Hiszpański rząd zdominowany przez lewicę wydał dekret o przeniesieniu zwłok gen. Francisco Franco z zaszczytnego mauzoleum zwycięzców wojny domowej. Ruchy lewicowe domagają się, także aby z Doliny Poległych usunięty został 152-metrowy krzyż.
Premier Hiszpanii, Pedro Snachez po zatwierdzeniu dekretu przez parlament stwierdził, że niema jeszcze konkretnej daty ekshumacji, ale jak sam powiedział „rząd się tym zajmie”. Od tego czasu liczba turystów odwiedzających grób, aby oddać cześć pamięci przywódcy „chrześcijańskiej krucjaty przeciwko komunizmowi” ogromnie wzrosła.
Hiszpański kościół zapowiedział, że nie wyrazi zgody na ekshumacje i przeniesienie zwłok Franco. Zgody na przeniesienie zwłok Franco nie wyrażają też hiszpańscy nacjonaliści, którzy przeprowadzili kilka wielotysięcznych manifestacji na terenie Valle de los Caidos. Frankiści jednoznacznie stwierdzają, że Sanchez chce poprzez usunięcie zwłok narodowo-katolickiego przywódcy powiększyć swój elektorat wśród skrajnej lewicy. Pablo Casadoz z Partii Ludowej, mającej obecnie największą reprezentację w parlamencie największego zarzucił stwierdził, że Sanchez „skłóca tym naród i otwiera stare rany”.
Rodzina generała Franco, również nie kryje swojego oburzenia. Po fałszywej informacji o zawarciu porozumienia między nimi, a rządem w tej sprawie (która wyszła z rządowych mediów) zapowiadają nawet, że założą przedstawicielom lewicowego rządu sprawy sądowe.
W Valle de los Caidos spoczywa obecnie niemal 34 tysiące poległych podczas Hiszpańskiej Wojny Domowej, zarówno z jednej jak i drugiej strony konfliktu. Budowę mauzoleum zadekretował sam Franco, a w 1975 roku sam został złożony u stóp 152-metrowego krzyża wznoszącego się nad mauzoleum.
źródło: nczas.com, pch24.pl, rmf24.pl
Zachęcamy do odsłuchania piosenki zespołu „Twierdza” napisanej na cześć generała Franco



