Szwedzka policja aresztowała dwóch obcokrajowców i zatrzymała dziesięciu innych po wybuchu gwałtownych muzułmańskich zamieszek. Wandalskie protesty zainscenizował iracki nachodźca.
Agresywne zamieszki
W niedzielę w Malmö społeczność muzułmańska zorganizowała brutalne protesty po wiecu, podczas którego spalono Koran. Za organizację zamieszek odpowiedzialny jest iracki nachodźca Salwana Momike. Policja aresztowała już dwie osoby i zatrzymała około dziesięciu innych.
I don’t know what’s happening in Malmo right now, but looks fun. ????????♂️ pic.twitter.com/NzQmZDT1Ge
— one green X (@onegreenx) September 3, 2023
Spalenie Koranu w Szwecji jest popularną formą sprzeciwu wobec islamizacji kraju. Obcokrajowcy nie asymilują się, tworzą getta i strefy, do których rodzimi mieszkańcy nie mają wstępu. Muzułmanie popełniają także więcej przestępstw niż Szwedzi.
Według raportu zespołu prof. Sundquist opublikowanego na podstawie wyników ponad 3 tys. wyroków sądowych wynika, że prawie 60 proc. wszystkich osób skazanych w Szwecji za gwałt w latach 2000-2015 miało obce pochodzenie.
Wake up UK, this is Malmo. pic.twitter.com/Wx5xR3tiaJ
— Trevor ???? #repentandbebaptisedinthenameofJESUS (@Unionistsunite) September 4, 2023
W lipcu iraccy demonstranci dwukrotnie zaatakowali ambasadę Szwecji w Bagdadzie, w drugim ataku wzniecili pożar wewnątrz misji dyplomatycznej.
W połowie sierpnia szwedzka służba bezpieczeństwa ogłosiła, że podniosła poziom alarmu terrorystycznego do 4 w 5-stopniowej skali, co wywołało ostre reakcje za granicą w związku z profanacją Koranu na szwedzkiej ziemi, czyniąc ten kraj „celem priorytetowym”.
Narodowcy.net/euronews.com




