Kontrowersja wokół propalestyńskiego protestu w Warszawie

Podczas propalestyńskiej manifestacji w Warszawie doszło do skandowania antysyjonistycznych haseł. Ostra reakcja wiceszefa polskiego MSZ i izraelskiego ambasadora.

W sobotę przez ulice Warszawy przeszedł marsz solidarności z Palestyńczykami ze Strefy Gazy zaatakowanej przez Izrael. Manifestujący mieli ze sobą flagi Palestyny i liczne transparenty z hasłami „Stop ludobójstwu Palestyńczyków”, „Wolna Palestyna” czy „From the river to the sea, Palestine will be free”.

Na jednym z transparentów widniał napis „Keep the world clean” (utrzymuj świat w czystości) i rysunek z flagą Izraela w koszu na śmieci, co wywołało szczególne kontrowersje. Ustalono, że transparent należał do Marie Andersen, norweskiej studentki medycyny na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. 

Stanowisko w tej sprawie objął wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, który na platformie X skomentował, że transparenty wzywające do nienawiści ze względów narodowościowych powinny być podstawą do rozwiązania zgromadzenia. Wskazuje na bierność prezydenta Warszawy i władz miasta.

Do transparentu odniósł się także ambasador Izraela Yacov Line, który zaznaczył, że polskie władze powinny zapobiegać przejawom otwartego antysemityzmu. 

Sobotni marsz w Warszawie jest jednym z wielu propalestyńskich demonstracji, które odbywają się w całej Europie i na świecie. 

Według Resortu Zdrowia od początku konfliktu, który trwa od 7 października, w enklawie zginęło 4385 Palestyńczyków, a 13 651 zostało rannych. Rzecznik izraelskiego wojska, kontradmirał Daniel Hagari oznajmił, że w planach jest zintensyfikowanie ataku w Strefie Gazy w ramach przygotowań do kolejnego etapu wojny z Hamasem. 

Historia konfliktu

Po dekolonizacji brytyjskiej podzielono Mandat na dwa osobne państwa, a Jerozolima stała się terenem międzynarodowym. Nie mające już przeciwwagi ze strony rządu żydowskie bojówki regularnie eskalowały konflikt z muzułmańskimi mieszkańcami. W 1948 r. wybuchła wojna, po której, mimo sprzeciwu międzynarodowego, Izrael anektuje brzeg Jordanu wraz z zachodnią częścią Jerozolimy. Ze swoich domów zostaje wysiedlonych 700 tys. Palestyńczyków. W kolejnych latach, w 1967 r. Izrael rozpoczyna kolejną wojnę, anektuje półwysep Synaj, Wzgórza Golan i zachodnią część Jerozolimy, która wbrew traktatom, staje się stolicą. Palestyna traci wtedy 50% swojego terytorium. Dziś, Palestyna kontroluje zaledwie 30% swoich pierwotnych ziem. Izrael nie chce pokoju, gdyż dąży do całkowitego skolonizowania terytorium Palestyny. W Strefie Gazy regularnie odcinany jest dopływ prądu i wody. Arabom nie udziela się pozwoleń na budowę, a ich majątki są konfiskowane i przekazywane żydowskim osadnikom. 

Narodowcy.net/twitter.com

Foto: twitter.com

Patrycja Łęgowik

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

„Polska odzierana jest z suwerenności”. Wywiad z Bartoszem Malewskim, prezesem Stowarzyszenia Marsz Niepodległości

Czytaj Następny

Jak wywrócić się o stolik, czyli co poszło nie tak w Konfederacji?

Komentarze

  • Roger Coudroy – europejski nacjonalista, bojownik o Wolną Palestynę

    Wśród polskich i europejskich środowisk nacjonalistycznych, poparcie dla walki toczonej przez Palestyńczyków jest tematem obecnym od wielu lat. W przeciwieństwie do systemowej „prawicy” stojącej po stronie syjonistycznego reżimu, autentyczni nacjonaliści opowiadają się za wyzwoleńczymi dążeniami Narodu Palestyńskiego. Mimo to, mało kto zdaje sobie sprawę z wkładu europejskich nacjonalistów w walkę toczoną przez palestyński ruch narodowo-wyzwoleńczy.

    Jednym z przykładów współpracy w walce o wolność, jest postać Rogera Coudroy’a, nacjonalisty a zarazem pierwszego europejczyka, który zginął walcząc z bronią w ręku przeciw syjonistom. Roger urodził się w 1935 roku we francuskojęzycznej części Belgii, jednak kształcił się i pracował we Francji. Tam też poznał Jeana Thiriarta i wstąpił do założonej przez niego narodowo-rewolucyjnej organizacji Jeune Europe – Młoda Europa. Była to jedna z pierwszych powojennych organizacji nacjonalistycznych, która otwarcie poparła walkę Palestyńczyków i stwierdziła, że syjonizm i amerykański imperializm muszą zostać zniszczone przy użyciu wszelkich środków.

    Jean Thiriart argumentował, że aby wyzwolić swe kraje spod syjonistycznej dominacji, europejscy i palestyńscy nacjonaliści muszą działać razem, zjednoczeni przeciw wspólnemu wrogowi. Thiriart odbył podróż po Bliskim Wschodzie, spotykając się z przywódcami państw arabskich i przekonując ich do poparcia organizacji nacjonalistycznych w Europie. W tym okresie Thiriart rzucił też hasło powołania „Brygad Europejskich” – złożonych z nacjonalistów oddziałów, które przechodziłyby szkolenie w obozach palestyńskich grup bojowych, aby następnie wykorzystać nabyte doświadczenie w walce w rodzimych krajach – w Europie.

    Pierwszym ochotnikiem, który zgłosił się do realizacji projektu był Roger Coudroy. Roger wyjechał do Kuwejtu, gdzie pracował jako inżynier. Jednocześnie zdobywał kontakty wśród przebywających tam palestyńskich bojowników. Już po miesiącu Roger opuścił Kuwejt i przybył do obozu szkoleniowego Fatah – Organizacji Wyzwolenia Palestyny.

    Po około dwóch miesiącach szkolenia w nocy 3 czerwca 1968 roku wziął udział w swej pierwszej i ostatniej walce przeciw żydowskim okupantom. W szeregach dywersyjnego oddziału „Al-Asifa” w pobliżu granicy jordańsko-palestyńskiej Roger poległ w starciu z przeważającymi siłami syjonistów. Miał 33 lata. Jego śmierć starały się przemilczeć światowe media, nekrolog opublikował jedynie organ Młodej Europy, „La Nation Europeenne”.

    Roger poległ, ale walka o Wolną Palestynę trwa do dziś. To także nasza walka.

    za: autonom.pl/roger-coudroy-europejski-nacjonalista-bojownik-o-wolna-palestyne/

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *