6 Września w Chile ogłoszono wyniki referendum nad wprowadzeniem nowej konstytucji. Została ona odrzucona większością głosów chilijskich obywateli. Projekt ustawy zasadniczej był napisany w wyraźnym antykatolickim tonie. Zamazywał różnicę pomiędzy płciami, wprowadzał edukację seksualną, legalizował aborcję przez cały okres trwania ciąży oraz eutanazję.
Antychrześcijańska konstytucja odrzucona
Chilijskie społeczeństwo zdecydowaną większością głosów (62%) odrzuciło nową konstytucję napisaną przez lewicowy rząd Gabriela Borica. Miała ona zastąpić poprzednią konstytucję z 1980 roku, ustanowioną przez generała Augusta Pinocheta. Jest to pierwszy projekt nowego rządu, który zarazem został odrzucony. Głosowanie w referendum było obowiązkowe dla wszystkich obywateli.
Największe zastrzeżenia projektu nowej ustawy zasadniczej budził artykuł 61 oraz 68. Wprowadzały one możliwość przerywana ciąży w dowolnym okresie rozwoju dziecka oraz legalizowały wcześniej zakazaną eutanazję. Dodatkowo art. 61 w ustępie 2 o „prawach reprodukcyjnych” rozmazywał pojęcie płci, sugerując, że możliwość dokonania aborcji mają nie tylko kobiety:
„Państwo gwarantuje wszystkim kobietom i osobom zdolnym do zajścia w ciążę, dobrowolnego przerwania ciąży”.
CZYTAJ TAKŻE: Adam Szabelak: Dlaczego nie lubię LGBTQQIP2SAA
W nowej konstytucji uwzględniono także promowanie ideologii gender i LGBT, a także wprowadzenie permisywnej edukacji seksualnej, przez co odebrano by rodzicom prawo do decydowania o edukacji swoich dzieci. W art. 40 zawarto wpis:
Każdy człowiek ma prawo do kompleksowej edukacji seksualnej, która promuje pełne i swobodne korzystanie z seksualności; rozpoznawanie różnych tożsamości i przejawów płci i seksualności.
W nowej konstytucji wiele artykułów cechuje sprzeczność i hipokryzja. W art. 128 uwzględniono, że „natura ma prawa”. Mimo że lewicowi politycy wyrazili troskę o zwierzętach jako istotach czujących, nie uznali analogicznie żadnej godności ani praw dla istoty ludzkiej w łonie matki. Na szczęście Chilijczycy zdecydowanie sprzeciwili się dyktatowi kulturowemu.
Permisywna rewolucja
Na temat edukacji seksualnej, która została zaproponowana w projekcie konstytucji panuje mit, że zdobyte dzięki niej informacje skłaniają do odpowiedzialnych, przemyślanych i bezpiecznych zachowań seksualnych. Jest to jednak błędne myślenie. W Wielkiej Brytanii, od czasu wprowadzenia do szkół obowiązkowej edukacji seksualnej liczba „niechcianych” ciąż i dokonywanych aborcji wzrosła kilkukrotnie. W Zjednoczonym Królestwie, nastolatki w wieku szkolnym dokonują w ciągu roku ponad 38 269 aborcji. Dzięki danym National Health Service znamy nawet liczbę aborcji dokonanej na osobę. Ponad 500 dziewcząt w wieku 19 lat lub młodszych dopuściły się aborcji trzy razy lub więcej.
CZYTAJ TAKŻE: Negatywne konsekwencje permisywnej edukacji seksualnej - raport Ordo Iuris
Edukacja seksualna nie rozwiązała także problemu chorób wenerycznych, choć lewica przekonuje, że środki antykoncepcyjne są w stanie zapobiec wszystkiemu. Przypadki syfilisu w WB od 2010 roku wzrosły o ponad 1000%. Najwięcej chorób przenoszonych drogą płciową rejestruje się u młodych osób w wieku 15-24 lata. Według statystyk co dziesiąty nastolatek ma jakiś rodzaj choroby wenerycznej.
Źródła: convencion.24horas.cl




