Koniec medycznej suwerenności państw? WHO chce wprowadzić traktat antypandemiczny

Rozpoczęło się Światowe Zgromadzenie Zdrowia, podczas którego ma zostać ogłoszony traktat antypandemiczny. Ma być on podstawowym narzędziem WHO w zakresie przeciwdziałania rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych na skalę międzynarodową kosztem kompetencji państw narodowych. Analizę nowego dokumentu przygotował Instytut Ordo Iuris.

Traktat ma zwiększać jurysdykcję WHO na obszarze ponadnarodowym w kwestii zapobiegania, wykrywania i przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych na skalę światową przy jednoczesnym  ograniczeniu kompetencji państw członkowskich w tym zakresie. W dokumencie możemy przeczytać, że nowe kompetencje WHO mają zastosowanie  nie tylko podczas pandemii, lecz także w normalnych warunkach.

Dyrektor Generalny WHO uzyskiwałby między innymi kompetencje do samodzielnego ogłaszania stanu pandemii, co mogłoby skutkować poważnymi konsekwencjami m.in. dla gospodarek poszczególnych państw.

Wątpliwości wzbudziły także przepisy, zgodnie z którymi państwa-sygnatariusze traktatu zobowiązują się do zwalczania „fałszywych” informacji związanych z rozprzestrzenianiem się chorób zakaźnych. Godną odnotowania jest okoliczność dodania do preambuły fragmentu, gdzie wśród kilku zagrożeń wpływających na zdrowie publiczne, obok głodu czy ubóstwa, wymienia się m.in. zmiany klimatu.

Pełną analizę traktatu antypandemicznego można przeczytać na stronie Instytutu

Według polskiego Ministerstwa Zdrowia, dokument powinien koncentrować się na problemach globalnego bezpieczeństwa, lecz nie powinien ograniczać suwerenności państw.

Strona polska stoi na stanowisku, że przyszły tzw. traktat pandemiczny powinien być dokumentem jak najbardziej zwięzłym, operacyjnym, koncentrującym się na kwestiach najważniejszych dla globalnego bezpieczeństwa zdrowotnego, w tym przede wszystkim poruszającym najistotniejsze dla walki z pandemiami obszary, nienaruszającym suwerenności państw i zostawiającym szerokie pole do decyzji państwom członkowskim. Końcowy dokument powinien być w pierwszej kolejności możliwy do akceptacji i implementacji przez zdecydowaną większość państw członkowskich WHO – podkreśliło MZ.

Narodowcy.net

Damian Drozd

Czytaj Wcześniejszy

Polska wyśle żołnierzy na wojnę ukraińską? Sikorski: „Nie powinniśmy wykluczać żadnej opcji”

Czytaj Następny

Kapłan bronił Najświętszego Sakramentu przed profanacją. Teraz grozi mu areszt

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *