaterowanie i świadczenia (6,2 mld euro), na edukację dzieci i młodzieży z Ukrainy (1,5 mld euro ) oraz na opiekę zdrowotną (664 mln euro).
Koszty zapewnienia edukacji, przede wszystkim dzieciom i młodzieży z Ukrainy, oszacowano łącznie na około 5,1 mld euro, z zastrzeżeniem, że są to raczej koszty w jakimś stopniu przeszacowane. Tutaj ponownie pierwsze miejsce zajmuje Polska – 1,5 mld euro (7,3 mld zł). Dla porównania, w przypadku Czech to około 352 mln euro.
Na tę chwilę wydaliśmy już 30,2 mld zł. Kolejno po Polsce, która zajęła pierwsze miejsce, w zestawieniu ujęto: Niemcy (6,8 mld euro), Czechy (ponad 1,9 mld euro), Hiszpania (blisko 1,36 mld euro) i Rumunia (ok. 1 mld euro). Łącznie 17,2 mld euro, z czego Polska przeznaczyła najwięcej.
Czytaj także: Czwarte największe złoże miedzi na świecie jest w Polsce. Nikt go nie eksploatuje
Unia Europejska nie przykłada się wystarczająco do wsparcia swoich państw członkowskich, które decydują się na pomoc Ukrainie. Zamiast tego szantażuje nas i uzależnia wypłatę środków od politycznego podporządkowania się.
Polski rząd nie chce zmienić prawa w sposób, jaki zapisaliśmy w naszej umowie w kwestii przywrócenia niezależności sądownictwa. I dlatego nie możemy i nie wypłacimy żadnych pieniędzy — stwierdziła szefowa KE.




