Rząd Tuska chce unieważnić wyroki Trybunału Konstytucyjnego

Do Sejmu wpłynęły projekty ustaw podpisane przez posłów koalicji rządzącej. Zapowiadają oni chęć „reformy” Trybunału Konstytucyjnego, która miałaby zakładać m.in. unieważnienie wyroków, które zapadły za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

W środę Sejm przyjął projekt uchwały, która uznaje Prezes Trybunału Julię Przyłębską za osobę bezprawnie kierującą TK, a także nie uznaje trzech sędziów wybranych za rządów PiS-u za członków Trybunału. Projekt został poparty przez posłów koalicji rządzącej. Parlamentarzyści lewicowo-liberalnej koalicji zwrócili się do wszystkich sędziów TK o ustąpienie ze sprawowanych funkcji.

Przeciwko uchwale głosowali posłowie opozycji, w tym Konfederacji. Poseł Ruchu Narodowego Michał Wawer zwrócił się do rządu w następujących słowach:

Realizujecie po swojemu to samo, co robił PiS, czyli doktrynę liczy się tylko zawłaszczenie TK i KRS.

Do Sejmu zostały również złożone projekty ustaw, które zdaniem ministra Adama Bodnara mają służyć odpolitycznieniu Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie TK mieliby być wybierani indywidualnie na 9-letnią kadencję przy większości kwalifikowanej 3/5 głosów w Sejmie, ma zostać wprowadzonych również kilka innych nowych rozwiązań.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd Tuska planuje przywrócić 5% stawkę VAT na żywność

Co istotne zaproponowane przez Bodnara prawo miałoby unieważnić wyroki Trybunału Konstytucyjnego wydane z udziałem trzech sędziów, którzy zdaniem liberalno-lewicowej części polityków zostali bezprawnie wybrani.  Wyjątek od tej zasady miałyby stanowić wyroki wydane po skardze konstytucyjnej oraz po pytaniach prawnych, które stanowiły podstawę wznowienia postępowania lub wydania orzeczenia bądź decyzji w sprawie indywidualnej. Unieważnione wyroki wymagają zdaniem zgłaszających projekt ponownego rozpatrzenia w nowym składzie sędziowskim.

Oprócz chaosu prawnego, jaki spowoduje unieważnienie wyroków TK, wydanych przez nieomal dekadę, warto zwrócić uwagę, że zagrożony jest także wyrok zakazujący aborcji eugenicznej. Oznaczałoby to przynajmniej częściowy sukces chuligańskich wybryków, które wydarzyły się w Polsce w jesieni 2020 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Kobieca tożsamość w XXI wieku

Równolegle w Sejmie trwa walka o zwiększenie możliwości zabijania dzieci nienarodzonych. Lewica złożyła dwa projekty ustaw w tej sprawie: jeden z nich częściowo depenalizuje aborcję i pomoc w niej, drugi umożliwia zabicie dziecka w łonie matki do końca 12. tygodnia jego życia płodowego.

Koalicja Obywatelska zgłosiła projekt uznający aborcję do 12 tygodnia ciąży za legalne „świadczenie zdrowotne w postaci przerwania ciąży”.

CZYTAJ TAKŻE: Lista marek, które wsparły tzw. strajk kobiet

Trzecia Droga postuluje, aby o ostatecznych rozwiązaniach rozstrzygnęło referendum. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia odłożył procedowanie projektów tych ustaw do 11 kwietnia 2024, a więc po terminie pierwszej tury wyborów samorządowych.

Narodowcy.net / gazetaprawna.pl / pch24.pl / rp.pl

 

Tymon Kosiorowski

Czytaj Wcześniejszy

Rząd Tuska planuje przywrócić 5% stawkę VAT na żywność

Czytaj Następny

„Uśmiechnięta Polska” w natarciu. Protestujący rolnicy zostali pobici przez policję [+VIDEO]

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *