77 % zatrzymanych za zamieszki w Berlinie jest pochodzenia migracyjnego

Większości osób sylwester kojarzy się ze świętowaniem w gronie rodziny i znajomych, lecz tak wyglądają przede wszystkich nasze polskie realia. Mieszkańcom Europy zachodniej w Nowy Rok towarzyszą płonące samochody, napaści i zamieszki. W Niemczech Imigranci sprawili, że Berlin stał się strefą walki. Według tamtejszych władz, w stolicy doszło do kilku tysięcy incydentów, w tym podpaleń i ataków z użyciem broni palnej oraz materiałów wybuchowych. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, zostali brutalnie zaatakowani.

Imigranci zamienili Berlin w strefę wojny

8 stycznia berlińska policja opublikowała najnowszą aktualizację o osobach biorących udział w noworocznych zamieszkach zamieszkach. W noc sylwestrową doszło łącznie do 3943 incydentów, wśród których znalazły się oskarżenia m.in. o : naruszenie spokoju, napaść, opor wobec funkcjonariuszy, niebezpiecznego uszkodzenia ciała, użycie broni oraz spowodowanie wybuchu. W wyniku tych przestępstw zatrzymano 145 osób. 100 spośród nich (69%) było pochodzenia zagranicznego, czyli osób, które przybyły do Niemiec lub są potomkami imigrantów, a 11 miało podwójne obywatelstwo (6%). 

Rzecznik policji ujawnił, że przestępcy obejmowali łącznie 18 różnych narodowości. Wśród zatrzymanych dominowali Afgańczycy (27) oraz Syryjczycy (21). Pozostali byli narodowości Tureckiej, Libijskiej, Tunezyjskiej, Jordańskiej i Irackiej. 

Czytaj także: Prezydent Macron: „połowę przestępstw w Paryżu popełniają obcokrajowcy”

W wyniku ataku na służby pilnujące porządku w stolicy, 33 funkcjonariuszy zostało rannych, a kilku trafiło w ciężkim stanie do szpitala. W dzielnicy Kreuzberg, gdzie dominującą grupą są imigranci, podpalono barykady, a strażacy, którzy przybyli ugasić pożar, zostali zaatakowani przez 200 zakapturzonych i uzbrojonych mężczyzn. W Neukölln, jednej z najbardziej wielokulturowych dzielnic, 50 sprawców wystrzeliło rakiety w kierunku służb ratunkowych.

W sieci pojawiły się liczne nagrania ukazujące ataki na służby. W jednym z nich widać młodych śniadych mężczyzn rzucających przedmiotami do otwartej karetki.

W materiale „Bilda” udało się uchwycić wiele incydentów, w tym płonącą karatekę oraz policjanta, w którego rzucono petardą, a następnie stanął w płomieniach. 

Dziennikach „Welt” udostępnił film, w którym ktoś strzela do wozu policyjnego bronią śrutową. 

Establishment ignoruje problem 

Mimo naocznych dowodów postępowi politycy nie zauważają korelacji między sylwestrowym chaosem, a masową imigracją i starają się ją zbagatelizować, nazywając zamieszki „nieudaną próbą integracji”.

 Jens Spahn, wiceprzewodniczący grupy parlamentarnej CDU, powiedział dla portalu t-online , że „nieuregulowana migracja, nieudana integracja i brak szacunku dla państwa” są winne aktom przemocy, a nie pochodzenie.

Czytaj także: Państwo narodowe czy multikulturalne mrzonki?

Ze względu na panującą w Niemczech „poprawność polityczną”, wielu polityków nie chce wprost powiedzieć prawdy w obawie przez publicznym napiętnowaniem. Federalna minister spraw wewnętrznych Niemiec, Nancy Faesar, powstrzymała się od podkreślania niezaprzeczalnego związku między chaosem sylwestrowym a masową migracją, odpowiadając tylko by wezwać tych, którzy zaatakowali służby ratownicze, do „ukarania w pełnym zakresie prawa”.

W ostatnich latach około trzy czwarte wszystkich podejrzanych w wieku poniżej 21 lat aresztowanych za poważne przestępstwa, takie jak morderstwo, zabójstwo, gwałt, napaść na tle seksualnym i napaść, ma pochodzenie migracyjne. Tylko jedna czwarta podejrzanych w tej grupie wiekowej faktycznie ma rodziców posiadających obywatelstwo niemieckie.

Narodowcy.net/welt.de

Damian Drozd

Czytaj Wcześniejszy

Muzułmanin walczy z „islamofobią” w OMZRiK. Wychwala rewolucję islamską, sandanistów i gen. Franco

Czytaj Następny

„Aktywiści” kolejny raz porzucili migrantów?

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *