Polska branża meblarska jest w odwrocie. Firmy, zarówno małe, jak i duże, przeprowadzają masowe zwolnienia.
Rok temu pisaliśmy o zarządzonych przez Lasy Państwowe podwyżki cen drewna, które miałyby okazać się katastrofalne w skutkach dla tych gałęzi polskiego przemysłu, które korzystają z tego surowca. Niestety, nasza prognoza okazała się trafna, chociaż nie był to jedyny powód kryzysu, który uderzył branżę meblarską.
Mimo wszystko specjaliści, tacy jak przedstawiciele Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego wskazują skok cen drewna jako jeden z głównych czynników kryzysogennych. Od 2019 roku cena drewna w skupie skoczyła z 260 zł/m3 do 425 zł/m3! Skumulowało się to ze wzrostem cen kluczowej dla przemysłu drzewnego energii oraz paliw, co dodatkowo powiększyło koszty operacyjne wielu firm.
CZYTAJ TAKŻE: Kto stworzy nowy rząd? Prezydent Andrzej Duda zadecydował
Wreszcie, wzrost kosztów skumulował się z postpandemicznym spadkiem popytu na meble. Fabryki nie były przez to w stanie rekompensować sobie strat, a to zaczęło doprowadzać do cięcia kosztów i wielu upadłości. Przykładowo, istniejąca od lat 90. spółka Kolekcja Mebli Klose jest obecnie w trakcie postępowania upadłościowego. Jednocześnie, w celu chociaż częściowej rekompensaty strat, firma wyprzedaje swój asortyment na aukcjach. Ceny wywoławcze produktów są o połowę niższe od szacowanej wartości.
Wiele przedsiębiorstw stosuje jednak inną metodę ograniczania strat: cięcie kosztów. Odbywa się to najczęściej kosztem pracowników. Jedna z najstarszych firm notowanych na giełdzie warszawskiej — Fabryka Mebli „Forte”, pożegna się w najbliższym czasie ok. 10% wszystkich pracowników. Tutaj jednak można mówić o pewnym szczęściu, bowiem „Forte” posiada pieniądze na odprawy, których koszt wyniesie ok. 7 milionów złotych. Takiego szczęścia nie mają pracownicy Klose, które nie posiada już takich środków.
CZYTAJ TAKŻE: Wpływ głosów na PJJ na podział mandatów w poszczególnych okręgach
Kryzys dotyka również największych gigantów branży, takich jak słynna firma IKEA. Zakład Szwedów mieszczący się w Goleniowie zwolni prawie 130 osób. Firma ma również problemy poza terenem naszego kraju. Jeden z największych punktów produkcyjnych w Europie — Maja, położona w Saksonii zostanie zamknięta po 30 latach działalności.
Kryzys polskiej branży meblarskiej to jeden z elementów składowych większego kryzysu, który dziesiątkuje polskich producentów. Przykro jest patrzeć na upadek ugruntowanych elementów naszego rynku, które swego czasu rozsławiły krajowe produkty na całą Europę. Niestety, eksperci przewidują, iż obecna sytuacja to dopiero początek, a apogeum problemu dopiero nastanie.
Narodowcy.net / media.big.pl / biznesinfo.pl / biznesinfo.pl / money.pl / businessinsider.com.pl




