W Warszawie odbyła się pikieta „W Imieniu Dam”

 
11 marca na Placu Zamkowym w Warszawie odbyła się pikieta „W Imieniu Dam”. Wydarzenie było zorganizowane przez dziewczyny z Młodzieży Wszechpolskiej i Narodową Organizację Kobiet.

Pikieta rozpoczęła się w ciepłe, niedzielne popołudnie w okolicy Zamku Królewskiego. Organizatorki miały ze sobą transparenty „Rodzina jest OK”, „Adopcja jest OK” i „Kobiecość jest OK”. Głównym przesłaniem wydarzenia było hasło „Kobiety ostoją narodu”, które widniało na głównym banerze:

fot. Ruch Narodowy

Bohaterkami, o których mówiono w trakcie pikiety, były trzy ważne postacie - Stefania Firkowska, kol. Maria Mirecka - Loryś i św. Jadwiga. Pokrótce zostały przedstawione życiorysy tych kobiet, które na różne osoby odcisnęły ślad w świadomości Polek. Organizatorki „W Imieniu Dam” podkreślały, że ich wydarzenie z założenia jest alternatywą dla czarnych marszy i wszystkich tych, dla których postulaty feministek nie są odzwierciedleniem faktycznych potrzeb współczesnych kobiet. Podkreślały, że ich celem nie jest zamknięcie kobiet w stereotypowych rolach, a kierowanie się synonimami bycia damą - naturalnością, subtelnością i kobiecością.

fot. Ruch Narodowy

Pikieta zgromadziła wielu uczestników, którzy przysłuchiwali się przemówieniom, a największe wrażenie zrobiły słowa Karoliny Buczkowskiej - 17-letniej dziewczyny, u której w 10 miesiącu życia wykryto mózgowe porażenie dziecięce, które nie pozwala jej być w pełni sprawną. Mimo to Karolina uczestniczy w wielu wydarzeniach patriotycznych, m.in. w Marszu Niepodległości. Na pikiecie „W Imieniu Dam” mówiła o tym, że „Bóg nie dał Karolinie zdrowych nóg, ale dał jej serce, które musi nosić”. Nie trzeba podkreślać, jakie wrażenie na zebranych zrobiły słowa tej młodej dziewczyny, od której biła siła i hart ducha.

fot. Adam Kawałek

Pikieta przebiegła spokojnie i bez problemów. Przechodnie często przystawali i słuchali przemówień. Wśród zgromadzonych rozdawano ciastka i tulipany. Dziewczyny pokazały, że można manifestować kobiecość w spokojny i wyważony sposób, bez zbędnych krzyków i wulgarności. I oby tak dalej - do zobaczenia za rok!

fot. Adam Kawałek

 

Redakcja

Czytaj Wcześniejszy

Nacjonalistyczna partia startuje w wyborach w Szwecji

Czytaj Następny

W poszukiwaniu inspiracji... „Pług”

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *