Wobec Łucji Dzidek, doktorantki studiującej fizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, znanej z nacjonalistycznych poglądów, wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Z jakiego powodu? Krytyka LGBT i walka z podziemiem aborcyjnym.

Cancel Culute na UJ
Przemysław Tacik, rzecznik dyscyplinarny UJ złożył oskarżenie przeciwko Łucji Dzidek przed komisję dyscyplinarną. Domaga się kary nagany za „naruszenie dobrego imienia uczelni”. Pretekstem do wszczęcia postępowania przeciwko Łucji Dziwek było ujawnienie przez nią nielegalnego procederu sprzedaży środków poronnych przez Women help Women oraz skrytykowanie wpisu „Kampanii Przeciw Homofobii” na portalu Facebook. Przemysław Tacik prowadził od maja postępowanie dowodowe przeciwko Łucji Dzidek, ale dopiero teraz postanowił złożyć wniosek o ukaranie.. Podczas tego nie zezwolił doktorantce na obecność prawnika ani możliwość złożenia ponownych zeznań.
Kara za walkę z nielegalną aborcją
Jednym z ciążących na Łucji Dzidek zarzutów jest te, że prowadziła ona dochodzenie przeciwko grupie WhW, sprzedającej nielegalne środki poronne. Na potrzeby śledztwa kupiła od organizacji zestaw środków wczesnoporonnych, podając się za osoby niepełnoletnie (14 i 16 lat). Mimo że przestępcy wydawali się bardzo ostrożni, komunikowali się za pomocą anonimowych adresów e-mail, a przesyłki wysyłali zza granicy, po otrzymaniu zamówienia Łucja Dzidek złożyła zawiadomienie na prokuraturę.
CZYTAJ TAKŻE: Polityka „równościowa” i „antydyskryminacyjna” wdrażana na polskich uczelniach
Druga sprawa dotyczyła komentarza napisanego na profilu Kampanii Przeciw Homofobii, o treści: „Polskie prawo chroni osoby homoseksualne przed przemocą i prześladowaniem w dokładnie taki sam sposób, jak każdego innego obywatela. Pod płaszczykiem pomagania ludziom rzekomo pokrzywdzonym próbujecie legitymizować sodomię jako styl życia równie wartościowy i równie godziwy społecznej akceptacji co małżeństwo kobiety i mężczyzny. Tak nie jest i nigdy nie będzie”.
Wojna ideologiczna
Doktorantka wyrażaniem własnej opinii czy przeprowadzeniem w pełni legalnego śledztwa, w niczym nie uchybiła godności studenckiej ani nie naruszyła dobrego imienia uczelni. Rzeczywistym powodem złożenia oskarżenie przez Przemysława Tacika są jego osobiste poglądy. Wykorzystuje on swoją pozycję do prowadzenia wojny ideologicznej przeciwko studentom, których poglądy są mu przeciwne.
CZYTAJ TAKŻE: Policja Myśli wkracza na Uniwersytet Jagielloński
Dowodem na to jest osobista sympatia dla lewicowej organizacji „Tęczuj”, zajmującej się promocją LGBT na Uniwersytecie Jagiellońskim. 10 grudnia zeszłego roku organizował razem z nią kampanię 16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć. Data nie jest przypadkowa, gdyż 25 listopada obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Przeciw Przemocy Wobec Kobiet. Liczyli, że zorganizowanie obchodów później, nada im jeszcze bardziej postępowego charakteru.
Po drugie w 2020 roku występował jako obrońca w postępowaniu wytoczonym przez Łucję Dzidek przeciwko Natalii Superson i Krzysztofowi Wykrętowiczowi. Postępowanie dotyczyło reklamowania przez nich inwazyjnych środków farmakologicznych od Women Help Women na stronie Samorządu Studentów Wydziału Lekarskiego oraz zbiórki pieniędzy dla organizacji Aborcji bez Granic.
źródła: facebook.com, uj.edu.pl



