Urodził się w 26 października 1913 roku. Jego rodzina należała do elity pokolenia wychowanego w II Rzeczypospolitej. Na jego osobowość złożyło się przywiązanie do niepodległości i polskości, tradycja powstania wielkopolskiego, patriotyczne wychowanie w rodzinie oraz formacja oficera II RP.
W 1939 roku w bitwie nad Bzurą zeskoczył z konia, aby zastąpić poległego celowniczego działa przeciwpancernego. Pomimo początkowego pudła zniszczył 8 czołgów niemieckich, w tym 2 dowódcze. Za tą akcję został odznaczony na polu bitwy przez gen. Kutrzebę orderem Virtuti Militari IV klasy, odpiętym od munduru.
Walczył do kapitulacji Warszawy, po czym razem z dowódcą pułku i kolegą przedostał się do Budapesztu, gdzie przeszedł konspiracyjne szkolenie. Chciał przedostać się do Francji, jednakże dostał nakaz powrotu do Polski, aby tam tworzyć konspirację. W drodze do kraju został aresztowany w Baligrodzie, spędził 3 miesiące w więzieniu, po czym uciekł i pieszo, bez dokumentów przedostał się do Rzeszowa.
Jako komendant ZWZ-AK miał pod sobą 20 tys. konspiratorów u był uważany za jednego z najlepszych dowódców w okręgu krakowskim.
To jego ludzie zdobyli w 1941 na stacji kolejowej w Sędziszowie niemieckie mapy z planami przygotowań do wojny ze Związkiem Radzieckim. Wysyłali aliantom wyczerpujące raporty o niemieckich doświadczeniach z bronią rakietową V-2, przeprowadzonych na poligonie w Bliźnie.
Po wkroczeniu armii czerwonej sprzeciwił się jakimkolwiek kontaktom i formom współpracy, pozostał w konspiracji.
Jako następca Kazimierza Putka wydał rozkaz zakazujący amnestii i utworzeniu przez nich „ludowego wojska polskiego”. Dzięki jego szybkiej interwencji nie doszło do utworzenia owej jednostki.
Po rozwiązaniu AK nadal działał w konspiracji, przeniósł się z Krakowa do Zabrza, gdzie zamieszkał razem z żoną Jadwigą, poślubioną w sierpniu 1945r.
Został aresztowany 27 IX 1947r. Przesłuchiwano go w Katowicach i Krakowie, potem przeniesiono go na rakowiecką. W trakcie rozprawy mówił: ” leżałem skatowany w kałuży własnej krwi, mój stan psychiczny w tych warunkach był taki, że nie zdawałem sobie sprawy co może pisać oficer śledczy. Zeznania te nie są moje”.
Oczekując na karę śmierci, z połamanymi rękami bez skóry i paznokci, pisał grypsy do syna i żony, przekazując im ideę, która kierowała całym jego życiem.
20 I 1951.”Andrzejku! Pamiętaj, że istnieją tylko trzy świętości: Bóg, Ojczyzna i Matka”.
W kolejnym grypsie: „Ja odchodzę – Ty zostajesz, by w czyn wprowadzać idee ojca. Andrzejku: celami Twego życia to:
a) służba dobru, prawdzie i sprawiedliwości oraz walka ze złem,
b) dążenie do rozwiązywania bieżących problemów – na zasadach idei Chrystusowej. W tym celu realizować je w życiu i wprowadzać w czyn,
c) służba Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu”
„Zrobili ze mnie zbrodniarza. Prawda jednak wkrótce zwycięży. Nad światem zapanuje idea Chrystusowa, Polska niepodległość odzyska – a człowiek pohańbioną godność ludzką – odzyska”- z grypsu do towarzyszy broni.
„Musisz go szkolić drogą różnych wyrzeczeń. Silna wola, pracowitość, odwaga, inicjatywa, prawdomówność, godność osobista, narodowa i ludzka – oto elementy na które zwrócić musisz specjalną uwagę. Bez silnego charakteru nie osiągniesz żadnego celu.”-z grypsu do syna
1 marca 1951 roku został zamordowany strzałem katyńskim w tył głowy przez sierżanta Aleksandra Preja, którego był pierwszą ofiarą. Od 2011 roku obchodzimy ten dzień jako święto żołnierzy wyklętych.
Łucja Woźniak



