Największy ruch narodowo-rewolucyjny w Europie został w ostatnim czasie zmarginalizowany, przegrał z systemem. Czym w ogóle był Złoty Świt, jak rósł w siłę, dlaczego upadł?
Geneza nowoczesnego nacjonalizmu w Grecji
Początkiem formowania się greckiej idei narodowej był okres przebudzeń narodowych w XVIII i XIX-wiecznej Europie. Działalność polityczna, społeczna i kulturalna greckich nacjonalistów doprowadziła do utworzenia państwa narodowego w wyniku wojny o niepodległość z lat 1821-1829. W roku 1844 ówczesny premier Ioannis Kolettis w przemowie wygłoszonej w Zgromadzeniu Narodowym przedstawił „wielką ideę” zjednoczenia wszystkich Greków w obrębie jednego organizmu politycznego. Koncepcja ta szybko stała się jedną z podstaw polityki państwa. „Wielką ideę” starał się zrealizować Theodoros Delijannis, przywódca konserwatywnych nacjonalistów. Jego wizja sięgała nawet do odbudowy Cesarstwa Bizantyjskiego. Szczególnie zaciekła walka toczyła się o „rząd dusz” w Macedonii, pozostajęcej pod panowaniem osmańskim aż do wojen bałkańskich. Grecy uznawali ten teren za część swojego narodowego terytorium.
Wraz z początkiem XX wieku na greckiej scenie politycznej pojawił się Eleutherios Venizelos, który, mimo że był liberałem (w stylu XIX-wiecznym, przeplatanym z wątkami narodowymi), to okazał się ważną postacią dla nacjonalistów, a nawet marksistów. Venizelos dążył do modernizacji państwa, ale nie było mu po drodze z postulatami indywidualistycznymi i kapitalistycznymi. Wyznawał „wielką ideę”. W trakcie swoich rządów poprowadził kraj do zwycięstw w wojnach bałkańskich i w pierwszej wojnie światowej. Grecja uzyskała w ich wyniku Macedonię, Epir, Kretę oraz resztę wysp na Morzu Egejskim. Reprezentując Grecję na konferencji wersalskiej Venizelos doprowadził również do przyłączenia dużej części Tracji, a następnie Azji Mniejszej ze Smyrną, sankcjonując prawnie sukcesy wojsk greckich w starciach z Turkami. Premier Grecji podczas konferencji wersalskiej został ochrzczony wraz z Romanem Dmowskim mianem „wielkiego polityka” przez brytyjskiego dziennikarza Emile J. Dillona. Niestety dla premiera, w kraju zaczęto popierać monarchę Konstantyna, który widział Grecję jako państwo „małe, ale honorowe”. Venizelos w 1935 roku wyemigrował do Francji - nie powrócił już do ojczyzny, zmarł rok później.
W 1936 roku król przekazał władzę w kraju przedstawicielowi zdecydowanie prawicowego nacjonalizmu – generałowi Ioannisowi Metaxasowi, uważającemu parlamentaryzm za przeżytek XIX wieku. Jego rządy przypominały konserwatywne autorytaryzmy z tamtego okresu. Lewica zwykła je określać „faszyzmami”. Okres dyktatury Metaxasa cechował się silnym nacjonalizmem, bez totalizmu i rasizmu. Generał wyrażał chęć odbudowy cywilizacji greckiej, tworząc ją na spuściźnie Grecji i Bizancjum. Dla wywołania wrażenia, że reżim służy społeczeństwu – uruchamiano roboty publiczne, zniesiono zadłużenia chłopów, ustalono i wprowadzono minimum socjalne. Metaxas kreował swój wizerunek przywódcy i męża opatrznościowego Greków. Przedstawiał siebie jako «Wodza», «Pierwszego Robotnika» i «Pierwszego Chłopa» - pisał o rządach dyktatora Andrzej Brzeziński. Metaxas rozpoczął też proces przekształcania związków zawodowych i organizacji samorządowych w struktury korporacyjne. Na lata rządów generała przypadł w Grecji okres rozwoju i dobrobytu – w latach 1936-1939 kraj miał jeden z najwyższych wskaźników wzrostu gospodarczego w Europie. Wielkim sukcesem była kampania obronna przeciwko faszystowskim Włochom w 1940 roku. Generał nie dożył jednak czasu, aby mieć możliwość obronić Grecję przez Niemcami. W 1941 roku rozpoczęła się okupacja nazistowska. Grecję uczyniono małym, kolaboracyjnym państwem pod butem Włoch i Niemiec.
Na terytorium Grecji od 1943 roku toczono walki partyzanckie z komunistami (Ludową Armią Narodowo Wyzwoleńczą, ELAS) - w celu ich zwalczania władze powołały Bataliony Bezpieczeństwa. Współpracowały one z innymi niekomunistycznymi ruchami, w tym z nacjonalistami. W Batalionach służył także przyszły przywódca „czarnych pułkowników” – Georgios Papadopoulos. Wojna domowa trwała aż do 1949 roku Koniec starć przyniósł krajowi rządy demokratyczne oparte z początku na autorytecie generała Alexandrosa Papagosa, dowódcy z 1940 roku i pogromcy komunistów w wojnie domowej. Papagos stanął na czele nacjonalistycznej partii Zgromadzenie Narodowe. Jednak to nie był koniec sporu wewnętrznego, który przeniesiono na płaszczyznę parlamentarną. Nacjonaliści coraz mocniej skupiali się wokół wojska, optowali za rzyłączeniem Cypru do Grecji, czemu sprzeciwiała się lewica.
W 1967 roku, z uwagi na wzrost popularności lewicy, grupa oficerów sięgnęła po władzę zapoczątkowując rządy dyktatorskie nazywane juntą „czarnych pułkowników”. Król Konstantyn II, który z początku akceptował nowe rządy z czasem zwrócił się przeciwko nim i udał się na emigrację, przez co został zdetronizowany. Regentem ogłoszono jednego z „pułkowników” - Georgiosa Zoitakisa - choć faktyczna władza znajdowała się w rękach Papadopoulosa. Junta miała charakter nacjonalistyczny i prawosławny. Odwoływała się do greckich tradycji, Sparty, „wielkiej idei”, rządów Metaxasa. Wiara prawosławna chroniła naród przed demoralizacją. Zabroniono m.in. noszenia długich włosów mężczyznom lub kobietom ubierania zbyt wyzywających strojów. Z czasem Papadopoulos przestał dbać o pozory i sięgnął po pełnię władzy. 1 czerwca 1973 roku zniósł monarchię, ustanawiając się następnie prezydentem Grecji. Zamieszki studenckie w Atenach, w listopadzie 1973 roku, były momentem obalenia dyktatora, władzę przejął szef tajnej policji gen. Dimitrios Ioannides. Jego działania na rzecz aneksji Cypru doprowadziły do interwencji wojsk tureckich. Junta się skompromitowała i została obalona w roku 1974.
Hrisi Avgi - Złoty Świt
Geneza organizacji sięga 1980 roku, kiedy Nikolaos Michaloliakos założył pismo o tej samej nazwie, którą tłumaczy się jako „Złoty Świt”. Przywódca ruchu, aktywny działacz nacjonalistyczny od 16 roku życia, to urodzony w Atenach komandos i student matematyki. W 1976 roku został aresztowany za ostrzelanie dziennikarzy podczas pogrzebu jednego z policjantów, podejrzewanego o torturowanie przeciwników politycznych reżimu „czarnych pułkowników”. Poznał w więzieniu przedstawicieli starej junty, policjantów i wojskowych - w tym Papadopoulosa, który patronował Narodowej Unii Politycznej (najwyższy wynik wyborczy do 2,29% w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 1984 roku). Miało to spory wpływ na dalszą karierę Michaloliakosa, który w 1984 roku wstąpił do NUP, gdzie objął stanowisko szefa młodzieżówki. Partię opuścił jednak już w 1985 roku. Wtedy to jako organizacja polityczna po raz pierwszy zaistniał Złoty Świt.
Działacze Złotego Świtu formowali się w walce. Jeden z liderów organizacji, Giannis Giannopoulos, zaangażowany był wcześniej w działania radykalnego Afrykanerskiego Ruchu Oporu w RPA. Członkowie Hrisi Avgi brali też udział w wojnie w byłej Jugosławii jako członkowie Greckiej Gwardii Ochotniczej, która odznaczyła się w czasie walk z Bośniakami po stronie serbskiej. Ruch od początku charakteryzował się dużym radykalizmem, który odzwierciedlały brutalne starcia z imigrantami i anarchistami na greckich ulicach. Przeszkolenie bojówek prawicowych było kluczowe w kontekście licznych krwawych demonstracji w Grecji i wzrostu znaczenia populizmu anarchistycznego. Wzrost siły ugrupowań lewicowych musiał zetknąć się ze zdecydowaną reakcją prawicy.
Ideologicznie ZŚ konotował z hitleryzmem i skinheadowską popkulturą, ale przede wszystkim opierał się na bogatej historii greckiego nacjonalizmu. Religijnie odnosił się do hellenistycznego pogaństwa, ale sam lider z czasem odcinał się od takiego wizerunku. Wpływ na to miało rosnące poparcie Cerkwi dla działań narodowo-radykalnych. Michaloliakos w 1999 roku w jednym z wywiadów zadeklarował, że „oczywiście jest wyznawcą prawosławia”, a Złoty Świt popiera chrześcijaństwo. Złotoświtowcy byli za to przeciwnikami wszelkiej maści religii, ruchów i wyznań, które „mają negatywny wpływ na grecką tradycję i niszczą siły narodu”. Hellenizm religijny z czasem odchodził w niepamięć, ciągle był jednak żywy jako nurt ideowy. Promowano koncepcje Wielkiej Grecji i Nowej Cywilizacji Greckiej. Zwalczano globalizację i multikulturalizm.
Wizję polityki zagranicznej oparto o dbałość o interesy narodowe na Cyprze, w Tracji, czy w północnym Epirze. Sprzeciwiano się imperializmowi USA i syjonizmowi. Realizację samodzielnej polityki narodu greckiego złotoświtowcy widzieli w wyjściu z Unii Europejskiej i NATO.
W centrum ideologii Złotego Świtu znalazł się naród, pojmowany jako Rasa, Krew, Korzenie. Głoszono sprzeciw wobec imigracji (grecki rząd podaje, że 80-90% nielegalnych imigrantów, którzy zawitali do Europy Zachodniej, przeszło przez Grecję) oraz ochronę praw wiejskich i przyrody. W wizji nacjonalistów gospodarka kraju miała oprzeć się na solidaryzmie społecznym i przeciwstawić międzynarodowemu kapitalizmowi. Greccy narodowi radykałowie duży nacisk kładli też na zwalczanie narkomanii (postulat kary śmierci dla handlarzy narkotyków), społeczną redefinicję znaczenia rodziny i wartości macierzyństwa, oraz wsparcie dla samotnych matek mające zapobiegać epidemii aborcji.
Złoty Świt współpracował z wieloma zagranicznymi ruchami nacjonalistycznymi, między innymi z niemieckim NPD, włoską Forza Nuova, rumuńską Noua Dreapta i polskim Narodowym Odrodzeniem Polski.
Hrisi Avgi, to także trzy wydawnictwa, radio i książki. Sam Michaloliakos to autor dziewięciu książek o tematyce narodowej i historycznej. Do kwestii historii przykładano wielką wagę. Działacze mogli liczyć na referaty i regularne spotkania mające na celu zapoznanie ich z tym zagadnieniem. Organizowane też było wiele manifestacji i obchodów związanych z rocznicami i upamiętnieniem historycznych wydarzeń , szczególnie popularna byłą rocznica bitwy pod Termopilami.
Ruch był jednym z największych pod względem mobilizacyjnym w Europie. W 2011 roku zorganizował marsz upamiętniający trzech greckich oficerów poległych w konflikcie z Turcją w 1996 roku na wyspach Imia. Zgromadziło się na nim ok. 10 tysięcy nacjonalistów.
Złoty Świt na fali
Ostry kryzys w Grecji w roku 2009 był kolosalnym ciosem dla kondycji moralnej tamtejszego społeczeństwa. Po upadku junty wojskowej w 1974 roku konserwatyści (Nowa Demokracja) i socjaliści (Panhelleński Ruch Socjalistyczny) na zmianę rządzili krajem przez rządy większościowe. Polityka oparta była o klientelizm i ciągłe zadłużanie państwa poprzez tzw. „statystykę grecką”. Grecja prezentowała się z zewnątrz co najmniej stabilnie. Kraj był w pozornie zdrowym stanie, bez wyjątkowych osiągnięć. Do strefy euro włączył się w roku 2001. W 2004 roku zorganizował nawet Igrzyska Olimpijskie. Jednak pod tą fasadą komfortowe otoczenie polityczne Grecji ukrywało masę klientelistów i ciągłe zaciąganie pożyczek na kolejne pożyczki. System „greckiej statystyki” polegał na celowym wprowadzaniu urzędników w błąd, co zapewniało równowagę finansową i bogacenie się społeczeństwa, z pominięciem warstwy najbiedniejszej. Układ ten działał prawie bezproblemowo - do czasu. Przełomowym momentem okazał się upadek amerykańskiego banku Lehman Brothers. Zachwianie gospodarki ukazało światu problemy jakie ma Grecja, tym faktem przejęła się Unia Europejska. Upadek Grecji byłby z pewnością katastrofą dla państw strefy euro.
Grecja, państwo bez własnego kapitału, praktycznie pod kontrolą niemiecką. Wielki społeczny żal do samych siebie i do rządów. Tragedia milionów, dotkniętych bezrobociem i skrajnym ubóstwem. Setki tysięcy imigrantów, stojących w kolejce po te same zasiłki socjalne, po tę samą pracę, a na dodatek robiących burdy na ulicach. To idealne warunki dla populistycznych, radykalnych ruchów społecznych. Na popularności zyskały szczególnie ruchy komunistyczne i anarchistyczne.
Policja i pracownicy instytucji greckich wciąż pamiętali juntę czarnych pułkowników i tolerowali złotoświtowców. Z drugiej strony media, artyści i popkultura stawali po stronie anarchistycznej. Polaryzacja doprowadziła do wielu aktów przemocy, mówi się nawet o regularnej wojnie domowej między Antifą i Złotym Świtem. Radykalizm był dla Greków atrakcyjny. Clive Staples Lewis pisał niegdyś - Faszyzm i nazizm są psychologicznie o wiele bardziej solidne niż jakakolwiek hedonistyczna koncepcja życia. Złoty Świt dawał młodzieży coś więcej niż konsumpcyjny styl życia, rozrywkę, używki, antykoncepcję i aborcję. Oferował im heroiczną walkę o dobro narodu i bohaterską śmierć, a młodzież nie pragnęła niczego więcej jak poświęcenia w imię czegoś wyższego, co odmieniłoby losy ich rodaków, nawet za cenę życia. Trudny okres w Grecji miał spory wpływ na wzrost popularności Złotego Świtu. Wraz z zapaścią ekonomiczną nadszedł czas rewolucyjnych ruchów i walk ulicznych na tle ideologicznym.
Narodowi radykałowie mogli poszczycić się doświadczoną kadrą liderów i bojówkarzy, ale także złożoną narodowo-rewolucyjną ideą, która przyciągnęła sporo młodzieży. Mimo to anarchiści i komuniści tworzyli większość i przeważnie oni byli stroną atakującą. Np. w 2010 roku siedziba Złotego Świtu została zniszczona w wyniku detonacji ładunków wybuchowych. W Internecie dostępne są materiały publikowane przez anarchistów, którzy zaatakowali biura narodowców. Poniżej zdjęcie, na którym Antifa „zamknęła” główne biuro w Atenach i wideo z dewastacji siedziby na Krecie.

Złoty Świt w polityce
Po raz pierwszy stało się o nich głośno w 1991 roku - radykalni nacjonaliści mieli duży udział w popularyzowaniu sprzeciwu wobec przyjęcia przez byłą Jugosłowiańską Republikę Macedonii historycznej nazwy Macedonia, odwołującej się do spuścizny po starożytnym królestwie Filipa II i Aleksandra Wielkiego. Dla Złotego Świtu było to jedno z państw greckich, nie mające nic wspólnego ze słowiańską ludnością, która przybyć miała na te tereny wiele stuleci później. Spór ten trwa zresztą do dziś (niedawno Macedonia zmieniła nazwę państwa na Macedonię Północną), a greccy narodowi radykałowie corocznie organizują manifestacje pod hasłem Macedonia to Grecja.
W 1993 roku Złoty Świt został zarejestrowany jako partia polityczna. Nie odniósł jednak sukcesów. Uzyskał poparcie zaledwie 0,07% wyborców w 1996 roku. 3 lata później w wyborach do Parlamentu Europejskiego Złoty Świt zanotował dziesięciokrotnie większy wynik, zdobywając 0,75% głosów, co jednak z pewnością nie było w pełni satysfakcjonujące. W 2004 roku ugrupowanie weszło w narodową koalicję z Ludowym Zgromadzeniem Prawosławnym. Koalicja nazwała się Sojusz Patriotyczny. Na jego czele stanął Dimitrios Zaphiropoulos. W wyborach do Parlamentu Europejskiego (2004) ruch uzyskał jednak zaledwie 0,17% głosów. 2 lata później, w wyborach samorządowych w Atenach osiągnął 1,34%. W 2007 roku partia została rozwiązana.
Złoty Świt, ponownie pod swoim sztandarem, zaliczył w następnych latach ogromny postęp. Z poziomu 0,29% w wyborach parlamentarnych w 2009 roku do 5% w wyborach samorządowych w Atenach w 2010 roku i 7% w wyborach parlamentarnych w 2012 roku. Wybory do europarlamentu w 2014 roku - to już ponad 9% głosów. W wyborach w 2012 roku udało się do parlamentu wprowadzić 18 posłów (6,92% głosów), sukces ten powtórzono w roku 2015 (18 posłów, 6,99% głosów).
W 2010 roku do rady miasta w Atenach wszedł Michaloliakos, który dał się we znaki liberalnej części samorządu poprzez wykonanie salutu rzymskiego w stronę jednego z oponentów. Był to efekt potyczki, która miała miejsce kilka dni po tym, jak Złoty Świt i lokalni sympatycy, zatrzymali marsz środowiska proimigracyjnego, które sprzeciwiało się wtedy budowaniu muru na granicy.
Złotoświtowcy wydawali się receptą na trudne czasy. Szli jak burza, pojawiła się realna możliwość utworzenia koalicji rządowej z Nową Demokracją. Pieniądze z subwencji przeznaczali na pomoc Grekom, którzy jej potrzebowali. Na ulicach zwalczali przestępców, organizowali dystrybucje żywności i punkty medyczne. Świetnie prezentowali się w mediach, kreowali się na „twardych gości”, kiedy Nikos Michaloliakos wchodził na salę, dziennikarze mieli obowiązek wstawać.
Istotne dla partii było poparcie ze strony służb mundurowych. Oczywiście nieformalne. Wielu działaczy, a nawet bojówkarzy ZŚ, miało odpowiednie konotacje albo służyło w policji. Sam Nikos Michaloliakos, podczas odbywania wyroku więzienia w latach 70, poznał bliżej kilku ważnych funkcjonariuszy junty. Te kontakty okazały się przydatne. Dowiodły tego wybory parlamentarne w 2012 roku. W lokalach wyborczych w Atenach, gdzie głosowali wyłącznie mundurowi, partia odnotowała poparcie powyżej 20%, podczas gdy w sąsiednich lokalach wyborczych „wyłącznie cywilnych” uzyskała 6% głosów, czyli poniżej średniej ateńskiej. Niektórzy greccy policjanci, pracujący na zdewastowanych ulicach centralnych Aten wyszli z założenia, że „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Policja mogła czuć się przytłoczona napływem imigrantów, a także odczuwać wrogość ze strony grup anarchistycznych i lewicowych. W niektórych dzielnicach Złoty Świt mienił się jako bardziej „sympatyczna” alternatywa. Dodatkowo służby greckie mają bogatą tradycję autorytarnych rządów, hierarchii i dyscypliny. Tak prezentowała się ekipa Michaloliakosa.
Zmierzch Złotego Świtu
W 2013 roku rząd stanął w obronie zagrożonej rzekomo demokracji i wystąpił przeciw partii. Jej czołowi działacze zostali aresztowani. Za kraty trafili m.in. lider Nikolaos Michaloliakos i jego zastępca Christos Pappas, rzecznik ugrupowania Ilias Kasidiaris, oraz parlamentarzysta Giannis Lagos. Według doniesień mediów, prokuratura postawiła zarzuty aż 32 działaczom. Zostali oskarżeni o popełnienie czterech zabójstw, sześciokrotne usiłowanie zabójstwa, napady, wymuszenia, pranie pieniędzy i długą serię innych przestępstw. To połowa paragrafów w kodeksie karnym - pisała prasa w Atenach. Przywódca ugrupowania mimo to wciąż sterował jego poczynaniami zza krat. Pomagała mu w tym jego córka - Ourania Michaloliakos. Od 2013 roku Złoty Świt stał się obiektem licznych prześladowań ze strony służb, na dodatek starano się go ośmieszać, pozbawić szacunku wśród ludu. Np. na światło dzienne zaczęły wychodzić filmy, gdzie jeden z liderów uczy swoje dziecko hailowania. Usuwano profile społecznościowe, cenzurowano i osłabiano przekaz.
Rząd nie pozwoli, aby spadkobiercy nazistów zatruwali życie społeczne, popełniali zbrodnie i terroryzowali społeczeństwo, które wynalazło demokrację - mówił ówczesny premier Antonis Samaras. Władze cofnęły ochronę policyjną lokali Złotego Świtu, argumentując, że stróże prawa nie mogą chronić organizacji kryminalnej. Zrobiły to, mimo że wcześniej gniewny tłum anarchistów zaatakował ich biuro w Salonikach.
Podczas aresztowania w domu Michaloliakosa antyterroryści znaleźli 43 tys. euro w gotówce, dwa pistolety i niezarejestrowany karabin, sporo amunicji oraz zdjęcia Hitlera. Podobne składy zarekwirowano podczas aresztowań innych działaczy Złotego Świtu. Prokuratura dysponowała materiałem dowodowym dostarczonym m.in. przez dwóch byłych członków Świtu, których w zamian za obciążające zeznania objęto programem ochrony świadków. Opisali ściśle hierarchiczną strukturę ugrupowania z wodzem na szczycie.
We wrześniu tego samego roku, ok. 50 bojówkarzy Świtu, uzbrojonych w łomy i pałki, zaatakowało w Atenach członków partii komunistycznej. Dziewięciu komunistów zostało ciężko rannych. Złoty Świt był nieustannie infiltrowany przez służby i dziennikarzy. Przeprowadzili wiele czystek na ulicach Aten i dopuścili się wielu udokumentowanych aktów przemocy.
Proces sądowy rozpoczął się w 2015 roku. Złoty Świt został posądzony o zasztyletowanie anarchistycznego rapera Pavlossa Flyssasa ps. Killah P, w nocy z 17 na 18 września 2013 roku. Raper przed utratą przytomności, na wskutek ran, wskazał na jednego z działaczy narodowych radykałów. Po medialnych doniesieniach łączących Złoty Świt z zabójstwem anarchistycznego muzyka, zarząd partii wydał oświadczenie, w którym odciął się od tego zdarzenia i samego działacza. Jeden z posłów zwrócił uwagę, że partia ma ponad milion zwolenników i nie może brać odpowiedzialności za każdą osobę „wywołującą bójkę gdzieś w pubie”. W odwecie, anarchistyczna organizacja partyzantki miejskiej Ludowi Bojownicy, 1 listopada 2013 w Neo Iraklio zorganizowała zamach na osoby wychodzące z biur Złotego Świtu. Strzałami z broni automatycznej zabito dwóch, a ciężko ranny został trzeci z członków organizacji. Sprawa zabójstwa była jednak prawdopodobnie sfabrykowana przez ówczesnego premiera Grecji, Antonisa Samarasa. Zarząd Złotego Świtu udostępnił nagranie ze swojej rozmowy z bliskim współpracownikiem Samarasa. Dotychczasowy sekretarz premiera centroprawicowego rządu, Takis Baltakos, ujawnił w rozmowie z nacjonalistami, że aresztowania działaczy i przewodniczących Złotego Świtu były bezpodstawne i nie opierają się na żadnych dowodach. Dodał także, iż do ich przeprowadzenia wystarczył jeden telefon do prokuratorów, będących na pasku ówczesnej koalicji rządowej.
W 2013 roku udokumentowane nagraniem z monitoringu zostało zabójstwo dwóch działaczy ZŚ - Giorgosa Fountoulisa i Manolisa Kapelonisa. Obaj byli w bardzo młodym wieku: 22 i 26 lat. Ujawnione nagrania są wstrząsające. Już na pierwszy rzut oka widać, że zamach był dobrze zaplanowaną i wykonaną z chirurgiczną precyzją egzekucją. Zamaskowany sprawca, po oddaniu strzałów z pistoletu maszynowego z bliska do bezbronnych ludzi , niezatrzymywany przez nikogo uciekł wraz ze wspólnikiem na motorze.

Takis Baltakos po ujawnieniu nagrań podał się do dymisji. Tłumaczył, że został przymuszony przez greckich nacjonalistów do rozmów, ponieważ uważali go za jednego ze spiskowców. Premier Samaras potępił rozmowy swojego sekretarza z „neonazistami”, a także zaprzeczył jakoby mówił on prawdę. Warto zwrócić uwagę, że greckie media i partie parlamentarne nie odniosły się do możliwości bezprawnego zatrzymania nacjonalistów, lecz zaatakowały rząd za jego rzekome „związki z neonazistami”.
Procesowanie ze Złotym Świtem trwało aż do października 2020 roku. Wielka gra pomiędzy organami sprawiedliwości i greckim mainstreamem politycznym a narodowymi radykałami się zaostrzała. Gdyby radykalni narodowcy zostali uniewinnieni, dostaliby na powrót zamrożone dotacje partyjne, byłoby to około 10 milionów euro i niesamowity zastrzyk do działania. Stało się jednak inaczej. Po latach tarć, rozpraw, prześladowań, poszukiwań, przesłuchań itd. sąd grecki orzekł, że Złoty Świt jest organizacją przestępczą działającą na zasadzie gangu. Skazano 68 działaczy, w tym liderów partii. Jeśli będziemy liczyć pierwsze poważne sprawy kryminalne wytoczone przeciwko nacjonalistom, które były podstawą do zdelegalizowania ruchu, to wyjdzie, że walka złotoświtowców z wymiarem sprawiedliwości trwa od 2008 roku. Ostatni proces, wytoczony konkretnie w ugrupowanie polityczne, trwał 5 lat.
Charyzmatyczni liderzy Złotego Świtu stracili w oczach narodu. Proces sądowy zmusił partię do wydalania ze swoich zastępów zasłużonych działaczy. Odcinano się od sympatyków i kolegów. Niektórzy sypali na swoich towarzyszy z myślą, że ocalą swoją skórę w trudnej sytuacji. Naród grecki był świadkiem nie tyle delegalizacji greckich nacjonalistów, ale ich zniszczenia przez system, któremu nie pasowali.
To jednak nie koniec nacjonalizmu w Grecji. To koniec ruchu Michaloliakosa, ale już widać jego następców. Rzecznik prasowy jego partii, który kiedyś był ulubieńcem greckich mediów, Ilias Kasidiaris, założył swoją partię. Liberalne media mówią o tym człowieku „numer 2 Złotego Świtu”, gdyż był prawą ręką Nikosa i dorównywał mu popularnością. Powodem odejścia z ZŚ miała być chęć kompletnej reorganizacji partii Michaloliakosa. Jego nowe ugrupowanie nazywa się Grecy dla Ojczyzny. W logo partii obsadził hoplitę.
Z pewnością jeszcze o nim usłyszymy.
Miłosz Nowakowski





Greckim nacjonalistom System zamknął drogę legalnej działalności parlamentarno-demokratycznej...
Pozostała już tylko droga walki narodowo-rewolucyjnej:
https://www.bitchute.com/video/3Jd2ZQ2zi6dm/
Nacjonalistyczny opór na ulicach greckich miast (sceny z demonstracji, walk, w tle grecki patriotyczny rap):
bitchute.com/video/ZwD17hxZxWk/
Szczególnie chwyta za serce transparent trzymany przez demonstrantów około 3:15 - „Against new world order”
bezpośredni link:
https://www.bitchute.com/video/ZwD17hxZxWk/
chwytają za serce te sceny: młodzi zakapturzeni nacjonaliści z czarnego bloku walczą z policją a obok nich, ramię w ramię, prawosławni mnisi, też zakapturzeni w tradycyjnych czarnych habitach trzymają w rękach święte ikony. Prawdziwa rewolta przeciw nowoczesnemu światu
Przy okazji zwraca uwagę zorganizowanie greckich nacjonalistów:
- narodowy czarny blok (wiele osób w Polsce – przykład Białystok antylgbt – uniknęłoby procesów i kłopotów gdyby założyło maskowanie na akcje gdzie może się dziać. Maskowanie chustą, kominem, maseczką covidową 😉 to powinien być nieformalny obowiązek)
- kaski motocyklowe jako ochrona (w Polsce obrońcy Kościoła św. Aleksandra w Warszawie zostali ranni gdy lewacy zaczęli rzucać kamieniami i innymi przedmiotami – do przemyślenia grecka metoda – kaski na głowach)
- często nacjonaliści w Grecji (ale też inne opcje polityczne) używają takich grubych kijów, coś w rodzaju stylisk od łopat na których są niewielkich rozmiarów flagi narodowe i/lub organizacyjne
zdjęcie:
https://www.kathimerini.gr//resources/2014-05/13s16xrys1.jpg
- niekiedy używane są też domowej roboty tarcze
zdjęcie:
https://i.ytimg.com/vi/p3dYLOV4uOk/maxresdefault.jpg
Brać przykład!
Blog z nowościami z greckich ulic. Walka narodowo-rewolucyjna trwa!
https://t.me/s/athensyouth
Greccy narodowi-rewolucjoniści na ulicach:
https://t.me/s/athensedition2