Pandora Gate i influkalipsa. “Feminizm” i “tolerancja” polskich influencerów

W polskich social mediach pojawiła się informacja o aferze związanej ze znęcaniem się polskiego youtubera Jakuba Chuptysia o pseudonimie “Gargamel” nad swoją wówczas małoletnią partnerką Laurą. Informacja obiegła sieć po opublikowaniu na TikToku przez Laurę nagrania. Od tego momentu zaczęły wypływać kolejne afery związane z molestowaniem seksualnym czy napastowaniem małoletnich fanek polskich internetowych celebrytów. Została otwarta puszka pandory. Czy to początek końca polskiego YouTube’a?

Życie publiczne a życie prywatne influencerów

Sprawa znęcania się “Gargamela”, twórcy kanału na YouTube GargamelVlog, wyszła na jaw po opublikowaniu filmiku na TikToku przez jego byłą partnerkę Laurę. Na nagraniu Laura otwarcie przyznaje się do czynów, których dopuścił się jej były partner. W tym miejscu należy podkreślić, że różnica w wieku była znacząca - Gargamel miał 25, a Laura 16 lat. Idąc śladem wypowiedzi Laury, “Gargamel” miał stosować wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną. Dochodziło do incydentów takich jak silne szarpanie czy nawet oplucie Laury przez “Gargamela”. Do takich zdarzeń miało dojść parokrotnie, podczas niektórych „Gargamel” był pod wpływem alkoholu. Ofiara twierdzi, że padła ofiarą groomingu ze strony swojego partnera. Działanie to polega na zawarciu więzi emocjonalnej z osobą małoletnią w celu manipulowania jej zachowaniem. Owo zachowanie nie powinno pozostać bez reakcji środowiska feministycznego, z którym youtuber się utożsamiał…

Influencer otwarcie przyznaje się do wspierania działalności środowisk feministycznych, proaborcyjnych oraz walczących o prawa kobiet. Rok temu “Gargamel” wziął udział w kampanii Aborcyjnego Dream Teamu. Na nagraniu wypowiadał się w sprawach ważnych dla proaborcyjnego środowiska. Kampania miała na celu „uświadomienie” mężczyzn, że aborcja to wyłącznie sprawa kobiet, a ich obowiązkiem jest to zaakceptować. Środowisko to nawołuje również do negacji przemocy wobec kobiet oraz poszanowania ich praw i swobód. Sytuacja przedstawiona przez Laurę nadaje wyraźnego kontrastu poglądom “Gargamela”. To stanowi o tym, że to, co dana osoba mówi w internecie, nie oznacza że w życiu podejmuje działania zgodne z głoszonymi przekonaniami.

Nie brakuje również podobnych do wyżej przedstawionej sytuacji incydentów. Ostatnio na jaw wyszła kolejna sprawa związana z również bardzo znanym youtuberem Krzysztofem Gonciarzem. Pojawiły się oskarżenia dotyczące dręczenia swoich partnerek, jak również podawania narkotyków 19-letniej dziewczynie. W sieci pojawiły się nagrania z opisem jego rzekomych działań. Tak jak w przypadku sprawy “Gargamela”, sprawa Gonciarza została ujawniona na TikToku przez Darię, która przedstawiła relacje dwóch dziewczyn będących w bliskiej relacji z Gonciarzem w przeszłości. Tak jak “Gargamel”, Gonciarz otwarcie wyrażał swoje feministyczne i lewicowe przekonania. Warto również dodać, że wyżej wymienieni celebryci często odznaczali się jako autorytety wśród młodego pokolenia. Świat znanych młodzieży celebrytów nie odzwierciedla realnie tego, o czym mówią w social mediach. 

PandoraGate

Po opisanych wyżej sytuacjach została otwarta puszka pandory. Stąd też określenie „PandoraGate”. Po aferze z „Gargamelem” i Gonciarzem, zaczęły pojawiać się kolejne informacje dotyczące niewłaściwych zachowań ze strony influencerów. Początek nastąpił wraz z opublikowaniem materiału na YouTube przez Sylwestra Wardęge pt. „Mroczna Tajemnica Stuu i youtuberów: Pandora Gate (Boxdel, Dubiel, Fagata)”. Wardęga w owym materiale, wskazuje na grono najbardziej znanych polskich youtuberów, którzy dopuścili się skandalicznych zachowań wobec niepełnoletnich dziewczyn. Najwięcej zarzutów kierował wobec Stuarta „Stuu” Burtona. Jednak w proceder zamieszani są także inni: Michał „Boxdel” Baron, Marcin Dubiel czy Michał Gała. Materiał Sylwestra Wardęgi wstrząsnął opinią publiczną. 

Przedstawiony materiał Wardęgi, ukazuje twarde dowody dotyczące popełnionych przestępstw. Autor w materiale najwięcej czasu poświęca sprawie „Stuu”, który miał dopuścić się czynów na tle seksualnym z małoletnią dziewczyną. Oprócz tego „Stuu” w wiadomościach do swoich małoletnich fanek niejednokrotnie poruszał kwestie seksualne w bardzo otwarty sposób. Bez skrupułów pisze do małoletniej, że „miewa sny o niej”, z bardzo wyraźnymi akcentami seksualnymi, które komunikuje wprost. 

Zabawa emocjami”

Ową sytuacje w polskim YouTubeie można zinterpretować również pod kątem kondycji współczesnego społeczeństwa. Żyjąc w epoce postmodernizmu, a więc dekonstrukcji wszelkich zasad i wartości, płynnego spojrzenia na rzeczywistość, skrajnego subiektywizmu i konsumpcyjnego stylu życia, można dostrzec dużą zależność między narracją (pato)influencerów a przedstawioną krótko wyżej filozofią. Zachowania tych osób, nie tylko w sferze prywatnej (która i tak okazała się być bardziej zdegenerowaną od publicznej), ale głównie w publicznej, nie są zachowaniami pożądanymi na pewno przez rodziców dzieci, fanów youtuberów. Niestety, trendy mają wielką moc sprawczą wśród młodego pokolenia, którego przedstawiciele zbyt często utożsamiają się z narracją różnej maści influencerów.

W tym miejscu można przytoczyć badania nad psychologią tłumu Gustawa Le Bon, który napisał pracę naukową pt. „Psychologia tłumu”. Wyraża on przekonanie o tym, że tłumem żądzą bodźce i sugestie serwowane przez „autorytety”. Obraz w połączeniu z narracją oraz dobrą grą słów i gestykulacji na ekranie daje lepszy efekt niż ekscytujące przemówienie charyzmatycznego przywódcy na żywo. Stąd również wynika płynność emocji ludzi: ludzie ciągle są narażeni na różne bodzźe odbierane sprzed ekranu smartfona, telewizora czy laptopa. 

Charakterystyczną cechą społeczeństwa płynnej nowoczesności jest jego nadmierna wrażliwość emocjonalna. Nie ukrywając, ta wrażliwość jest czasami wymuszana, lub atencyjna, tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę. Takie zachowania bardzo często przejawiają osoby w wieku dojrzewania. Chcą, aby ktoś zwrócił na nie uwagę. Zjawisko to pogłębia się bardziej, kiedy rodzice nie dają dziecku wystarczająco uwagi. Jest to swoista pożywka dla osób, przejawiających zachowania pedofilskie. Wspomniany wcześniej „Stuu” wiele razy w swoich wiadomościach do jednej z dziewczyn używał szantażu emocjonalnego. Zdarzało mu się nawet „użalać” nad sobą. Owe zachowanie jest charakterystyczne dla zachowania osoby w wieku dojrzewania. Należy podkreślić, że w momencie relacji z tą małoletnią dziewczyną, „Stuu” był pełnoletni. 

Politycy o PandoraGate

Głos w sprawie zaistniałej afery zabrali politycy: Premier Mateusz Morawiecki w swoim oświadczeniu, polecił „wszystkim służbom natychmiast zająć się tą sprawą”, podkreślając, że władze traktują ją bardzo poważnie. Zaapelował również do rodziców, o ochronę dzieci przed niewłaściwymi treściami w internecie. 

Sprawa dotycząca afery, została przekazana do Prokuratury Krajowej, o czym zawiadomił wiceminister sprawiedliwości Piotr Cieplucha. Poinformował on o możliwości popełnienia czynów zabronionych o charakterze pedofilskim przez niektórych youtuberów i celebrytów związanych ze środowiskiem twórców internetowych. Zaznaczył, że może chodzić o więcej takich przypadków, niż ze „Stuu”.

Podsumowanie

Jeszcze do niedawna fanki zostawiały pod materiałami „Gargamela” komentarze, w których pytały, gdzie mogą znaleźć takiego faceta jak on. Po materiałach udostępnionych przez jego byłą partnerkę Laurę wzmożone zainteresowanie kobiet jego osobą zapewne mu nie grozi. Podobnie ma się rzecz odnośnie „Stuu” czy Gonciarza. Jednak jednemu z youtuberów trzeba oddać honory za wydanie szczerego oświadczenia w związku z zarzutami i całej afery w polskiej przestrzeni influencerskiej. Mowa tutaj o „Boxdelu”, który otwarcie przedstawił opinii publicznej całą historię, na podstawie której Wardęga wysnuł oskarżenia w jego stronę. Na swoim kanale przedstawiał swoją przeszłość sprzed 8 lat, historię swojej relacji z ówcześnie młodszą o 4 lata dziewczyną Aleksandrą. Starają się oboje argumentować „dziwne” i niemoralne zachowania wiekiem, w jakim wtedy byli (Boxdel lat 19, Aleksandra 15). 

Cała afera jest obrazem dekonstrukcji wszelkich zasad i norm we współczesnym społeczeństwie, a kondycja młodego pokolenia jest słaba, co przekłada się na podatność na niewłaściwe treści. Owe treści mają wpływ również na osoby tuż przed 30 rokiem życia, a nawet po. Takie osoby również je tworzą. Tutaj można wskazać na Krzysztofa Gonciarza, który ma 38 lat, napisał książkę pt. „Rozum i Godność Człowieka”, którą wydał w 2019 roku. Obecnie okazał się dosłownie „bankrutem moralnym”, emanując zachowaniem krzywdzącym wobec młodych dziewczyn z powodu jego nałogu narkotykowego. Na naszych oczach rozgrywa się spektrum prawdziwej influkalipsy, upadku ludzi uwielbianych z czasów okresu dojrzewania. 

Tomasz Chlasta

Czytaj Wcześniejszy

Izrael zrówna z ziemią Strefę Gazy?

Czytaj Następny

Wyniki wyborów parlamentarnych 2023

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *