Straż Graniczna rozbiła grupę przestępczą zajmującą się przemytem ludzi z Białorusi do krajów Europy Zachodniej. Szajka zarobiła blisko 600 mln dolarów. Dochody były przeznaczane na finansowanie terrorystów.
Wczoraj Straż Graniczna poinformowała, że aresztowała 33-letniego Syryjczyka założyciela i członka międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przemytem ludzi. Mężczyzna został zatrzymany w Niemczech. Polskim funkcjonariuszom towarzyszyła niemiecka policja. Syryjczyk był organizatorem nielegalnej migracji z Białorusi, przez Polskę, do krajów europejskich. Razem z innymi osobami z uzyskanych w ten sposób środków finansowych przekazał w kryptowalutach co najmniej 30 mln dolarów amerykańskich dla organizacji terrorystycznych: zbrojnego skrzydła Hezbollahu i Palestyńskiego Dżihadu. Śledztwo prowadzone jest przez Nadbużański Oddział Straży Granicznej pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.
‼️Syryjczyka, założyciela i członka międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej finansującej terrorystów, zatrzymali w ???????? funkcjonariusze Straży Granicznej i ????????Policji. Mężczyzna był organizatorem nielegalnej migracji z????????, przez????????, do krajów ????????
????https://t.co/f4pMzB4Hir pic.twitter.com/16eYlmcgQL— Straż Graniczna (@Straz_Graniczna) May 7, 2024
Czytaj także: Kto stoi za aktywistami oskarżającymi Straż Graniczną o rasizm?
Czytaj także: Łukaszenko kontra Polacy. Czyli walka z polskością na Białorusi
Jak ustalili śledczy, zatrzymany Syryjczyk był założycielem i członkiem zorganizowanej międzynarodowej grupy przestępczej, która od marca 2021 r. do listopada 2023 r. przerzuciła 3,5 tys. osób, między innymi z Syrii, Jemenu i Iraku do Białorusi. Cudzoziemcy trafiali następnie do Polski i dalej do państw Europy Zachodniej. Rolą aresztowanego było także prowadzenie rozliczeń finansowych na potrzeby swojej i innych grup przestępczych operujących na dużą skalę w Polsce i Europie. Według wstępnych wyliczeń, z organizowania przerzutu ludzi przez granicę obywatel Syrii uzyskał korzyść majątkową w kwocie co najmniej 1,67 mln euro, czyniąc sobie z tego procederu stałe źródło dochodu. Terenem działań grupy była Polska, Białoruś, Niemcy oraz państwa Bliskiego Wschodu: Iran, Jemen, Irak i Syria. Mężczyzna czeka na decyzję niemieckiego sądu w sprawie przekazania do Polski. Przedstawione zostaną mu zarzuty kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, organizowania nielegalnej migracji i finansowania terroryzmu. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.\
Czytaj także: Rosja przygotowuje akty sabotażu w całej Europie
narodowcy.net/Straż Graniczna




