Wipler popiera związki jednopłciowe. Lewicowa kolumna w Konfederacji

Przemysław Wipler w wywiadzie dla „Super Expressu” poparł związki partnerskie, także te dla homoseksualistów.

Przemysław Wipler wraz z Katarzyną Piekarską był niedzielnym gościem „Super Expressu”. Politycy rozmawiali o legalizacji związków partnerskich.

Mimo iż Konfederacja jest uznawana za skrajną prawicę, Wipler wyraził podobne poglądy co posłanka z Platformy.

Jeżeli ktoś będzie chciał zmniejszyć poziom biurokracji, ułatwić osobom żyjącym w swoich związkach nieformalnych… mówimy tutaj… nie ważne nawet, czy to są związki homoseksualne, czy heteroseksualne. Jeżeli ktoś chce ułatwić życie od strony administracyjnej, biurokratycznej, to jest to zgodne z deregulacyjnym podejściem wolnościowym Konfederacji – mówił.

Zapewnił jednak, że małżeństwo powinno pozostać uprzywilejowane.

Ale jeżeli ktoś będzie chciał zrównywać różne typy związków z uprawnieniami z małżeństwem, że to jest de facto małżeństwo, a różnice są symboliczne, niewielkie, to znowuż trafia tu na ochronę konstytucyjną i na definicję konstytucyjną, która mówi jasno, że małżeństwo to jest związek kobiety i mężczyzny, a rodzina taka jest chroniona przez konstytucję – dodał następnie poseł Konfederacji.

Quo Vadis Konfederacjo?

Konfederacja, która uchodziła do tej pory za najbardziej prawicową światopoglądowo formację na polskiej scenie politycznej, teraz próbuje upodobnić się do największych partii. 

Przemysław Wipler zdecydowanie przoduje w wymyślaniu kolejnych lewicowych postulatów, polityk poparł już aborcję eugeniczną, członkostwo Polski w Unii Europejskiej, a teraz wyraził chęć wprowadzenia związków jednopłciowych. 

Wbrew zapewnieniom Wiplera, nie jest to żadne poszerzenie wolności osobistej, a pójście na rękę agresywnych hedonistycznym środowiskom, które po zalegalizowaniu związków jednopłciowych zażądają więcej, maleństw, a później i adopcji dzieci.

Strategia łagodzenia przekazu jest z góry skazana na porażkę, gdyż Konfederacja nigdy w opinii publicznej nie stanie się „fajną” partią, jak na przykład Polska 2050. Ci, którzy mają centrowe lub lewicowe poglądy, zawsze wybiorą którąś z partii opozycyjnych. Konfederacja nie zyska żadnych dodatkowych głosów, ale straci poparcie konserwatywnego elektoratu i spadnie poniżej progu.

Przemysław Wipler powinien być drugi, po Korwinie, usunięty z Konfederacji. To typowy politykier, który dla zachowania stołka poprze każdą lewicową głupotę.

Narodowcy.net/se.pl

Damian Drozd

Czytaj Wcześniejszy

Kryzys polskiej branży meblarskiej. Nadciągają zwolnienia

Czytaj Następny

Protest przewoźników na granicy polsko-ukraińskiej

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *